metamorfozy

Osiągnęłam to…sama! Metamorfoza Pauliny

napisała Daria Kikoła 27 sierpnia 2015 10 komentarzy
metamorfoza-pauliny

O swoim Hashimoto wiem od początku grudnia. Zaczęło się jesienią od nerwobóli. Na wzrost wagi nie zwracałam uwagi, bo nigdy się dietą nie interesowałam i jadłam to co i kiedy miałam ochotę. Dopiero u lekarza dotarło do mnie, że przybrałam grubo ponad 10 kg w ciągu roku. Już mi było źle…

Paulina przed

W październiku zaczęły mi wypadać włosy i to garściami. Też nie zwracałam na to większej uwagi do czasu aż mąż postawił mnie przed lustrem i pokazał łysy placek wielkości pięści z tyłu głowy. Książkowy przykład łysienia plackowatego.

Płacz, lament i w końcu depresja. Kiedy 1 lutego weszłam na wagę to się dobiłam. Zobaczyłam właśnie wspomniane prawie 85 kg a miałam wtedy jeszcze 29 lat. Wtedy się postawiłam. I tego pamiętnego 1 lutego zmieniłam nawyki żywieniowe.

Na początku pożegnałam pieczone i smażone potrawy. Zaczęłam jeść dużo warzyw i owoców. Jadłam/ jem regularnie. Piję do teraz dużo wody. Zainwestowałam też w parowar i prawie każdy obiad jest u nas przygotowywany na parze. Przez to nawet mój mąż (choć nie jest na żadnej diecie czy redukcji) stracił parę kg.

Przestałam też zajadać wieczorne zachcianki. No i za namową mojego endo postawiłam na aktywność fizyczną choć na początku nie mogłam się ruszyć… Ponieważ była zima to zaczęłam od ćwiczeń w domu. Odkopałam stepper, kupiłam hantelki, matę i po prostu ćwiczyłam. Bez Ewy i innych fit kobiet. Po prostu sama. Tak się samej sobie postawiłam.

Paulina zajawka

Kiedy przyszła wiosna wróciłam na rower (załapałam mega bakcyla) i robię coraz większe dystanse no i sprawia mi to coraz większą radochę. W niedzielę np zrobiłam 80km. Emotikon smile Tak w 3 miesiące straciłam 16 kg i trzymam wagę do dziś choć wygląd mojego ciała to nie jest jeszcze to co chcę osiągnąć. Ale cały czas jestem aktywna fizycznie i wiem, że mi się uda. To tak w skrócie.

Poza tym ważne dla mnie było wsparcie męża. Przez całą zimę i moją depresję siedział przy mnie, wspierał i głaskał po głowie kiedy ja ryczałam pod kocem każdego dnia. Kardiolog, endokrynolog i dermatolog też zrobili swoje. Nie wspominając już o pigułkach szczęścia. Wyszłam z depresji, włosy odrosły, schudłam i czuję się o niebo lepiej.

Ale unikam słowa DIETA. Sam mój endo powiedział mi, że każda dieta kiedyś się kończy, a ja powinnam zmienić nawyki żywieniowe. No i tego się trzymam. Zmieniłam te nawyki, wprowadziłam ruch i opłacało się. Nie ma już zimy, depresji, łez i czarnej jaskini, w której byłam. Teraz ŻYJE 30 letnia ale uśmiechnięta Paulina.

11911395_10206072029934060_807342596_n

Pozdrawiam serdecznie i rób dalej to co robisz na fejsie. Wszystko dla niedoczynnych jest znaczące. Chociaż wychodzę z założenia, że nie ma co za dużo brać do siebie tylko postawić się chorobie i robić swoje.

Przeczytaj

10 komentarzy

Malga 27 sierpnia 2015 z 20 h 58 min

Wow! Super! Brawo i gratulacje dla Pauliny (i jej męża:) ) !!

Odpowiedz
Anonim 28 sierpnia 2015 z 5 h 17 min

Jestem pod wrażeniem, gratulacje!! dla mnie mega motywacja!!dziękuję

Odpowiedz
szpinakowefit 28 sierpnia 2015 z 7 h 37 min

pięknie!!!

Odpowiedz
Ania 30 sierpnia 2015 z 4 h 46 min

Super efekty. Możesz jednak podpowiedzieć czy jak zaczęłaś zdrowy tryb życia to twoje tsh było w normie? Ja mam ok. 4 a mój mąż ponad 20. I lekarz endokrynolog zabronił mu chudnąć. Jest to niebezpieczne przy tak wysokiej niedoczynność i gdyż tarczyca znowu będzie chciała więcej kilogramów a takie skoki wagi nie są dobre dla organizmu. Owszem zdrowo się odżywiamy ale nie mamy stosować typowej diety odchudzającej do wyrównania tsh. Jak było u ciebie?

Odpowiedz
Daria Kikoła 30 sierpnia 2015 z 5 h 49 min

Twój mąż musi jak najszybciej zmienić endokrynologa! Jeżeli Twoj mąż będzie gubił 0,5 kg/ na tydzień i lekarz będzie kontrolował dawkę leków to nie jest to niebezpieczne, a wręcz zalecane. Przecież otyłość strasznie obciąża serce i zwiększa ryzyko innych chorób! Odżywiajcie się zdrowo, regularnie i ćwiczcie chociaż 3 razy w tygodniu:)

Odpowiedz
Anonim 30 sierpnia 2015 z 16 h 44 min

wow..gratulacje 😀

Odpowiedz
Ela 15 września 2015 z 1 h 37 min

Czy możesz powiedzieć co zrobiłaś, że włosy zaczęły odrastać? Mi strasznie wypadają jestem już na pół łysa 🙁 biorę Biotebal, używam szamponów naturalnych, oraz robię maseczki z żółtka, z cytryny i olejku rycynowrgo i nic nie pomaga 🙁

Odpowiedz
Maciej Krysiak 19 stycznia 2016 z 14 h 59 min

Gratuluję wytrwałości, siły woli. Postawa godna naśladowania!

Odpowiedz
Dorota 10 marca 2016 z 13 h 26 min

Na początek oczywiście wielkie gratulacje. Chciałabym się dopytać czy Paulinka stosowała jakieś suplementy?

Odpowiedz
Anonim 4 marca 2017 z 8 h 50 min

Gratuluje. To wymaga samodyscypliny. Dobrze, że trafiłaś na dobrych specjalistów, bo to bardzo ważne . Ja niestety nie mogę trafić na lekarza, który poważnie podejdzie do problemu .

Odpowiedz

Podziel się opinią!