Szukaj po kategorii

życie z niedoczynnością

życie z niedoczynnością

6 błędów przy przyjmowaniu hormonu tarczycy

napisała niedoczynna 31 lipca 2017 49 komentarzy

Tabletka. Ta mała, biała piguła, którą często w duchu przeklinamy: „Brałam już dziś? Chyba jednak znowu zapomniałam…”, a bez której uregulowanie gospodarki hormonalnej byłoby znacznie trudniejsze…To, że pamiętasz, aby zażyć syntetyczny hormon tarczycy to tylko połowa sukcesu. Co zrobić, aby zadbać o jego odpowiednie przyswajanie? Unikaj tych sześciu najczęściej popełnianych błędów.

Czytaj więcej

ciążarecenzjeżycie z niedoczynnościążywienie

Dieta Hashimotki matki karmiącej

napisała niedoczynna 23 kwietnia 2017 5 komentarzy

„Zobaczycie, drodzy panowie. Po 3 miesiącach karmienia piersią wasze żony będą miały figurę jeszcze lepszą niż przed zajściem w ciążę.” – męskiemu gronu uczestników szkoły rodzenia aż zaświeciły się oczy. W moim przypadku nie mogło przecież być tak pięknie. Miesiące po porodzie mijają, codziennie chodzisz na długie spacery, trzymasz zbilansowaną dietę, ćwiczysz i najważniejsze – KARMISZ PIERSIĄ, a jednak puchniesz z powietrza? Ten artykuł jest dla Ciebie. 

Czytaj więcej

ciążażycie z niedoczynnością

Niedoczynna na porodówce: jak urodziłam niezgodnie z planem

napisała niedoczynna 30 stycznia 2017 8 komentarzy

Godzina 4.15 , czuję jak zalewa mnie fala ciepła. 

-Ł. ! Chyba odeszły mi wody!

-No dobra, ale ile ich jest? – Ł. pyta z niedowierzaniem i z wielkim wysiłkiem otwiera jedno oko.- Położna mówiła, że mają być dwie szklanki. – obraca się na drugi bok. Za chwilę słyszę już błogie pochrapywanie. Podnoszę się, żeby zmienić piżamę…i już wiem, że za sekundę chluśnie ze mnie Niagara.                               

To nie był poród zgodny z planem – według planu mojego ex-endokrynologa miałam przecież nigdy nie zajść w ciążę.

Czytaj więcej

para hashimoto
życie z niedoczynnością

Status: w związku z niedoczynną

napisała niedoczynna 5 grudnia 2016 11 komentarzy

Wiadomość, którą otrzymałam od Przemka pewnego listopadowego wieczora sprawiła, że aż zapiekły mnie policzki – tak, było to wyjątkowe wyznanie miłosne. Tylko spokojnie – nie skierowane do mnie. Przemek napisał: „Witam, moja dziewczyna choruje na to prosiłbym o pomoc jak mogę ją wspierać i jak pomagać :-)”. Jestem pewna, że już samo jego podejście jest kojące dla tej szczęśliwej niedoczynnej. Postanowiłam jednak zebrać Wasze porady i kilka moich przemyśleń, aby naszym drugim połówkom ułatwić misję CHCĘ BYĆ DLA CIEBIE WSPARCIEM. Choć kieruję te słowa głównie do partnerów płci męskiej, zastosowanie jest jak najbardziej uniwersalne. Do dzieła!

  Czytaj więcej

herbata ziola na zimno
życie z niedoczynnością

Zimno mi. Pozdrawiam, Tarczyca!

napisała niedoczynna 16 listopada 2016 12 komentarzy

Kolejny listopadowy wieczór – wracasz do domu po pracy, wskakujesz w dresik, odpalasz wodę na herbatę i jedyne o czym marzysz to schować się pod elektrycznym kocykiem. Jeśli temperatura Twoich stóp wskazuje, że właśnie masz za sobą długi spacer po Alasce, znajomi z pracy nadali Ci ksywkę „eskimos” z uwagi na kolejne warstwy ciuchów, które na siebie narzucasz, a Twoim ulubionym hashtagiem na instagramie stał się #sweaterweather…to wiedz, że Twoją tarczycę mogło ogarnąć sezonowe oziębienie. Co teraz? 

Czytaj więcej

dziedziecznie a niedoczynnosc tarczycy
życie z niedoczynnością

Czy moje dziecko będzie mieć niedoczynność?

napisała niedoczynna 26 października 2016 3 komentarze

Gdy próbujemy znaleźć „winnego” niedoczynności tarczycy pojawiają się różne czynniki: Czarnobyl, śmieciowe żarcie, stres, bałagan w gospodarce hormonalnej  i inne atrakcje, o których pisałam tutaj. Jednak, gdy w planach mamy powiększenie rodziny najbardziej niepokojącą przyczyną jest…genetyka. Czy to, że mam niedoczynność oznacza, że zachorują na nią moje dzieci?

W rodzinie nic nie ginie

Zagadka przyczyn niedomagającej tarczycy nurtowała mnie odkąd tylko ją u mnie zdiagnozowano. Jasne, można po prostu zaakceptować chorobę i łykać tabletki każdego dnia bez większego namysłu. Jednak, gdy okazało się, że w biurze, w którym pracowałam 6/13 kobiet miało stwierdzoną niedoczynność, pomyślałam, że to jakaś plaga. Jak to możliwe, że przy takich statystkach tylko ja w mojej rodzinie zostałam „obdarowana” niedoczynnością i Hashimoto? Zapytałam rodziców o ich wyniki – wszystko w normie. Następnie pod lupą wylądowała moja siostra. Nie trzeba było długo szukać – do tej pory uważała uczucie zimna, wypadające włosy i suchą skórę za „taką urodę”. Z TSH w okolicach 4 nie czuła się cudownie, ale przecież „to wciąż jeszcze norma”. Dobry endokrynolog postanowił jednak drążyć temat i i okazało się, że obie mamy ten sam zestaw, czyli Hashimoto, niedoczynność + hiperprolaktynemia. Zero historii problemów z tarczycą w rodzinie. Zero, dopóki nie zaczęłyśmy o tym mówić i krewni nie zaczęli się diagnozować. Teraz mamy niedoczynnych zarówno po stronie mamy jak i taty. Może to zatem nie plaga tylko rosnąca świadomość?

Masz to we krwi

Ile wynosi prawdopodobieństwo, że Twoje potomstwo odziedziczy po Tobie niedoczynność? Wciąż prowadzi się w tym temacie badania i jest zbyt wcześnie, żeby podać wiarygodny wynik. W literaturze (np. w książce „Jak żyć z Hashimoto”) i na forach pisze się o prawdopodobieństwie ponad 50%.

Jeśli jesteś w ciąży, przygotuj się na badania całej trójki tarczycowej co miesiąc. Nie zatajaj przed lekarzem, że masz niedoczynność, a jeśli widzisz, że nie za bardzo się tym przejął – koniecznie zmień go na innego specjalistę, najlepiej ginekologa-endokrynologa. Im szybciej dostosujecie odpowiednią dawkę, tym skuteczniej zminimalizujecie ryzyko hipotyreozy – wrodzonej niedoczynności tarczycy u noworodków. Niedoczynność wrodzoną diagnozuje się jeszcze w szpitalu, w okolicach 3.  doby życia maluszka w ramach obowiązkowego testu przesiewowego z krwi pobranej z piętki maleństwa.

Co jest pewne – największe znaczenie mają tu geny odpowiedzialne za funkcjonowanie układu odpornościowego. Jednak w przypadku Hashimoto samo obciążenie genetyczne to nie wszystko. Potrzebny jest jeszcze czynnik, który wyzwala chorobę – zaburzenia hormonalne, zakażenia wirusami lub bakteriami, chroniczny stres i inne czynniki środowiskowe.

Twoje decyzje mają znaczenie

„Wybuch” Hashimoto to dość skomplikowany proces i znaczenie mają tu Twoje „małe” decyzje – zacznijmy od racjonalnych wyborów żywieniowych (wiem, że wiele osób chciałoby przeczytać, że dieta bez glutenu i laktozy gwarantuje 100% zdrowia dziecka, ale niestety nie ma takiej gwarancji) – mam tu na myśli unikanie produktów przetworzonych naszpikowanych substancjami antyodżywczymi, które odpowiedzialne są za magazynowanie tłuszczu i nie pozostają obojętne dla gospodarki hormonalnej. Ok, w takim razie czego unikać? Najbardziej podoba mi się zasada, którą stosuje niedoczynna tener personalna Jillian Michaels: „Jeśli coś nie miało matki ani nie wyrosło z ziemi, nie jedz tego”.

Skoro Hashimoto to dysfunkcja układu immunologicznego, warto zadbać o odporność jeszcze, gdy jesteś w ciąży. Ja piję napój probiotyczny. Inne sposoby to zajadanie się kiszonkami, czy stosowanie diety bogatej w antyoksydanty. Dbanie o odporność nie oznacza zawijania dziecka w 10 warstw i zaszycie się w 4 ścianach, ale spacery i przyzwyczajanie dziecka do aktywności fizycznej (a raczej zaszczepienie w nim miłości do ruchu…teraz z bólem serca przypominają mi się te nagminne zwolnienia z w-fu w podstawówce, pamiętasz?).

Badania opublikowane w Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism wykazały powiązanie pomiędzy długotrwałą ekspozycją na substancje toksyczne (a dokładnej związki perfluorowane) obecne w kosmetykach, środkach czyszczących i niektórych tkaninach a zaburzeniami funkcjonowania tarczycy. Jeżeli widzisz potencjalne zagrożenie w chemii i stać Cię na to, zastanów się czy nie warto przejść na eko-sprzątanie i kosmetyki naturalne.

Wreszcie- czynnik najważniejszy i najbardziej zależny od Ciebie- zminimalizuj stres w otoczeniu dziecka. Tak, wiem. Łatwo mi mówić teraz, kiedy baby blues przede mną i kiedy nie mam jeszcze zielonego pojęcia o wychowaniu dziecka. Tylko spokój nas uratuje 😉

Jestem ciekawa, jak to wygląda u Was – czy Wasze dzieci odziedziczyły niedoczynność? Jak sobie z nią radzicie? A może to Wy dostaliście niedoczynność w prezencie od kogoś z rodziny?

jak schudnac hashimoto
aktywność fizycznażycie z niedoczynnościążywienie

Ratunku! Nie mogę schudnąć, mam niedoczynność tarczycy

napisała niedoczynna 21 września 2016 7 komentarzy

-Ale o co pani chodzi, wyniki ma pani ładne. TSH w normie. Mniej jeść trzeba!

Czy to właśnie słyszysz, gdy pytasz co zrobić z nadwyżką kilogramów, którą dostałaś w prezencie od niedoczynności tarczycy? Choć znasz Hashimotki, które nie przytyły ani kilograma lub wręcz przeciwnie – marzą o tym, żeby przybrać na wadze, Ty zdecydowanie nie należysz do tej grupy. Masz wrażenie, że próbowałaś już wszystkiego – przewertowałaś tysiące wpisów w grupie wsparcia (ale tylko zdołowała Cię lista produktów, które musisz wykluczyć), wydałaś grube tysiące na dodatkowe badania (NFZ nie obchodzi przecież to, że „ci się przytyło”), wylałaś z siebie hektolitry potu na siłowni i naszprycowałaś się suplementami sprowadzonymi ze Stanów. I dalej nic. Albo +2 kg w ciągu jednego dnia. Co robisz źle? Odpowiedz sobie na kilka pytań.

Czytaj więcej

nastolatek z hashimoto
życie z niedoczynnością

Nastoletni niedoczynni…pozostawieni sobie. Rodzicu, ocknij się!

napisała niedoczynna 2 sierpnia 2016 11 komentarzy

Przekonanie o tym, że niedoczynność tarczycy to tylko choroba kobiet po menopauzie odchodzi w niepamięć. Nasze „szeregi” zasila już pokaźne grono młodych kobiet i mężczyzn. Jest jednak jeszcze jedna grupa, o której mówi się wciąż za mało – dzieci i nastolatki. Skazani całkowicie na zaangażowanie i zaradność rodziców, małoletni niedoczynni są chyba w najtrudniejszej sytuacji – w momencie, gdy pochłania ich hormonalna burza związana z dorastaniem, tracą kontrolę nad swoim ciałem i stają się obiektem drwin ze strony rówieśników. Jak silna jest ich desperacja? Przez ostatnie 2 miesiące otrzymałam ponad 20 wiadomości z wołaniem o pomoc od nastolatek – także tych najmłodszych, które oficjalnie nie powinny mieć jeszcze Facebooka -jedenasto- i dwunastolatek. Gdzie są ich rodzice?

Czytaj więcej

przyjaciel a hashimoto
życie z niedoczynnością

Przyjaciel…tylko w zdrowiu. Jak radzić sobie z kąśliwymi uwagami znajomych?

napisała niedoczynna 13 lipca 2016 6 komentarzy

Fizyczne, wizualne i psychiczne zmiany, których doświadczasz (szczególnie na początku niedoczynności) mogą być drastyczne.  Nic zatem dziwnego, że szukasz wsparcia w najbliższym otoczeniu – u partnera, rodziny, przyjaciół i znajomych. Co jednak zrobić, gdy oni zamiast dopingować, ciągną Cię w dół? 

Czytaj więcej