symptomy

Jestem hiper pro

napisała niedoczynna 9 sierpnia 2014 0 komentarzy
hiperprolaktynemia

Moi drodzy Niedoczynni,

Wspominałam już o hashi, teraz przyszedł czas na tych, którzy są ‘hiper-pro’. Może uda nam się stworzyć słownik niedoczynnego slangu? Kim są hiper-pro? Kobiety i mężczyźni, którzy zmagają się z hiperprolaktynemią, podwyższonym poziomem prolaktyny, hormonu wydzielanego w przysadce mózgowej.

 

Prolaktyna (PRL) powinna być przyjaciółką ciąży – to właśnie w czasie oczekiwania na dziecko prolaktyna stymuluje wzrost gruczołów piersiowych, podtrzymuje czynność ciałka żółtego, a także jest odpowiedzialna za laktację. Poza tym,  odpowiedni poziom prolaktyny zapewnia też prawidłowe funkcjonowanie wątroby, gonad i komórek limfoidalnych.  U panów prolaktyna stymuluje proces wytwarzania testosteronu.

Czym jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia jest zaburzeniem układu podwzgórzowo-przysadkowego, objawiającym się wysokim poziomem prolaktyny. W praktyce hiperprolaktynemia może (ale nie musi) oznaczać zagrożenie dla naszej płodności. Hiperprolaktynemia u kobiet najczęściej objawia się w postaci nieregularnych, nader skąpych lub obitych miesiączek, cyklów bezowulacyjnych, a także wycieku treści mlecznej z piersi. Natomiast u mężczyzn są to zaburzenia gruczołów płciowych, ginekomastia (przerost gruczołu piersiowego), oligospermia, utrata libido i impotencja.  

Jak zdiagnozować hiperprolaktynemię?

 

Stężenie prolaktyny zależne jest od różnych czynników. Prolaktyna skacze do góry podczas:

– fazy REM (najwyższe stężenie mamy po przebudzeniu)

– intensywnego wysiłku fizycznego

– stosunku seksualnego

– okresu laktacji

– stresu

– spożywania posiłków bogatych w tłuszcze i białka

 

Poza przyczynami fizjologicznymi, wpływ na wysokie stężenie prolaktyny może mieć także przyjmowanie następujących leków:

hiperpro

Wpływ leków i innych czynników na oznaczenia hormonalne – Krzysztof Lewandowski, Jan Dąbrowski, Magdalena Marcinkowska, Anna Cyniak -Magierska, Joanna Wiktorska

Istnieją także przyczyny patologiczne, których zlokalizowanie jest kluczem do zwycięstwa w walce z hiperprolaktynemią. Są to:

– guzy (nie przestraszcie się, najczęściej można pozbyć się ich farmakologicznie:) – gruczolaki przysadki mózgowej (wykryje je badanie MRI), które dzielimy na 2 grupy:

1) mikroprolaktynoma (średnica zmiany < 10 mm) – najczęściej diagnozowane u kobiet w przedziale wiekowym 20-40 lat

2) makroprolaktynoma (guzy o średnicy > 10 mm) – najczęściej diagnozowane u mężczyzn ze względu na późne wykrycie hiperprolaktynemii

Innym powodem mogą być też zaburzenia metabolizmu prolaktyny u pacjentów z niewydolnością wątroby i niewydolnością nerek.

Zaburzenia gospodarki hormonalnej takie jak np. zespół Cushinga to kolejna z przyczyn. Jednak w naszym przypadku sprawdza się powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami – hiperprolaktynemia jest powiązana z niedoczynnością tarczycy.

Nie ma jednak co się martwić, bo i w tym przypadku istnieją pigułki szczęścia, które mogą nam pomóc. Aby wykluczyć hiperprolaktynemię powstałą z przyczyn naturalnych, wybierz się na badania krwi na czczo, po dniu w którym nie ćwiczyłeś/aś ani nie uprawiałeś/aś miłości. 😉

Zostanie Ci pobrana krew, a następnie podana tabletka metoklopramidu tzw. obciążenia. Po godzinie znów zostanie pobrana próbka krwi. Jeżeli stężenie prolaktyny wzrośnie w tym czasie przynajmniej o sześć razy może to oznaczać występowanie gruczolaka.

Jakie objawy mogą wskazywać na hiperprolaktynemię?   

Polecam zbadanie poziomu prolaktyny wszystkim niedoczynnym!

– TSH wygląda pięknie, a mimo wszystko nie możesz schudnąć? Zatrzymanie wody w organizmie, przyrost masy ciała i problem w zrzuceniu kilogramów to też objaw hiperprolaktynemii

– trudność z zajściem w ciążę

– zaburzenia pola widzenia

-nadpobudliwość

– bóle głowy

– wyciek treści mlecznej z sutków

– nieregularne miesiączki

– suchość pochwy/ ból podczas stosunków

– bolesność piersi

– mastopatia (zmiany o charakterze włóknistym)

– nadmiar włosów na twarzy

U mężczyzn także:

– zaburzenia erekcji

– ginekomastia

– utrata masy mięśniowej i włosów na ciele

 

Oczywiście, nie musisz znaleźć u siebie wszystkich tych objawów, u mnie to np. tylko problemy ze wzrokiem i nieregularne cykle. Jeśli Twoje wyniki wykażą wysoką prolaktynę, co należy zrobić?

 

Biegnij do endokrynologa!

Przepisze Ci on bromokryptynę, która zmniejszy wydzielanie prolaktyny nie wpływając na prawidłowe stężenie innych hormonów przysadkowych. Jeśli zażywasz leki antykoncepcyjne, dokończ blister i nie zaczynaj nowego – tak jak zauważyłaś w tabelce, tabletki antykoncepcyjne to pożywka dla hiperprolaktynemii. Mimo, że przy niedoczynności tarczycy nie ma wyraźnych przeciwwskazań do zażywania tabletek antykoncepcyjnych, zanim się na nie zdecydujesz upewnij się, że wszystko Twoja prolaktyna utrzymuje się na odpowiednim poziomie.

Chcę zajść w ciążę – co teraz?

Powiedz o tym swojemu lekarzowi – jego celem będzie teraz ustabilizowanie poziomu TSH (w granicach 1-2) oraz obniżenie stężenia prolaktyny. Leki jednak nie zdziałają cudów, jeżeli nie przygotujesz swojego ciała do ciąży. Jak to zrobić? Zacznij od walki z kilogramami – postaraj się, aby przed zapłodnieniem Twój wskaźnik BMI wynosił  od 18.5 do 24.9. Otyłość zwiększa ryzyko wad rozwojowych u Twojego maluszka. Nie wspominając już o tym, że możesz mu zaserwować cukrzycę i przedwczesny poród…

Zadbaj o swoją dietę – ogranicz spożywanie tłuszczów odzwierzęcych, jako niedoczynna nie zapominaj o suplementach, zacznij dodatkowo łykać kwas foliowy, dostarcz sobie wapnia, prowadź aktywny tryb życia (jeśli się już staracie unikaj ćwiczeń wysiłkowych), dostarczaj sobie powietrza podczas długich spacerów, odstaw alkohol i przede wszystkim zrób na złość prolaktynie – zrelaksuj się.

Gdy już dojdzie do zapłodnienia bądź pozytywnej myśli i wyeliminuj czynniki ryzyka:

  • Unikaj gorących kąpieli (szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Dbaj o zdrowie (kaszel i biegunka mogą spowodować przedwczesne skurcze macicy)
  • Zrezygnuj ze znieczulenia miejscowego u dentysty (groźne w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Nie dopuść do badania RTG (powoduje wady rozwoju)
  • Zrezygnuj z kofeiny (łożysko nie metabolizuje kofeiny)
  • Odstaw sery pleśniowe (zawierają bakterie wywołujące listeriozę, która zwiększa ryzyko poronienia i przedwczesnego porodu)
  • Nie pal i nie przebywaj wśród osób, które palą (dym tytoniowy negatywnie wpływa na wagę płodu)
  • Jeśli już wcześniej doszło do poronienia, sprawdź poziom homocysteiny – badania naukowców z Bergen wykazały, że u kobiet, u których poziom homocysteiny wynosił więcej niż 10 – 10.7, ryzyko poronienia wzrastało o 38%.
  • Sprawdź czy nie masz toksoplazmozy, wystrzegaj się surowego mięsa
  • Nie podnoś ciężarów! Nie bierz udziałów w maratonach. Ćwicz z głową!

 

Oto fragmenty wiadomości od hiper-pro niedoczynnych (bardzo Wam dziękujemy za zaufanie i dużą dawkę wiedzy <3) 

A.

Ja zmagałam się z hiperprolaktynemią. Miałam ok. 15-16 lat i dopiero co dowiedziałam się że jestem niedoczynna. Na samym początku leczenia drastycznie skoczyła mi prolaktyna, do tego stopnia, że byłam jedną wielką pigułką antykoncepcyjną. Miałam wyższy poziom prolaktyny niż przeciętne zdrowe kobiety w ciąży. Zaczęłam więc brać dostinex….to co czułam przy początkach euthyroxu to był pikuś. Po pierwszym wzięciu dostinexu miałam taką migrenę że ciekło mi z oczu, nosa i przygwoździła mnie na dobre kilka godzin do łóżka. Przy każdym włączeniu światła wyłam. Miałam niestety wielkiego pecha bo….. moja endokrynolog się pomyliła. Hiperprolaktynemia to był krótki epizod w moim życiu, ale lekarka nie zauważyła jej zniknięcia…. w związku z czym dalej brałam dostinex. Skutek? Zaczęła mi rosnąć broda i gęsty wąs. Włosy na rękach miałam tak gęste jak te na nogach, pod pępkiem pojawił mi się piękny męski meszek. Dla nastolatki to była tragedia. W zasadzie dla każdej chcącej dbać o siebie kobiety to by była tragedia. Ostatecznie zmieniłam lekarza, odstawiłam dostinex, a mustache (wąs) zniknął sam!

O.

Witam, przeczytałam posta o problemach zajściem w ciążę ..i chciałam się podzielić historią swoją.. Otóż od najmłodszych lat miałam problemy z tarczycą ..w bardzo młodym wieku brałam Jodit..i niby wszytko dobrze ..sprawa zapomniana. Zostałam wyleczona..okres dojrzewania..matura..studia.. okropnie bolesne miesiączki- lekarz przepisał Cilest. Brałam go 7 lat i w wieku 25 lat zaszłam w ciąże (przy tabletkach antykoncepcyjnych na moje bolączki). Karol urodził się w 36 tyg. ciąży, niestety problemowej ciąży. Ogólnie zdrowy z niedoskonałościami neurologicznymi i wysokim poziomem bilirubiny. Wyszliśmy z tego szybciutko..rósł szybki i zdrowo. Kiedy syn miał 1,5 roku dowiedziałam się ze mam guzy na tarczycy i poważną niedoczynność tarczycy. Szybka biopsja z wyrokiem strumektomia. Leczenie, euthyrox, wizyty co 6 tyg, pobieranie krwi i ciągłe szukanie odpowiedniej dawki. Niedoświadczona..przerażona co dalej..zaufałam lekarzowi z polecenia, ( profesorowi- wykładowcy) który zostawił mnie na 4 tyg bez tabletek gdyż wyjechał na urlop.. Po zmianie lekarza i szeregu kolejnych badań- kolejny wyrok- jest odrost a na nim kolejne guzy ..tym razem po jednej stronie i nie operacyjne. Tylko dlatego że albo tętnica albo nerw mogą zostać uszkodzone. Kolejne badania i pomysł..zajście w ciążę przy TSH równym 1mU/l. Współpraca lekarzy ginekologa z endokrynologiem wykazać miała prawdopodobieństwo wchłonięcia guzów przez łożysko. Starania ..i udało się ..zaszłam w ciążę, która tak naprawdę miała mi uratować życie??!! Niestety poroniłam..kolejne starania..Kiedy mój syn miał 5,5 roku zaszłam w ciążę ..i zaczęły się schody..i z tarczycą i z ciążą. Od 19 tyg ciąża byłą zagrożona- uciekała szyjka. Ale jako „doświadczona” i wyszkolona osoba rozpoczęłam swoją terapię..aby zawalczyć i o dziecko i o swoje zdrowie. Lekarz serwował mi od niedoczynności poprzez nadczynność skacząc z dawkami euthyroxu i innych leków. Posiadając wiedzę farmakologiczną postanowiłam przyjmować tylko euthyrox, witaminy i magnez, ( brałam po 6-10 tabletek dziennie 1200mg w jednej). Udało mi się utrzymać ciążę do 33 tyg. Uważam to za ogromny sukces przy tak wahających się TSH. Córka urodziła się duża jak na wcześniaka (2360g i 49 cm). Po 1,5 tyg wyszłyśmy ze szpitala choć lekarze nie dawali szans jej na przeżycie, nie przyjmowała pokarmu, nie potrafiła ssać, anemia, zapalenie płuc..genetyczne choroby – podejrzenie o zespół miauczącego kota, ukryty zespół downa..neurologiczne nie domagania, niedojrzałość płuc i szereg innych rzeczy o których lekarz prowadzący ( neurolog ) nie informował mnie. Wyciągnęłam ją z tego..moja tarczyca dochodziła do siebie po burzy hormonów. Schudłam po ciąży 10 kg..i znów niedoczynność. Wyjechaliśmy z Polski..kolejne badania tym razem i moje i moich dzieci.. Minęły już prawie 2 lata od wyjazdu. Jestem w trakcie kolejnych badań ale na dzień dzisiejszy WIktoria jest zdrową 2 letnią dziewczynką z ubytkiem na pierwszym chromosomie..od opieką okulistyczną z powodu delikatnego zeza. Rośnie jak na drożdżach, szybko się uczy, jest bardzo inteligentna i rozwinięta manualnie. Szybko się uczy nowości i jest ciekawa świata. Karol- mój syn- 7,5 letni kawaler..ma problemy z oczami jak Wika- przy czym na jedno oko jest nie odwidzenie . Jego wada wynikła z naświetlana lampami przy żółtaczce..jesteśmy na dobrej drodze aby już nie długo zdjąć okulary. Jest drobniejszy i mniejszy niż jego rówieśnicy, ma słabe mięśnie rąk. Jego emocjonalność nie idzie w parze z inteligencja, (inteligencja jego- stwierdzone badaniem u psychologa- na wiek ok 9-10 latka, emocjonalność 2 lata do tyłu). Ja..czekam na MRI głowy, jestem pod stała kontrolą szpitala. Mam założony implant antykoncepcyjny gdyż nie mogę zajść w ciążę dopóki nie dowiemy się co z guzami- póki co plan jest leczeniem jodem skażonym. Jutro mam wyznaczony termin usg tarczycy. Wierzę że będzie dobrze i że w końcu pozbędę się guzów, moich napadów emocjonalnych, ciągłego zmęczenia. Trwa to już 6 lat.. czasem śmieję się że posiadam większą wiedzę niż lekarz- chociażby z racji tego ze wsłuchuję się w swój organizm.. Wszystkim z niedoczynnością pragnę życzyć wytrwałości i cierpliwości

M.

Mój endokrynolog, powiedział mi, że przy „Haszimoto” przy stanie zapalnym tarczycy niestety pleminiki są strasznie słabe, są na tyle słabe, że nie ma szans, aby doszło do zapłodnienia. Ba! Powiedział nawet, że przy „słabych” wynikach zapłodnienie kobiety, to mistrzostwo świata.

Dostałem dawkę 100mg z naciskiem, że będzie zwiększona na jesień do 150 i powinno być na koniec roku git, aczkolwiek widzę poprawę po 6 miesiącach stosowania dawki 100 latroxu (po usg – nie jest czarne, są jasne plany), więc próbujemy [zajść w ciążę -przyp. red.]. Jak się uda – dam znać.

P.

Witam cię serdecznie. Chciałabym pocieszyć wszystkie kobiety starające się o dziecko. Choruję na niedoczynność od 7 lat, biorę dziennie 1 tabletkę Prothyrid. Zaszłam w ciąże bardzo szybko, dwa tygodnie po ślubie …ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji, zwiększono mi jedynie dawkę o 25 . Urodziłam zdrową córeczkę 8 dni przed terminem, ważyła 3800g, dzis ma 11 tygodni. Dodam jeszcze ze miesiąc temu skończyłam 40 lat ! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę powodzenia. 


źródła:

http://www.healthcommunities.com/blood-disorders/what-is-hyperprolactinemia.shtml
http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=4218&art=1
http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1644709,2,hiperprolaktynemia-zjawisko-czeste-coraz-czestsze,index.html
http://www.mamazone.pl/artykuly/mama/zdrowie/dolegliwosci-i-choroby/2013/prolaktyna,2a.aspx
http://www.hormone.org/questions-and-answers/2010/hyperprolactinemia

Przeczytaj

Podziel się opinią!