autor

Daria Kikoła

życie z niedoczynnością

Jak chronić tarczycę?

napisała Daria Kikoła 14 czerwca 2015 7 komentarzy

Może to tylko przypadek, ale w ostatnich tygodniach obserwuję wokół siebie coraz więcej osób, które właśnie dowiedziały się o tym, że mają niedoczynność tarczycy.  Jedno z najczęstszych pytań, które padają to „jak mogłam temu zapobiec?”

O przyczynach niedoczynnności możesz przeczytać tutaj. Niestety, medycyna nie potrafi jeszcze podać jednoznacznej odpowiedzi na to, co wywołuje niedoczynność tarczycy.

Możesz jednak podjąć kilka prostych kroków, aby chronić ten arcyważny gruczoł o kształcie motylka. Lektura obowiązkowa dla niedoczynnych i wszystkich, których jeszcze nie dopadła niedoczynna epidemia.

Zdjęcie rentgenowskie? Tylko z kołnierzem ochronnym!

rentgen

Za każdym razem, gdy wybieramy się na prześwietlenie – czy to z polecenia dentysty, czy też ortopedy, zawsze zadbajmy o to, aby nasza tarczyca nie była niepotrzebnie narażona na promieniowanie, które stanowi jeden z największych czynników ryzyka. Jako pacjent zawsze masz prawo poprosić o kołnierz ochronny, przypominający „śliniaczek” dla dorosłych.

Rzuć palenie i unikaj palaczy!

IMG_3480 (1)Tak jak pisałam w artykule „Zadymiona tarczyca” jedną z częstych przyczyn chorób tarczycy i choroby Gravesa-Basedowa jest palenie papierosów. I nie chodzi o slogan „palenie szkodzi zdrowiu” – rodanki, substancje toksyczne, które znajdziemy w papierosach to  płachta na byka-  chwila przyjemności może skutkować szeroką gamą wcale nie przyjemnych objawów.

„Na pewno nie mam Hashimoto”

hashimot

TSH w normie – lekarz rodzinny wzruszył ramionami, a Ty wciąż borykasz się z symptomami niedoczynności? Przyjmujesz już leki, ale nie widzisz poprawy? Czekasz na pierwszą wizytę u endokrynologa?

Niestety, wciąż tak się zdarza, że lekarze odsyłają nas z diagnozą „ma pani niedoczynność”, ale nie informują nas czy niedoczynności nie towarzyszy przypadkiem Hashimoto. Upewnij się, że lekarz zadbał o to, abyś zrobiła USG tarczycy oraz test na obecność przeciwciał antyTPO i antyTG.

Pamiętaj, że jeśli masz niedoczynność to w 90% masz Hashimoto. Co zrobić, żeby poczuć się lepiej? Mi pomogło wykluczenie produktów zawierających gluten.

Przecież soja jest taka zdrowa!

sojaa

Jeśli masz już niedoczynność, unikaj soi jak ognia! Jeśli nie, nie przesadzaj z uleganiem modzie na produkty sojowe – nic się nie stanie, jeśli od czasu do czasu sięgniesz po tofu, tempeh, czy zupę miso. Jednak nadmierne spożywanie proszków, tabletek i smoothies zawierających soję może skutkować zaostrzeniem auto-ataku ze strony układu immunologicznego.

Podstępne fluorki

use-fluoride-toothpaste-1

Fluorki – dostępne wszędzie – w płynach do płukania jamy ustnej, w paście do zębów, a nawet w wodzie mineralnej były kiedyś stosowane jako lek na nadczynność tarczycy. Fluorki skutecznie rozleniwiają tarczycę, dlatego czytaj etykiety i upewnij się, że unikasz produktów z ich wysoką zawartością.

Jak myślisz – w jaki sposób możemy jeszcze chronić tarczycę?

Podziel się w komentarzach!

Źródło: http://thyroid.about.com/od/thyroidbasicsthyroid101

życie z niedoczynnością

Czy wiesz, że…

napisała Daria Kikoła 12 czerwca 2015 1 komentarz

jednym z pierwszych sposobów leczenia niedoczynności tarczycy było zażywanie „pół porcji lekko przysmażonej tarczycy owcy wraz z galaretką porzeczkową” raz w tygodniu ? Taką metodę propagował doktor Theodor Kocher, szwajcarski doktor, który przyczynił się do rozwoju medycyny w zakresie zdrowia tarczycy i w 1909 otrzymał w tej dziedzinie Nagrodę Nobla.

Ja chyba jednak wolę nasze super-tabletki:) A Ty byś się skusiła?

symptomy

Ratunku! Pomocy! Niedoczynne włosy

napisała Daria Kikoła 3 czerwca 2015 6 komentarzy

-Kochanie, muszę ci coś wyznać

-Tak?

-Muszę być z tobą szczery. Nawet nie zdążyłem za tobą zatęsknić, gdy wyjechałaś. Tak naprawdę to cały czas czułem twoją obecność, bo byłaś wszędzie, a raczej twoje włosy…na poduszce, na podłodze, w kuchni…

Tak mniej więcej przywitał mnie mój mężczyzna, gdy po weekendzie u rodziców wróciłam do domu. I choć odebrałam to wyznanie z uśmiechem, wiedziałam bardzo dobrze, że ma rację – po zimie moje włosy zaczęły wypadać jak nigdy dotąd. Każde czesanie, czy przejechanie palcami po włosach kończyło się utraconą garścią. W pewnym momencie zaczęłam dostrzegać prześwity tuż przy przedziałku – zresztą same spójrzcie na grubość mojego włosa w marcu. Dodatkowo nie pomogłam sobie w styczniu, gdy zgoliłam (tak, do zera!) połowę włosów, bo zachciało mi się „alternatywnej” fryzury.

Pod koniec marca postanowiłam dołączyć do włosomaniaczek i spróbować ocalić moje niedoczynne włosy. Wyposażyłam się w „Jak dbać o włosy. Poradnik dla początkującej włosomaniaczki” Anwen, przeszukałam niedoczynne fora internetowe i postanowiłam sprawdzić produkty polecane przez dziewczyny, które poradziły sobie z wypadaniem. Oto efekty mojej dwumiesięcznej pracy nad włosami i recenzja pierwszego produktu, który je wzmocnił:

FullSizeRender (10)

after


Szampon i odżywka Jantar, Farmona

FullSizeRender (11)Szampon z wyciągiem z bursztynu i witaminami do włosów zniszczonych dostaniecie niemal wszędzie – ostatnio widziałam go nawet w Lidlu:) Ja zakupiłam swój w Rossmanie. Jego cena waha się od 8 – 12 zł. Przezroczysty, o neutralnym zapachu. Dość wydajny – stosowałam go (3 razy w tygodniu) na przemian z innymi szamponami (o których wkrótce napiszę) i nie zużyłam jeszcze całej butelki 🙂

Co obiecuje producent?

Zawiera wyciąg z bursztynu, kompleks witamin A, E, F oraz inulinę o doskonałych właściwościach kondycjonujących. Wyciąg w bursztynu pielęgnuje, wzmacnia, wygładza włosy, równocześnie zapobiega ich przetłuszczaniu. Jako naturalny filtr słoneczny chroni przed szkodliwym działaniem środowiska. Dodatkowo kompleks Trichogen ®skutecznie wzmacnia cebulki zapobiegając wypadaniu włosów. Po umyciu włosy stają się jedwabiste, miękkie, lśniące i podatne na układanie.

Spektakularne efekty: pełne witalności, odżywione, mocne, włosy, jedwabisty naturalny połysk.

Co tak naprawdę zmieniło się po stosowaniu szamponu?

Zauważyłam znaczną poprawę kondycji włosów – nie są już przesuszone i cienkie, ale miłe w dotyku i gęste (widzę to szczególnie, gdy chcę zrobić kucyka). Nie mogę napisać, że wypadanie włosów ustąpiło, ale na pewno wypada ich znacznie mniej niż na początku kuracji.

FullSizeRender (8)

Odżywka z wyciągiem z bursztynu byłaby niekwestionowanym hitem, gdyby nie…butelka. Zapakowana jak Amol z niewygodnym aplikatorem (musisz przechylić butelkę i czekać, aż powoli odżywka skapie Ci na dłoń kropelka po kropelce). Radzę Ci przelać to cudo do wygodniejszego opakowania (najlepiej z koncówką-sprayem).

Odżywkę wcieramy codziennie przez 3 tygodnie, masując przy tym energicznie skalp. Nie spłukujemy.

W czym pomaga?

„Systematycznie stosowana poprawia metabilozm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia.
Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia.
Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca”.

Co zauważyłam?
Chyba znalazłam mój produkt na szybszy porost włosów – wreszcie mogę pochwalić się czupryną za ramiona, a te nieszczęsne zgolone włosy zaczęły rosnąć i formować się w loczki 🙂 Przyznam, że spędziłam sporo czasu na słońcu – moje włosy zaczęły się już naturalnie rozjaśniać (nie, nie farbuję włosów). Dzięki odżywce już wiem, dlaczego nie miałam efektu „beach hair” i uniknęłam przesuszenia. Polecam!

życie z niedoczynnością

Zadymiona tarczyca

napisała Daria Kikoła 31 maja 2015 6 komentarzy

Nikotyna szkodzi zdrowiu – każdy z nas to wie. Nie muszę chyba rozpisywać się nad konsekwencjami – skróceniem długości życia, rakiem płuc czy rakiem jamy ustnej. Pokusa jest czasami silniejsza niż rozwaga – potrzebujesz sposobu na odstresowanie? Sięgasz po papierosa. Wszyscy w towarzystwie palą? Nie chcesz być odludkiem. Sięgasz po papierosa. A nawet jeśli nie, to wdychasz trujący dym.

Nie będę próbowała przekonać Cię do porzucenia palenia, chociaż dziś świętujemy Dzień bez papierosa. Zastanawiałaś się kiedyś jaki wpływ mają papierosy na naszą tarczycę?

Pogrzebałam nieco w badaniach amerykańskich naukowców i oto co udało im się ustalić:

Tytoń zawiera substancje, które nie pozostają obojętne dla zdrowia naszej tarczycy; podczas spalania tytoniu może zostać wydzielony cyjanek, który hamuje wchłanianie jodu i syntezę hormonów tarczycy. Dodatkowo badania wykazały, że niedoczynni palacze częściej cierpią na powiększenie płatów tarczycy.

Jak wskazują wyniki badań opublikowane w  Journal of the American Medical Association regularne palenie znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia choroby Gravesa-Basedowa, do której objawów należą m.in.wole tarczycowe czy wytrzeszcz oczu. W tym samym artykule stwierdzono, że palenie tytoniu może jeszcze bardziej pogłębiać wytrzeszcz u osób, które już cierpią na to schorzenie.

Ja już nie sięgnę po fajki. A Ty jak radzisz sobie z pokusą palenia?

życie z niedoczynnością

„O ja bidulka”

napisała Daria Kikoła 24 maja 2015 5 komentarzy

Gdy rozmawiam z niedoczynnymi, spotykam się z różnym podejściem do naszej choroby. Niektórzy uważają niedoczynność za koniec świata, załamują ręce i wpadają w przygnębienie bez podjęcia próby zmiany stylu życia. Są też osoby, dla których niedoczynność nie wiąże się z żadnymi przykrymi symptomami – nie tyją, nie tracą włosów, jedyne co się zmieniło to poranki, które rozpoczynają się od przyjęcia tabletek. 

Prawda (zresztą niezbyt odkrywcza) jest taka, że każdy z nas może pochwalić się indywidualnym zestawem objawów o różnym stopniu intensywności występowania i właśnie dlatego powinniśmy powstrzymać się od oceniania innych.

Bez wątpienia niedoczynność niesie za sobą zmiany, a Ty jak najbardziej masz prawo je przeboleć. Do wyroku niedoczynności można podejść jak  do zerwania związku, czy straty. Pamiętajmy jednak, że taki stan „żałoby” po naszym życiu bez niedoczynności nie powinien trwać zbyt długo – wiesz czym grozi rozpaczanie, które przeciąga się na okres dłuższy niż kilka tygodni…?  Najgorszym scenariuszem, czyli depresją.

Head in Hands

Nie użalaj się nad sobą

Ile razy słyszałaś to zdanie?

Najczęściej wypowiada je osoba, która nigdy nie straciła kontroli nad wagą, metabolizmem i samopoczuciem. Nie motywuje Cię to? Nic dziwnego.

Ta osoba ma jednak rację. Słowa, które wypowiadasz na głos mają moc stawania się prawdą. Jeżeli notorycznie potwarzasz, że nie możesz schudnąć – najprawdopodobniej w najbliższym czasie nie zgubisz oponki. Na tym właśnie polega siła autosugestii.

To działa w obie strony. Dlatego codziennie rano gdy patrzysz w lustro wmawiaj sobie, że się nie poddasz, że cierpliwość popłaca i że Twoje krągłości stają się już widocznie jędrniejsze. W końcu to zauważysz. Oczywiście, jeśli zaczniesz w tym kierunku działać:) 

Do dzieła!

Ani się waż!

stresUnikaj wagi jak ognia – to największy demotywator niedoczynnych. Nasza waga waha się zależnie od momentu cyklu czy zaburzeń hormonalnych i tak o to wczoraj mogłaś ważyć wymarzone 60 kg, ale dziś to już 63 kg (tak, jest to możliwe). Nie funduj sobie dodatkowego stresu każdego poranka – zamiast tego wykorzystaj 30 minut pomiędzy tabletką a śniadaniem na aktywność fizyczną. Przy okazji podskoczą Ci endorfiny i zaczniesz dzień z uśmiechem na twarzy.

Wszystko bez sensu

Zastanów się co Ci daje ciągłe narzekanie? Chwilową ulgę? Pozwól, że pomogę Ci rozliczyć bilans strat:

1505217_620229218054571_5633872163806734744_nWylewając na Facebooku gorzkie żale, czy bombardując przyjaciół marudzeniem budujesz mur, który nie łatwo będzie zburzyć. Czy lubisz przebywać pośród osób, które nie dostrzegają niczego innego poza swoją krzywdą? Ja też nie.  

Co jeśli musisz koniecznie się wygadać? Znajdź kogoś, kto na pewno zrozumie – najlepiej niedoczynnego. Istnieją zamknięte grupy na FB, w których nie musisz się obawiać, że Twój post o problemie z zaparciami przeczyta całe grono znajomych. 

Kochanego ciała nigdy za wiele? 

demo

Kreując negatywny wizerunek siebie odpychasz też potencjalnego lub aktualnego partnera. Bez dwóch zdań zasługujesz na wsparcie i doping w walce o zdrowie! Nie możesz jednak o nie żebrać w sposób, którego boją się faceci:

„Kochanie, powiedz mi, że nie jestem wcale taka gruba”

„Jestem taka beznadziejna, powiedz mi coś miłego”

Zamiast tego zaproponuj:

„Kochanie, może wybierzemy się razem na siłownię?’

Facet, który zauważy, że źle się czujesz ze sobą i nic z tym nie robisz, to facet, którego za chwilę nie będzie. Natomiast facet, który widzi jak się starasz, a mimo wszystko nie stroni od kąśliwych uwag, to właśnie kolejna przeszkoda na drodze do Twojego sukcesu. Wiesz co z nią zrobić.

Błędne koło

karmaUżalanie się to jednak nie tylko problem otoczenia, ale przede wszystkim Ciebie samej. Jak to działa? Nakręcasz się.

Im bardziej użalasz się nad sobą, tym mniej robisz dobrego dla tarczycy- popadasz w apatię, przestajesz ćwiczyć, coraz częściej pozwalasz sobie na fastfoody, zajadasz smutki słodyczami albo, co gorsza, zapijasz je alkoholem? A waga rośnie…

Możesz popełniać też odwrotny błąd – stawiasz sobie nierealne cele, rozpowiadasz wszystkim dokoła, że za miesiąc będzie Ciebie o 10 kg mniej, katujesz się do upadłego na siłowni, łykasz specyfiki wątpliwego pochodzenia i stresujesz się, gdy znajomi zaczynają pytać: „a jak tam twoja dieta? chyba odpuściłaś…”?

Załatw to inaczej. Nie mów nikomu o tym jakie są Twoje cele i realizuj je po cichu. Działaj, zamiast o tym mówić. Dopiero się zdziwią, gdy z czasem osiągniesz zamierzony efekt! Jeżeli potrzebujesz ciągłego dopingu, skorzystaj z darmowej aplikacji Weilos , gdzie poznasz innych zmagających się z nadwyżką kilogramów – kto wie, może staniesz się czyjąś inspiracją? 

weilosaa

Wiem jak to jest, gdy mimo dobrych wyników, tarczyca znów się buntuje – włosy zaczynają mocniej wypadać, a pod skórą nie wiedzieć czemu gromadzi się coraz więcej wody. Doskonale rozumiem, jak to może irytować. Zanim jednak zacznę wyładowywać swoje frustacje na otoczeniu, chcę upewnić się, że zrobiłam wszystko, aby temu zapobiec. 

Może czas zrezygnować z glutenu?

A może powinnam zróżnicować treningi?

Może kondycja moich włosów jest słaba, bo w diecie brakuje witamin A i E?

Niedoczynność tarczycy pcha nas do pogłębiania wiedzy o naszym organiźmie i samodzielnego poszukiwania nowych rozwiązań dla zdrowia (niestety, nie każdy endokrynolog ma holistyczne podejście do leczenia objawów NT).  Kiedy Twój organizm woła o pomoc, Ty chcesz tak po prostu odpuścić? 

Wiele z Was pisze do mnie „mam depresję” – ale czy rzeczywiście tak jest? Czy szukałyście pomocy specjalisty, który zdiagnozował ten problem? Zanim pospieszysz się z diagnozą, proszę spróbuj połączyć aktywność fizyczną z relaksem (kino, masaż, gorąca kąpiel, pedicure, itp.) lub chociaż przez chwilę skupić się na historiach innych ludzi – wsłuchaj się w to, co relacjonuje Ci przyjaciółka, chwyć za książkę opartą na faktach, pielęgnuj w sobie empatię pomagając komuś i sprawdź, czy to sprawia, że czujesz się lepiej. Jeśli wciąż to wszystko Cię przerasta, nie czekaj i nie wstydź się udać do lekarza psychiatry, który powinien skierować Cię do psychologa i jeśli to konieczne, włączyć leczenie farmakologiczne.

A jak Ty radzisz sobie z pokusą użalania się nad sobą? Podziel się w komentarzach!

 

symptomy

Nie pękaj! Pielęgnujemy stopy

napisała Daria Kikoła 16 maja 2015 6 komentarzy

Stopy gładkie jak u niemowlaka lub świeżo po pedicure – pamiętasz jeszcze to miłe uczucie, gdy nie kaleczyłaś się o własne pięty?

stopyyy

Znajomy widok?

Zauważyłam, że moje stopy też zaczynają przypominać te na zdjęciu – nieważne jak często używałam pumeksu, na piętach zbierała się gruba warstwa naskórka, skóra coraz częściej ulegała otarciom i zaczęły występować pęknięcia. Wtedy przypisałam to dość intensywnym treningom tańca – dziś wiem, że powodem tych zmian może być niedoczynność tarczycy.

Facebook Post - Blank

Spowolniona tarczyca utrudnia naturalne nawilżanie organizmu – nasze tarczycowe centrum sterowania szwankuje przy sekrecji łoju przez sebocyty, co objawia się przesuszeniem skóry, swędzeniem i pęknięciami skóry. Niestety, dotyczy to także stóp.

Oto czynniki, które dodatkowo sprzyjają pękaniu pięt, a mogą być powiązane z niedoczynnością tarczycy:

– niedobory witamin A i E

– nadwaga

– niedobór cynku

– odwodnienie

– gorące kąpiele lub gorące prysznice (sama ich nadużywam, ponieważ jest mi wiecznie zimno!)

– cukrzyca

Nie załamujmy jednak stóp i nie pękajmy, tylko weźmy sprawy w swoje ręce.

crackeeed

1. Wyposaż się w olej kokosowy

Zabij zarazki i zmiękcz stopy wmasowując łyżeczkę oleju kokosowego w pięty po kąpieli, tuż przed snem. Powtarzaj codziennie, aż zauważysz pozytywne zmiany.

2. Cud- miód, siemię i sól

Zamiast pumeksu (który jest istną bombą zarazków), przygotuj sobie odżywczą płukankę dla stóp – wypełnij miskę letnią (nie gorącą) wodą,  dodaj 3 łyżki miodu, dosyp siemienia lnianego i soli mineralnych. Przygotowuj takie 15-minutowe kąpiele przynajmniej 2 razy w tygodniu.

3. Usuwaj martwy naskórek

Higiena przede wszystkim – pozbądź się pumeksu, a martwy naskórek usuwaj za pomocą pilników, tarek i peelingów do stóp. Unikaj ekspozycji stóp na działania zewnętrzne – postaraj się nie nosić często butów z odsłoniętymi piętami, japonek czy sandałów.

4. Nawilżaj skórę

Zadbaj o prawidłowe nawilżanie stóp co najmniej 2 razy dziennie i za każdym razem, gdy Twoje stopy mają kontakt z wodą. Smaruj je kremem przeznaczonym do stóp (np. Scholl), kremem Nivea lub (szczególnie jeśli masz Hashimoto) przeciwalergniczym kremem dla dzieci typu Babydream.

5. Przyjrzyj się swojej diecie

Tak, to co jesz też wpływa na wygląd Twoich stóp. Dostarczaj witaminy A i E, cynku i kwasów tłuszczowych omega – 3. Odśwież swoją dietę przyjazną tarczycy – pamiętasz mój artykuł Tak- Pozytywna lista produktów dla niedoczynnych

6. Odwiedzaj salony piękności

Warto przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać kosmetyczkę i pozwolić sobie na pedicure – to ułatwi Ci pielęgnację stóp w domu (szczególnie jeśli przekładałaś ten temat w czasie) i przy okazji dopieści Twoją tarczycę –  polecam opcję z relaksującym masażem stóp.

stopki

A Ty jak dbasz o stopy? Czy wiedziałaś, że ich pękanie może być powiązane z niedoczynnością. Podziel się w komentarzach!

ciąża

Baby Time!

napisała Daria Kikoła 11 maja 2015 3 komentarze

Czy wiesz, że jesteśmy płodne tylko przez ok. 4% naszego życia?

Niedoczynność tarczycy może obniżać te statystki powodując zaburzenia cyklu:

Cykle bezowulacyjne – uniemożliwiają one zajście w ciążę, ponieważ jajeczko nie jest uwalniane. Jeśli od jakiegoś czasu nie zauważasz u siebie charakterystycznego dla owulacji śluzu, warto wybrać się do ginekologa, który za pomocą badania USG dopochwowego będzie mógł stwierdzić występowanie owulacji. Pamiętaj, żeby na pierwsze badanie zgłosić się pomiędzy piątym a ósmym dniem cyklu (za dzień 1 przyjmij początek miesiączki). Innym sposobem jest wykonanie testu owulacyjnego, który sprawdza poziom LH w moczu (działa podobnie jak test ciążowy). Do diagnozy cyklu bezowulacyjnego możesz też użyć komputera cyklu Lady Comp. 

IMG_2980

Zaburzenia fazy lutealnej –  Jeśli druga faza cyklu jest zbyt krótka, zapłodnione jajeczko nie może ulec zagnieżdżeniu – dochodzi wtedy do bardzo wczesnego poronienia, które często mylone jest ze zwykłą miesiączką.

Jak rozpoznać, że coś jest nie tak?

Obserwuj się. W dniu owulacji Twoja podstawowa temperatura ciała (czyli ta tuż po przebudzeniu, bez podejmowania jakichkolwiek czynności) powinna podnieść się o około 0,5 stopnia aż do wystąpienia miesiączki. Prawidłowo faza lutealna powinna trwać od 10-12 dni.

Innym powodem trudności z zajściem w ciążę jest hiperprolaktynemia. 

Wysoki poziom prolaktyny w większości przypadków spowodowany jest stresem (hiperprolaktynemia często zwana jest chorobą młodych i ambitnych kobiet, które biorą na barki zbyt wiele zadań), często jej przyczyną jest już sama niedoczynność tarczycy, a niektórymi z objawów – nieregularne i bolesne miesiączki, zanik owulacji, czy wyciek treści mlecznej z piersi. U mnie była to bezsenność. .

Jak zdiagnozować hiperprolaktynemię?

Poprzez badanie krwi PRL. Pamiętaj, aby dzień przed badaniem nie współżyć ani nie podejmować aktywności fizycznej. Jeżeli Twój wynik będzie niepokojąco wysoki, Twój lekarz ginekolog powinien zlecić badanie prolaktyny z obciążeniem MTC. Nie martw się – możesz zbić wysoki poziom prolektyny regularnie przyjmując odpowiednie leki. Mi udało się to po pół roku przyjmowania przepisanego Dostinexu.

W zajściu w ciążę mogą przeszkadzać też inne zaburzenia gospodarki hormonalnej –  niskie stężenie SHBG, nadmiar estrogenów, czy niedobór progesteronu.

ciąża

Kiedy mówimy o NIEPŁODNOŚCI?

Jeśli wraz z partnerem współżyjecie regularnie (3-4 w tygodniu) nie stosując żadnej metody antykoncepcji przez ponad 12 miesiące, a mimo wszystko nie zachodzisz w ciążę – wtedy możesz zacząć podejrzewać, że któreś z Was cierpi na niepłodność. W przypadku niedoczynnych nie radzę czekać aż tak długo, by zgłosić się do lekarza. Warto zająć się „unormowaniem” zaburzeń cyklu na długo przed rozpoczęciem starań o dziecko. Na czym warto jeszcze się skupić? Przeczytaj mój atrykuł: „Dlaczego nie stać mnie na wpadkę?” 

życie z niedoczynnością

8 powodów dlaczego warto zakochać się w niedoczynnej

napisała Daria Kikoła 7 maja 2015 23 komentarze

Masz dziewczynę z niedoczynnością tarczycy? Próbujesz zrozumieć jej zachowanie lub po prostu chcesz zabłysnąć, więc wpisujesz 'niedoczynność’ w wyszukiwarce…Oddajesz się lekturze i z przerażeniem łapiesz za głowę. Nic dziwnego, że to wszystko może czasem ją przerastać, prawda?

Ten post adresuję do naszych drugich połówek. Poznaj (lub przypomnij sobie) powody, dlaczego warto zakochać się w dziewczynie z niedoczynnością tarczycy!

Czytaj więcej

seks a tarczyca
życie z niedoczynnością

Naturalnie afrodyzjaki…dla tarczycy

napisała Daria Kikoła 1 maja 2015 2 komentarze

Trudne poranki, kiedy wstanie na dwie nogi oznacza nadludzki wysiłek..Niekończące się popołudniowe drzemki, po których wcale nie jest lepiej…Kryjówka, w której stosujesz zasadę „odpocznę jeszcze tylko 5 minut i zaraz wrócę do żywych”. Czy z tym właśnie kojarzy Ci się łóżko?

Właśnie zakończyłam pierwszy miesiąc testowania Lady Comp – komputera cyklu. W tym czasie otrzymałam od Was wiele zapytań/ wyznań dotyczących Waszej gospodarki hormonalnej i strefy intymnej – bardzo często piszecie o tym, że zwyczajnie nie macie już ochoty na seks.

Dlaczego?

Badania The Journal of The Amrican Medical Association wykazały, że ponad 43% procent kobiet i 31% mężczyzn narzeka na problemy natury seksualnej.  Zgadnijcie co jest jedną z ich naczęstszych przyczyn?

Zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy 

Tarczyca napędza nie tylko nasz metabolizm, ale przede wszystkim stanowi centrum dowodzenia dla układu nerwowego, pokarmowego i (uwaga!) rozrodczego. Poziom T3 jest kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania jąder i jajników. Jeśli możesz pochwalić się pięknymi wynikami, ale wciąż używasz bólu głowy jako wymówki, warto przyjrzeć się stężeniom: testosteronu, estrogenu, progesteronu, prolaktyny i hormonu luteinizującego.

Oto powody, które najczęściej zniechęcają Was do współżycia:

– ból podczas stosunków

– suchość pochwy

– problemy z erekcją

– przedwczesny wytrysk

– bolesność piersi

– trudności w osiągnięciu orgazmu

Mimo niedoczynności tarczycy, nie musisz wcale mieć wszystkich albo nawet żadnego z tych symptomów, warto jednak wkomponować do naszej diety naturalne afrodyzjaki, które dodatkowo „rozpieszczą” tarczycę:) Oto i one!

avocado-salad-cl-1175998-x

1. Awokado   – symbol płodności już u Azteków. Zbawienne dla niedoczynnych – obniża poziom złego cholesterolu!

figs-sl-1662917-x

2. Figiw sypialni wspomagała się nimi sama Kleopatra! Oprócz zastrzyku energii, figi regulują pracę układu krwionośnego i pokarmowego.  

roasted-chicken-ck-833364-x

3. Miód – Jak myślisz skąd wzięło się pojęcie „miesiąc miodowy”? W średniowieczu młode pary zaopatrywano właśnie w miód, który dodawał im sił podczas konsumowania…małżeństwa, a gościom weselnym podczas świętowania aż przez 30 dni:) Dodawaj miodu w kuchni, a przy okazji wzmocnisz odporność!

cream-tart-ck-444746-x

4. Migdały – to właśnie nimi Samson kusił Delilah w Biblii. Zadbaj o Wasze serca migdałowo:) W naszym przypadku ze względu na zawartość goitrogenów, warto zdecydować się na prażoną wersję – dla tarczycy idealnie z sezamem i miodem…

bananas-ck-1087033-x

5. Banany – tu wcale nie chodzi o kształt! Banany zawierają witaminę B, która napędza produkcję hormonów płciowych. Pamiętasz mój post o niedoczynnych problemach z pamięcią? Banany poprawiają koncentrację!

cheesecake-ck-643347-x

6. Czekolada – założę się, że to Wasz ulubiony naturalny afrodyzjak. Aztecy nazywali ją „boginią pokarmów”. Czekolada to łagodny stymulant, który dostarczając endorfin wywoła zadowolenie na Waszych twarzach – nie ma nic atrakcyjniejszego niż piękny uśmiech, prawda? Pamiętajcie, żeby nie przesadzić z ilością. Czekoladowe przyjemności też muszą mieć swój limit 😉 Hashi, sięgajcie po czekoladę bezglutenową – jest równie pyszna! 


Pamiętaj, że problemy hormonalne to tylko jedna z możliwych przyczyn problemów w sferze intymnej…To może być partner, który nie umie nas „odczytać” ani rozmawiać o potrzebach…Stres, który przynosimy z pracy do domu…Nieleczona depresja…Niska samoocena…Mogę wyliczać w nieskończoność, ale i tak wszystko zależy od Ciebie – bądź szczery ze sobą i zlokalizuj problem, zawalcz o swoje libido! Mnie paraliżował właśnie strach przed niechcianą ciążą – szczególnie w momencie, kiedy moje wyniki nie są jeszcze idealne, aby zapewnić zdrowy rozwój dziecka. Znalazłam już rozwiązanie:)

IMG_2850-2Zachęcam Was do przeczytania ciekawego artykułu o czynnikach wpływających na nasze libido.

Czekam na Wasze spostrzeżenia w komentarzach!