Ostatnio na blogu Aktywnie niedoczynna

symptomy

Zanikowe zapalenie tarczycy (choroba Orda)

napisała Daria Kikoła 10 października 2015 7 komentarzy

Zagadka mojego Hashimoto została rozwiązana. Przeciwciała w normie, na USG tarczycy brak ognisk zapalnych i brak nacieków limfocytowych. Na ostatniej wizycie postanowiłam zawalczyć o odpowiedź na najbardziej niejasne pytanie: na jakiej podstawie stwierdzono u mnie Hashimoto?

Czytaj więcej

życie z niedoczynnością

Przyczyna niedoczynności tarczycy: molestowanie seksualne i doświadczenie przemocy

napisała Daria Kikoła 27 września 2015 4 komentarze

Gdy pytamy endokrynologa „skąd bierze się niedoczynność tarczycy?”, nie możemy liczyć na jednoznaczną odpowiedź. Różne teorie mówią o efekcie ubocznym Czarnobyla, niesprzyjających genach i innych przyczynach o których pisałam tutaj.  Ostatnie badania kanadyjskich naukowców wskazują, że jednym z czynników powodujących niedoczynność (w szczególności u kobiet) jest…doświadczenie traumy molestowania seksualnego w dzieciństwie. 

Odkryliśmy zależność pomiędzy doświadczeniem krzywdy w dzieciństwie a chorobami tarczycy u kobiet – wyjaśnia profesor Esme Fuller Thomson z Uniwersytetu w Toronto .

-Początkowo myśleliśmy, że wyniki badań można tłumaczyć codziennym stresem, uzależnieniu od papierów lub alkoholu, ponieważ niektóre z tych problemów mogą dotyczyć zarówno osób, które doświadczyły przemocy w dzieciństwie, a także tych, którzy borykają się z chorobami tarczycy. Jednak gdy stworzyliśmy listę 14 potencjalnych czynników łączących obie grupy ustaliliśmy, że kobiety, które doświadczyły molestowania lub przemocy w dzieciństwie były o 40% bardziej narażone na zaburzenia funkcjonowania tarczycy.

156H

Dlaczego tak się dzieje?   

Wbrew pozorom zdrowie psychiczne i zdrowie fizyczne są ściśle powiązane. Jeśli doświadczamy traumy w dzieciństwie przez lata nosimy w sobie bombę zegarową, która musi kiedyś przecież wybuchnąć. Gdy dorastamy w przewlekłym stresie i niepokoju, poziom kortyzolu szybuje, a nasz organizm przechodzi w stan ciągłej gotowości do walki lub ucieczki.  Możesz sobie wyobrazić jak taki stan obciąża organizm – do mięśni trafia znacznie więcej cukru, wzrasta ryzyko cukrzycy i otyłości. Ból, który odczuwamy wewnątrz mści się na nas w postaci objawów somatycznych – problemów ze snem, trudności z koncentracją, obniżeniem libido, czy niestety…zaburzeniami funkcjonowania tarczycy i jeszcze szerszą gamą nieznośnych symptomów.

Grupa ryzyka

Badanie opisane w Journal of Aggression, Maltreatment, & Trauma, zostało przeprowadzone na próbie 13,070 Kanadyjczyków, z czego ponad 1000 przyznało się do doświadczenia krzywdy w dzieciństwie. U 906 osób z tej grupy zdiagnozowano chorobę tarczycy jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia.

Jeśli Twoje wyniki nie poprawiają się mimo leków, zdrowego żywienia i aktywności fizycznej zastanów się, czy nie trzymasz w sobie dawnych urazów, nad którymi do tej pory bałaś się pracować. To nie musi być koniecznie doświadczenie molestowania, ale np. nękanie w szkole, zmaganie się z niską samooceną czy też dorastanie w domu, gdzie jeden z rodziców nadużywał alkoholu lub stosował przemoc.

 Co mogę zrobić?

Jesteście ze mną już od ponad roku, dlatego otwieram się przed Wami – ja także należę do grupy ryzyka. W wieku 15 lat doświadczyłam krzywdy ze strony mojego nauczyciela w gimnazjum. Przez prawie 10 lat trzymałam to w sobie-  hodowałam i jednocześnie na siłę tłumiłam poczucie lęku, niepokoju i wściekłości. Myślę, że to właśnie jeden z powodów mojej niedoczynności. Gdy za bardzo koncentruję się na przeszłości, zauważam nasilenie się objawów.

Istnieją jednak sposoby na rozprawienie się z dawnymi urazami – dla niektórych z nas będzie to terapia, dla innych nazwanie problemu, najzwyklejsza rozmowa, jeszcze dla innych aktywne działania społeczne, „wyżycie się” w sporcie lub medytacja. Polecam każdemu z Was trzeźwe spojrzenie w głąb siebie oraz dążenie do wewnętrznej równowagi i zadbanie także o sferę emocji. Wszystko to dla zdrowia:)

149H

życie z niedoczynnością

Poprawiamy niedoczynną sylwetkę – biust

napisała Daria Kikoła 13 września 2015 4 komentarze

Dzisiejszy post dedykuję Niedoczynnym, które borykają się z problemem „wałeczków” na plecach. Podobno kochanego ciałka nigdy za wiele, jednak żadna z nas nie cieszy się widokiem wylewającej się tkanki tłuszczowej, która zwisa niedbale na plecach w okolicach pach i piersi. Odznaczające się fałdki można jednak pokonać!

Czytaj więcej

życie z niedoczynnością

Feministki są brzydkie

napisała Daria Kikoła 29 sierpnia 2015 5 komentarzy

Mówi się, że niedoczynność to choroba ambitnych kobiet. Bierzemy coraz więcej na głowę – chcemy się rozwijać, jesteśmy matkami, pracujemy, gotujemy, uczymy się, realizujemy swoje pasje, dbamy o piękno ducha i ciała – jak wiele z nas próbuje pogodzić to wszystko na raz? Czy czujemy się doceniane?

Huśtawka hormonalna często doprowadza nas do dzikiego szału albo niewyjaśnionego płaczu. Same tego nie rozumiemy. Nie możemy  jednak zgadzać się na to, aby ktokolwiek nazywał nas „tymi słabszymi”. Jeśli w to uwierzymy, kolejnym krokiem jest tylko depresja i pasmo narzekań.

Wiele z nas traci kontrolę nad tym, jak wyglądamy pomimo hektolitrów potu wylanych podczas ćwiczeń i pomimo przestrzegania zasad zdrowego żywienia. Wtedy tak ważne jest wsparcie partnera, który jeśli rzeczywiście kocha – powinien wykazać się zrozumieniem, a najlepiej włączyć się w akcję „razem zawalczmy o zdrowie”. Jeżeli słyszysz docinki na temat tego „że znowu ci się przytyło” albo jeśli czujesz się obrażana, obie bardzo dobrze wiemy, że zasługujesz na kogoś lepszego.

Chcę skierować ten apel do wszystkich Niedoczynnych, które godzą się na złe traktowanie przez partnera ze strachu, że „nikt inny ich nie zechce”.

Żyjemy w kulturze, w której głównym wyznacznikiem atrakcyjności jest fizyczność. Sama lubię wertować zdjęcia pięknych, zdrowych, umięśnionych sylwetek – stąd czerpię inspirację. Nie zgadzam się jednak to, żeby oceniać mnie jako kobietę przez rozmiar stanika lub pryzmat tego ile mam w biodrach.

Wiem, że jest Ci trudno. Tak wiele z Was pisze o tym, że utraciłyście sens życia, że nic Wam się nie chce, że nie czujecie się doceniane. Dlaczego tak jest?  Dlaczego w ogóle mamy potrzebę bycia docenianą?

Mam wrażenie, że problem leży w tym, że na siłę chcemy być „heroskami” – wiecznie działamy z myślą o innych. W naszym grafiku nie ma miejsca na czas dla siebie. Mam złą wiadomość – to nie sprzyja niedoczynności tarczycy, która karmi się stresem.

Nie musisz wystartować w następnej edycji Top Model.

Nie musisz czuć się winna, gdy ktoś Cię obserwuje, kiedy jesz lub gdy płaczesz.

Nie musisz pozwalać na to, aby ktoś Cię obrażał ze względu na to jak wyglądasz.

Nie musisz zadowalać wszystkich dokoła.

Chcę Ci przypomnieć dlaczego jesteś wyjątkowa, pamiętasz?

8 powodów dlaczego warto zakochać się w Niedoczynnej 

26 sierpnia świętowaliśmy Dzień Równości Kobiet. Właśnie dlatego powstał ten wpis. Feminizm można rozumieć na różne sposoby. Ja wierzę w to, że nie muszę być perfekcyjną panią domu i że moje szczęście zależy wyłącznie od tego, czy zawalczę o siebie – swoją przestrzeń, swoje pasje, samorealizację i czas na spojrzenie w głąb siebie;)

Pracuję na pełen etat, kończę drugie studia, zarządzam Fundacją, chodzę na randki, spotykam się ze znajomymi, piszę tego bloga, lubię gotować i nie znoszę sprzątać. Nie czuję się słabsza.

A Ty jak walczysz o siebie? Jakie są Twoje ambicje?  🙂

Wpis to część akcji Jestem jedną z nich

Pozostałe publikacje:

http://100sukienek.in/feministki-sa-brzydkie/

http://wysoka.es/feministki-sa-brzydkie/

http://malokulturalna.pl/feministki-sa-brzydkie/

http://www.anwen.com.pl/2015/08/feministki-sa-brzydkie.html

#jestemjednaznich

metamorfozy

Osiągnęłam to…sama! Metamorfoza Pauliny

napisała Daria Kikoła 27 sierpnia 2015 10 komentarzy

O swoim Hashimoto wiem od początku grudnia. Zaczęło się jesienią od nerwobóli. Na wzrost wagi nie zwracałam uwagi, bo nigdy się dietą nie interesowałam i jadłam to co i kiedy miałam ochotę. Dopiero u lekarza dotarło do mnie, że przybrałam grubo ponad 10 kg w ciągu roku. Już mi było źle…

Paulina przed

W październiku zaczęły mi wypadać włosy i to garściami. Też nie zwracałam na to większej uwagi do czasu aż mąż postawił mnie przed lustrem i pokazał łysy placek wielkości pięści z tyłu głowy. Książkowy przykład łysienia plackowatego.

Płacz, lament i w końcu depresja. Kiedy 1 lutego weszłam na wagę to się dobiłam. Zobaczyłam właśnie wspomniane prawie 85 kg a miałam wtedy jeszcze 29 lat. Wtedy się postawiłam. I tego pamiętnego 1 lutego zmieniłam nawyki żywieniowe.

Na początku pożegnałam pieczone i smażone potrawy. Zaczęłam jeść dużo warzyw i owoców. Jadłam/ jem regularnie. Piję do teraz dużo wody. Zainwestowałam też w parowar i prawie każdy obiad jest u nas przygotowywany na parze. Przez to nawet mój mąż (choć nie jest na żadnej diecie czy redukcji) stracił parę kg.

Przestałam też zajadać wieczorne zachcianki. No i za namową mojego endo postawiłam na aktywność fizyczną choć na początku nie mogłam się ruszyć… Ponieważ była zima to zaczęłam od ćwiczeń w domu. Odkopałam stepper, kupiłam hantelki, matę i po prostu ćwiczyłam. Bez Ewy i innych fit kobiet. Po prostu sama. Tak się samej sobie postawiłam.

Paulina zajawka

Kiedy przyszła wiosna wróciłam na rower (załapałam mega bakcyla) i robię coraz większe dystanse no i sprawia mi to coraz większą radochę. W niedzielę np zrobiłam 80km. Emotikon smile Tak w 3 miesiące straciłam 16 kg i trzymam wagę do dziś choć wygląd mojego ciała to nie jest jeszcze to co chcę osiągnąć. Ale cały czas jestem aktywna fizycznie i wiem, że mi się uda. To tak w skrócie.

Poza tym ważne dla mnie było wsparcie męża. Przez całą zimę i moją depresję siedział przy mnie, wspierał i głaskał po głowie kiedy ja ryczałam pod kocem każdego dnia. Kardiolog, endokrynolog i dermatolog też zrobili swoje. Nie wspominając już o pigułkach szczęścia. Wyszłam z depresji, włosy odrosły, schudłam i czuję się o niebo lepiej.

Ale unikam słowa DIETA. Sam mój endo powiedział mi, że każda dieta kiedyś się kończy, a ja powinnam zmienić nawyki żywieniowe. No i tego się trzymam. Zmieniłam te nawyki, wprowadziłam ruch i opłacało się. Nie ma już zimy, depresji, łez i czarnej jaskini, w której byłam. Teraz ŻYJE 30 letnia ale uśmiechnięta Paulina.

11911395_10206072029934060_807342596_n

Pozdrawiam serdecznie i rób dalej to co robisz na fejsie. Wszystko dla niedoczynnych jest znaczące. Chociaż wychodzę z założenia, że nie ma co za dużo brać do siebie tylko postawić się chorobie i robić swoje.

recenzje

Food Detective – recenzja testu na nietolerancje pokarmowe

napisała Daria Kikoła 14 sierpnia 2015 6 komentarzy

O tym, że dieta w niedoczynności tarczycy jest sprawą indywidualną nie muszę Was przekonywać. Dlaczego nie istnieje ujednolicony jadłospis dla niedoczynnych? Dlatego, że niedoczynności często towarzyszą inne choroby – nasza dieta będzie wyglądać inaczej jeśli cierpimy na Hashimoto, mamy cukrzycę lub anemię. Do największych kwestii spornych należy eliminacja glutenu i nabiału z  naszego menu. 

Wciąż rozglądam się za dobrym dietetykiem – takim prawdziwym, nie z Internetu (i polecam to wszystkim niedoczynnym). Odkąd zgłębiam temat zdrowego żywienia, cały czas nurtuje mnie pytanie: czy przypadkiem nie szkodzę sobie spożywając ulubione produkty?

Postanowiłam to sprawdzić i zakupiłam test Food Detective.

food detective

Trudno, poniosłam spory koszt, ale producentowi najwidoczniej nie zależało, żeby dotrzeć do osób, które takiego testu mogą najbardziej potrzebować, gdyż nawet nie raczył odpisać mi na mejla z zapytaniem o możliwość testowania;) Na stronie producenta test kosztuje 399 zł, jednak udało mi się go zakupić za 318 zł na ceneo.

Jak wykryć nietolerancje pokarmowe?

Zestaw Food Detective wygląda jak laboratorium małego chemika – znajdziemy tu 2 lancety, chusteczkę dezynfekcyjną, 2 mikropipety, tackę reakcyjną, roztwór do rozcieńczania próbek, 2 roztwory do płukania tacki, roztwór wykrywający przeciwciała oraz roztwór wywołujący.

Test wykrywa produkty żywnościowe, które powodują wytwarzanie przeciwciał IgG biorące udział w stanach takich jak. np. nietolerancja pokarmowa czy zespół jelita drażliwego. Na tacce ze schematem produktów żywnościowych znajdziemy m.in. owies, pszenicę, gluten, żyto, mleko krowie, pełne jajo, orzechy, drożdże , pomidory czy grzyby.

Rzetelna recenzja

Jeżeli robi Ci się słabo na widok krwi – ten test nie jest dla Ciebie. Zanim w ogóle rozpoczniesz test, musisz pobrać krew z palca – lancety, które są w zestawie nie wystarczą, aby wydobyć solidną kroplę krwi. Próbowałam dwa razy, na dwóch palcach. Wciąż bezskutecznie. Nie chcę zdradzać Wam w jaki sposób i skąd pobrałam krew, bo nie wszyscy mają tu mocne nerwy;)

Cały test zajął 40 minut.

test food detective

Przyznam Wam, że wynik wcale mnie nie zaskoczył. Mam Hashimoto, ale nie stwierdzono u mnie obecności przeciwciał, więc nie spodziewałam się ostrej nietolerancji na żaden ze składników. Od kilku miesięcy uważnie obserwuję swój organizm i potwierdziło się to, co przypuszczałam: mój organizm nieszczególnie lubi, gdy ładuję w siebie gluten i produkty mleczne.

I teraz najważniejsze – czy test jednoznacznie odpowiedział na pytanie : czy muszę na zawsze wyeliminować gluten i nabiał z mojej diety?

Ten jasny wynik wskazuje, że mam lekką nietolerancję glutenu i mleka krowiego. Co powinnam zrobić? Według zaleceń Food Detective wyeliminować na 3 miesiące następujące produkty: mleko, śmietanę, masło, serwatkę, wypieki, chleb, pizzę, ziemniaki puree, zaprawiane zupy, przetwarzane mięsa i kiełbasy, gotowe przekąski, czekoladę, wyroby cukiernicze, jogurty, serki homogenizowane, lody, tłuszcze do smarowania oraz wszelkie inne produkty zawierające gluten.

Istnieje wiele szkół i teorii na temat odżywiania w niedoczynności tarczycy – znam przypadki Niedoczynnych, które wspaniale czują się na diecie Paleo, znam także przypadki osób, których wyniki poprawiły się po wyeliminowaniu nabiału i glutenu i znam też Niedoczynnych, którym wystarczyło przestrzeganie regularności posiłków, wprowadzenie większej ilości warzyw w diecie i wyeliminowanie słodyczy i fast foodów. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co zadziała w Twoim przypadku.

Mam już dość tych ograniczeń

To jedno z najczęstszych zdań, które mi przesyłacie. Nie mam magicznej różdżki, żeby to zmienić, ale wierzę, że wszystko zależy od naszego podejścia.

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego dawniej nie słyszało się o alergiach i nietolerancjach pokarmowych? Na pewno wiesz już o tym, że jedną z głównych przyczyn powstawania nowotworów jest niewłaściwa dieta.

Jeśli nie zaczniesz chorobliwie liczyć kalorii i nosić ze sobą listy niewskazanych produktów (bo tych zakazanych wcale nie ma tak wiele) możesz zrozumieć, że niedoczynność wcale nie musi być postrzegana jako ograniczenie – raczej jako zachęta do zdrowego żywienia. Możesz się ze mną nie zgadzać, ale cieszę się, że niedoczynność przytrafiła mi się w porę – akurat teraz, gdy jest łatwy dostęp do informacji, świadomość społeczeństwa na temat zdrowego stylu życia rośnie (coraz więcej sklepów wprowadza produkty organiczne i bezglutenowe, coraz więcej osób zaczyna ćwiczyć) i akurat w tym wieku, kiedy to ja sama decyduję, co ląduje na moim talerzu.

Jaka dieta przy niedoczynności?

Twoje pytanie powinno brzmieć raczej: jaka dieta dla mnie? Nie ufaj gotowym jadłospisom „dla wszystkich” – pamiętaj, że dobry dietetyk weźmie pod uwagę wszystko: Twój cel, Twoje wyniki, historię chorób, styl życia, plan dnia, preferencje żywieniowe, a nawet leki, które przyjmujesz (kto wie, może to właśnie źle dobrana antykoncepcja „zatrzymuje wodę” ?). Przypomnij sobie listę wskazanych i niekoniecznie zalecanych produktów w niedoczynności tarczycy. Zastanów się jak wyglądał Twój ostatni tydzień – czy nie pomijałaś posiłków, czy Twoje posiłki dodawały Ci energii?

Gdybym miała zrobić test Food Detective jeszcze raz, nie jestem pewna, czy zdecydowałabym się na aż tak drogi zakup – okazało się, że moja intuicja mnie nie myli. Obserwuj swoje ciało – ono zawsze da Ci odpowiedź:)

symptomy

Jak pokonać senność i zmęczenie w niedoczynności tarczycy?

napisała Daria Kikoła 7 sierpnia 2015 15 komentarzy
Gdy próbuję wytłumaczyć zdrowej osobie, jak czują się niedoczynni, używam takiego porównania: na pewno w dzieciństwie spróbowałeś aviomarinu lub leku, który miał zapobiegać chorobie lokomocyjnej. Jak się później czułeś? Mógłbyś przespać całą podróż i do końca dnia byłeś pół-przytomny, prawda? Wyobrażasz sobie, że można funkcjonować w ten sposób dłużej niż jeden dzień?

Ospałość, znużenie, przemęczenie, konieczność ucinania sobie drzemek w ciągu dnia, często płytki sen w nocy – to tylko niektóre z objawów niedoczynności tarczycy, które towarzyszą znakomitej większości z nas. Aż 84% niedoczynnych skarży się na poczucie wiecznego zmęczenia i 80% z nas zmaga się z sennością.

Przyczyny zmęczenia

Nasza tarczyca wytwarza tyroksynę – hormon, który reguluje sposób, w jaki nasze ciało pozyskuje i pożytkuje energię. Niedobory hormonów tarczycy skutkują spadkiem energii i poczuciem osłabienia.

Jak rozpoznać zmęczenie powiązane z niedoczynnością? 
  • Czy coraz częściej trudno podnieść Ci się z łóżka tuż po przebudzeniu?
  • Czy czujesz się senna w ciągu dnia?
  • Czy zmagasz się z migrenami popołudniami i wieczorami?
  • Czy cierpisz na bezsenność?
  • Czy budzisz się kilka razy w nocy?
  • Czy Twój sen jest płytki i nieregenerujący?
  • Czy jeśli odpuścisz sobie aktywność fizyczną na kilka dni, bardzo trudno wrócić Ci do poprzedniej formy?

Jeśli na większość z tych pytań odpowiedziałaś TAK, najprawdopodobniej Twoje zmęczenie i ospałość wynikają z niedoczynności tarczycy.

Jak dodać sobie energii?

Jeśli myślisz o tym, aby sięgnąć po różnego rodzaju stymulanty – kawę, energetyki lub wszelkie dopalacze – zapomnij:) Kofeina w przesadzonej ilości podnosi poziom stresu i może mścić się na nas w formie tłuszczyku i w dalszej perspektywie pogłębia tylko zmęczenie. Rzuć papierosy – choć palenie to chwilowy relaks, nikotyna ma niemały wpływ na jakość Twojego snu.

Zadbaj o równowagę hormonalną


Jeśli Twojego endokrynologa interesuje tylko poziom TSH – wiedz, że czas go zmienić. Dopasowanie dawki leku, a także to jak się czujesz jest zależne od wielu czynników. Upewnij się, że Twój lekarz ma indywidualne podejście – czy kiedykolwiek sprawdzałaś poziom ft3, ft4, aTPO, aTG, prolaktyny, kortyzolu? Dbaj także o to, co jest zależne od Ciebie – przyjmuj tabletkę tuż po przebudzeniu, odczekaj pół godziny zanim zjesz śniadanie i co najmniej godzinę zanim wypijesz kawę. Nie pomijaj tabletek:)

Wybieraj produkty, które zaopatrzą Cię w energię

Zapomnij o śmieciowym żarciu. To co jesz powinno dostarczać Ci energii:) Czas sięgnąć po antyoksydanty – pamiętasz kiedy ostatnio przygotowałaś sobie witaminowego shake’a? Czy dbasz o różnorodność produktów? Czy dostarczasz sobie białka? Czy nie brakuje Ci żelaza? O produktach szczególnie polecanych niedoczynnym przeczytasz tutaj.

Postaraj się spać 8 godzin

Tak, wiem jak to jest trudne – natłok obowiązków, dziecko, problemy z bezsennością? To właśnie sen nas regeneruje, dlatego nie warto zarywać nocek lub decydować się na nocne zmiany w pracy – to może być zbyt duże obciążenie dla niedoczynnego organizmu. Masz problem z bezsennością? Przeczytaj o tym, jak zadbać o higienę snu.

Aktywność fizyczna najlepszym zastrzykiem energii

woman-jogger-jogging-sport-largeMożesz uważać mój pomysł za szalony, ale polecam Ci spędzić pół godziny między tabletką a śniadaniem właśnie na umiarkowanej aktywności fizycznej lub porannej przebieżce. To najlepszy sposób, żeby się rozbudzić i zadbać o koncentrację i energię w pracy czy podczas nauki. I wiadomo – rano najszybciej spalamy kalorie!

Uporządkuj swoje życie

 

Chaos w otoczeniu, to chaos w życiu…A chaos może być naprawdę męczący. Wiem coś o tym, bo często przewracam się o rzeczy, które gromadzę na środku pokoju. Spróbuj utrzymać porządek przez dłuższy czas i sprawdź jaki ma to na Ciebie wpływ. Mi pomaga:) Masz dużo na głowie i z niczym się nie wyrabiasz? Witaj w klubie! W końcu niedoczynność tarczycy to choroba ambitnych kobiet. Warto zacząć dzień od sporządzenia listy zadań. Zorganizowanie pomoże Ci znaleźć trochę czasu na…krótką drzemkę? 🙂

symptomy

Wszystkie objawy niedoczynności w jednym miejscu. Razem z rozwiązaniami jak się ich pozbyć:)

napisała Daria Kikoła 31 lipca 2015 14 komentarzy
Pamiętasz ten dzień, gdy dowiedziałaś się o niedoczynności? Ja też. Żałuję, że wtedy nie znalazłam materiałów, które pomogłyby mi zrozumieć, co dzieje się z moim organizmem i co właściwie mogę zrobić, żeby poczuć się lepiej. 

Dziś razem z Tobą mamy szansę stworzyć coś, czego jeszcze nie widział polski Internet – Pozytywny Poradnik dla Początkujących Niedoczynnych.

Jak możesz pomóc? 

Opowiedz mi o swoich objawach. Klikając w poniższy obrazek otworzysz ankietę z objawami niedoczynności. Mogłam coś pominąć! Ach ta nasza niedoczynna pamięć 😉 Chcesz dodać kolejny symptom? Napisz o nim w komentarzu do tego posta.

Dlaczego to jest ważne?

Liczba niedoczynnych drastycznie wzrasta, a wciąż brakuje lekarzy, którzy chcą leczyć nas z holistycznym podejściem. Niech nasz poradnik będzie pierwszą rzeczą, która wpadnie im w ręce, gdy usłyszą wyrok „niedoczynność”. Kto wie, może i Ty znajdziesz w nim coś dla siebie:)

Gotowi? Do dzieła!

objawy niedoczynności

konkursy

Konkurs „Aktywnie z niedoczynnością” i Lady Comp Polska

napisała Daria Kikoła 27 lipca 2015 0 komentarzy

Cześć! Dziś wspólnie z Lady Comp Polska organizujemy dla Was konkurs

„Płodność a niedoczynność tarczycy”

Do zgarnięcia 5 designerskich kubków + (jeśli potrzebujesz motywacji lub zwyczajnie chcesz się wygadać komuś, kto zrozumie) spotkanie ze mną (okolice Trójmiasta) lub rozmowa na Skype (cały świat) 🙂

FullSizeRender (9)

Wystarczy, że odpowiesz na następujące pytania:

1. W której fazie cyklu podstawowa temperatura ciała rośnie?

a) faza lutealna b) faza folikularna c) menstruacja

2. Gdy staramy się o dziecko, ważne, żeby nasze TSH było na poziomie:

a) 1-1,5 b) 2-3 c) ok. 4 d) powyżej 4,5

3. Czynnikiem, który znacznie wpływa na poziom prolaktyny i powoduje trudności z zajściem w ciążę jest:

a) czekolada b) alkohol c) stres

4. Jak na co dzień dbasz o swoją tarczycę?  (2-3 zdania)

Odpowiedzi prześlij na aktywniezniedoczynnoscia@gmail.com , w temacie wpisz „konkurs”.  Konkurs trwa do soboty 1.08. 2015 – wtedy wyłonimy zwycięzców. Sprawdzajcie Wasze skrzynki!

Trzymam kciuki!

Daria