autor

Daria Kikoła

symptomy

Zapominalska tarczyca

napisała Daria Kikoła 28 kwietnia 2015 24 komentarze

Hej! O czym to ja chciałam dziś napisać…?

Pamiętasz film „Zakochany bez pamięci”, w którym główni bohaterowie poddali się operacji usuwania pamięci? Być może dla niektórych to brzmi jak science-fiction, lecz na pewno nie dla nas – umykająca pamięć to objaw niedoczynności równie częsty jak np. wypadające włosy.

Ile razy zdarzyło Ci się zapomnieć, po co tak właściwie przyszedłeś do pokoju? Miałaś zrobić tylko jedną rzecz, a i tak o niej nie pamiętałaś? Jesteś mistrzem faux-pas – mylisz nazwiska znanych aktorów lub imiona znajomych? Od 30 minut patrzysz na tekst i wciąż nie rozumiesz co czytasz? Nie martwcie się, nie jesteście w tym sami.

Za mgłą

Zaburzenia neurologiczne lub jak nazywają to na Zachodzie „zamglona pamięć” [brain fog] to jeden z symptomów niedoczynności.

Nasz mózg też posiada wbudowany system obronny tzw. mikrogleje, które stanowią 10-15% komórek mózgu. Dlaczego mają one znaczenie? Są jak tarcza – odpowiadają za pierwszą reakcję immunologiczną  w centralnym układzie nerwowym. Gdy niedobory hormonów tarczycy zaostrzają stan zapalny w mózgu, wtedy właśnie nasza pamięć robi się zamglona – podobny mechanizm można zaobserwować u pacjentów z chorobą Parkinsona czy Alzheimera.

Nie nakręcaj się!

Nie martw się – nie jesteś skazany na błądzenie po omacku do końca życia Tak, oczywiście – mamy trudniej i nie zawsze spotykamy się ze zrozumieniem.

Zauważasz u siebie problemy z koncentracją? Wszystko idzie Ci wolniej? W pracy/ na uczelni nie osiągasz zamierzonych wyników?

Odpuść. 

Im więcej od siebie wymagasz, tym bardziej pogłębiasz swoją frustrację, a dziura w pamięci powiększa się. Tak było ze mną – i uwierz mi, nie ma to nic wspólnego z ambicjami. Dopiero, gdy zmienisz swoje podejście i uwierzysz, że nie pogoń za kasą, czy chwytanie się wszelkich okazji do awansu są tu najważniejsze, ale właśnie Twoje zdrowie i Twoje samopoczucie, wtedy Twoja produktywność wzrośnie lub co lepsze, dostrzeżesz nowe priorytety.

Zdrowy dystans 

Mój partner często żartuje, że używam niedoczynności jako wymówki do wymigania się od obowiązków. Podoba mi się to podejście i sam fakt, że o tym rozmawiamy – pamiętaj, nie potrzebujesz od nikogo taryfy ulgowej – to Ty  wyznaczaasz granice obserwując reakcje swojego ciała (tutaj mózgu). Zaliczasz gafy, jedna po drugiej? Śmiej się z tego! Nie bierz wszystkiego do siebie….A tak poza tym, takie sytuacje to świetny materiał na anegdotki!

Rusz głową!

Jeśli zauważasz, że problem jest uciążliwy i poważny…. np. jeśli prowadzisz samochód i nie wiesz na jakim świetle właśnie przejechałeś, ocknij się i weź sprawy w swoje ręce – oto kilka sposobów na skuteczne poprawienie pamięci i koncentracji dla niedoczynnych:

1. Ogranicz cukier

Cukier w każdej postaci – czy to w puszce słodzonego napoju, w formie cukierka, czy sztucznych słodzików zabija pamięć długotrwałą.

2. Przejdź na dietę bezglutenową

Tyle o tym słyszysz – jeśli masz Hashimoto, to czas, żeby spróbować – odstaw produkty zawierające gluten chociaż na 2 tygodnie, żeby przekonać się, czy zauważasz znaczną poprawę. Gluten to przyjaciel stanu zapalnego – także w mózgu.

3. Śpij – z regularnością!

Bezsenność lub płytki sen- znasz to? Nie chodzi o to, żeby ucinać sobie drzemkę przy każdej możliwej okazji, ale warto wyrobić sobie solidną higienę snu – staraj się zasypiać i wstawać mniej więcej o tej samej porze każdego dnia (oprócz weekendów;), nie śpij więcej niż 8 i mniej niż 6 godzin dziennie. Jeżeli czujesz się zmęczony wieczorem, nie sięgaj po książkę ani nie włączaj telewizora, żeby się dobić. Zadbaj o to , aby Twoja sypialnia kojarzyła Ci się tylko ze snem – to nie jest miejsce do nauki czy pracy. Unikaj sztucznego światła. Wyspany umysł to trzeźwy umysł 🙂

4. Zacznij dzień od aktywności fizycznej

Rozbudź się z samego rana – w przerwie pomiędzy zażyciem leków a śniadaniem, skuś się chociaż na 5-7 minut aktywności fizycznej, która skutecznie przywróci Cię do świata żywych- najbardziej polecane są ćwiczenia aeorobowe typu pajacyki, podskoki, trucht – rozruszaj wszystko i przy okazji obudź metabolizm:) Aktywność fizyczna redukuje stres i zauważalnie poprawia samopoczucie – daj się uzależnić!

5. Dotleniaj mózg

Nie tylko przebywając na powietrzu, ale także dostarczając przeciwutleniaczy w swojej diecie – zadbaj o to, aby spożywać warzywa i owoce. Unikaj za to kofeiny, alkoholu i papierosów (czy ja się nie powtarzam?)

6. Przyjemne z pożytecznym!

Nie ma co się głowić! Jeśli nie chcesz stracić zmysłów, baw się intelektualnie! Ostatnie badania dowodzą, że możesz znacznie obniżyć ryzyko zachorowania na Alzheimera, jeśli uczysz się języków obcych. Czytaj! Rozwiązuj krzyzówki! Wdawaj się w inteligentne dysputy – tak, możesz rozmawiać sam ze sobą – to też jedno z ulubionych zajęć ludzi z wysokim IQ!

7. Harmonia

Ostatnie, lecz najbardziej istotne – zadbaj o równowagę hormonalną. Regularnie sprawdzaj poziom TSH i fT4, odwiedzaj endokrynologa przynajmniej raz na pół roku.

Czy Twoja tarczyca też płata Ci „pamięciowe” figle? Podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!

aktywność fizyczna

O czym pamiętać ćwicząc z niedoczynnością?

napisała Daria Kikoła 24 kwietnia 2015 6 komentarzy

Za oknem coraz cieplej, lato zbliża się nieuchronnie… Niektórych z nas może przerażać perspektywa krótszych rękawów, spodenek, sukienek, kusych ubrań, nie wspominając już o … bikini. I tak o to nagle wpadamy w wir ćwiczeń, wylewamy z siebie siódme poty na siłowni, oczekujemy błyskawicznych efektów, a w zamian otrzymujemy…jeszcze większe zmęczenie. Jak sobie z tym poradzić? Poznaj 10 aktywnie niedoczynnych wskazówek!

1) Równowaga hormonalna  

Jak się miewa Twoje TSH? Jeśli poziom T4, T3 lub fT3 i fT4 jest u Ciebie za niski – mam złą wiadomość – nie znajdziesz siły, żeby ćwiczyć. Jeśli jeszcze nie przyjmujesz leków to może być dla Ciebie trudny czas, zastanów się czy nie warto zmienić lekarza. Wynik w granicach normy wcale nie musi oznaczać świetnego samopoczucia i zdrowej tarczycy.

IMG_2799

2)  Pozytywne nastawienie

Cierpliwości! Choć jesteśmy zewsząd bombardowani informacjami, że utrata wagi powinna być szybka i skuteczna – nie dajmy się zwieźć! Najzdrowiej (i najtrwalej) jest tracić 0,5-1 kg na tydzień. Nie chcesz przecież ściągnąć na siebie efektu jojo, czy wiszącej skóry? Myśl pozytywnie i nie oczekuj cudów. Nie wierz tym, którzy mówią, że niedoczynność to wyrok dożywotniej otyłości!

3) Uzdrawiające odżywianie

Skuteczność ćwiczeń zależy od wielu czynników, ale już teraz mogę powiedzieć Ci, że 70% sukcesu to dieta i dostarczanie hormonów tarczycy. Zadbaj o to, by poranna tabletka dobrze się wchłaniała – łykaj ją tuż po przebudzeniu, na pusty żołądek, sięgaj po śniadanie najwiecześniej pół godziny po zażyciu tabletki, a po kawę (jeśli naprawdę musisz) najwcześniej po godzinie. Jedz regularnie, co 2-3 godziny, nie obżeraj się, odstaw fast-foody, słodycze, papierosy i alkohol. Odczujesz ogromną różnicę!

4) Naturalne paliwo

Ponieważ waga skoczyła do góry, próbujesz zgubić kilogramy metodą MŻ albo jedząc rzadko i tyle co nic – błąd! Potrzebujesz  węglowodanów złożonych, które będą paliwem zasilającym Twoje mięśnie podczas ćwiczeń. Kiedy jesz za mało, zgadnij co się dzieje? Tarczyca się nie wyrabia, a Tobie towarzyszy senność, wieczne zmęczenie i depresja (wracaj do punktu 1).

IMG_2723

.5) Wyznaczenie granic

 Czy wiesz, że zbyt intensywny wysiłek fizyczny obniża poziom bioaktywnego T3? Musimy ćwiczyć nieco inaczej niż zupełnie zdrowe osoby. U zdrowych osób przekroczenie 75% maksymalnego osiągalnego tętna obniża znacznie stęzenie T3 i T4 – a powrót do normy zajmuje im średnio 3-5 dni odpoczynku. Co można powiedzieć o nas? Jeśli chcesz ćwiczyć zdrowo, dawaj tylko 65% z siebie.

Jeśli czujesz, że to ponad Twoje siły, zwolnij, nie katuj się. Lepiej dla Ciebie będzie ćwiczyć częściej, lecz z mniejszą intensywnością. Po ćwiczeniach powinieneś czuć się wyśmienicie, a nie umierać:)

6) Zasięg niedoczynności

Czy Twój lekarz zadbał o to, aby sprawdzić czy przypadkiem nie towarzyszy Ci niedoczynność kory nadnerczy? Jeśli jesteś podwójnie niedoczynny, nie porywaj się na ćwiczenia na siłowni, absolutnie nie stosuj restrykcyjnych diet i nie ograniczaj węglowodanów. Jak możesz sobie pomóc? Wybieraj się codziennie na godzinny spacer – z intensywnością maksymalnie 45%.

7) Naturalne dopalacze

Nie próbuj zwiększać swojej wytrzymałości poprzez zwiększenie ATP czy liczby mitochondriów w mięśniach. Nie sięgaj po suple bez konsultacji z lekarzem!

Zamiast tego przygotuj sobie naturalny dopalacz: 1 łyżeczka miodu, szklanka wody i szczypta różowej soli himalajskiej

8) Zasłużony odpoczynek

Tak naprawdę odpoczynek i regenarcja są tu ważniejsze niż same ćwiczenia. Nie spędzaj całych dni na siłowni – pamiętaj o tym, aby po treningu znaleźć czas, aby się odprężyć i ochłonąć.

9) Akcja regeneracja

Aby odbudować mięśnie musisz dostarczyć sobie 3 aminokwasów rozgałęzionych – leucyny, izoleucyny i waliny. Zawsze sprawdzaj skład odżywki zanim ją zakupisz i pytaj o wpływ jej składników na Twoją tarczycę!

10) Obserwuj reakcje ciała

Obserwuj jak Twoje ciało reaguje na dany rodzaj treningu – czy padasz bez sił, czy raczej tryskasz energią? Nie popadaj w rutynę i próbuj różnicować treningi – Twoja tarczyca bardzo szybko się przyzwyczaja , dlatego warto zadbać o to, aby w nasz plan treningów wplatać różne aktywności – pływaj, spaceruj, wskakuj na rower, podnoś ciężary (byle nie za ciężkie), biegaj, skacz na skakance, kręć hulahopem, jeździj na rollkach – jak widzisz lato nie musi być takie straszne, ponieważ daje nam więcej możliwości 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki!

IMG_2797

ciąża

Siła obserwacji

napisała Daria Kikoła 23 kwietnia 2015 7 komentarzy

Ostatnio zachęcałam Was do regularnych badań – nie musicie za każdym razem robić testów na przeciwciala:) Przynajmniej raz na 2 lata róbmy USG tarczycy, pamiętajmy też aby co 3 miesiące sprawdzać poziom TSH, Ft4 i jeśli towarzyszy nam hiperprolaktynemia (więcej przeczytasz tutaj) – poziom prolaktyny. Całkiem niedawno  „chwaliłam się” niepokojąco wysokim wynikiem prolaktyny – pamiętasz?? Dziś, dzięki odpowiednim lekom i zmianie trybu życia, mój wynik  jest idealny – owulacja wróciła, a bezsenność odeszła w zapomnienie:)

Jeśli w najbliższym czasie planujesz zajść w ciążę lub jeśli zauważasz u siebie następujące objawy:

  • zatrzymanie wody w organizmie, przyrost masy ciała i problem w zrzuceniu kilogramów 
  • trudność z zajściem w ciążę
  • zaburzenia pola widzenia
  • nadpobudliwość
  • bóle głowy
  • wyciek treści mlecznej z sutków
  • nieregularne miesiączki
  • suchość pochwy/ ból podczas stosunków
  • bolesność piersi
  • mastopatia (zmiany o charakterze włóknistym)
  • nadmiar włosów na twarzy

Jeśli jesteś mężczyzną: 

  • zaburzenia erekcji
  • ginekomastia
  • utrata masy mięśniowej i włosów na ciele

Sprawdź swój poziom PRL, aby upewnić się czy nie towarzyszy Ci hiperprolaktynemia czynnościowa.

IMG_2794

Zmiany, które zaszły w wynikach i moim ogólnym samopoczuciu widzę też na moim Lady Compie. Dziś chcę odpowiedzieć na Wasze częste pytanie – „jak to działa”?

Jedyne, co muszę zrobić to pamiętać, aby rano podelektować się dodatkowym pół minuty wylegiwania się w łóżku. Codzienne pomiary temperatury są konieczne, aby urządzenie działało poprawnie. Zaraz po przebudzeniu, tuż przed wstaniem z łóżka i podjęciem jakiejkolwiek aktywności, łapię mój Lady Comp i umieszczam sensor pod językiem (musisz wybrać swoją ulubioną stronę – zawsze po prawej lub po lewej) i zamykam usta. Mija około pół minuty, jedyne co odczuwam to zabawne mrowienie pod językiem i po chwili otrzymuję sygnał – zielona lampka wskazuje mój ulubiony dzień – czyli dzień w którym mogę współżyć bez obaw o zajście w ciążę, żółtą lampkę – ostrzeżenie o nauce urządzenia lub o zmianach w cyklu, czerwone „słoneczko” – owulację lub czerwoną lampkę – dni płodne lub możliwość zapłodnienia określona na podstawie żywotności plemników.

Niestety, do tej pory nigdy nie poświęcałam wystarczającej uwagi swojemu cyklowi – ile razy wpadałaś w panikę, bo miałaś wrażenie, że miesiączka Ci się spóźnia, ale nie pamiętałaś kiedy ostatnio się pojawiła? Żyjemy w biegu – nie każda z nas robi notatki na temat swojego cyklu.

Dzięki Lady Compowi widzę, że owulacja powróciła (i nie muszę koniecznie biegać co chwilę do ginekologa, aby to sprawdzić), a przede wszystkim uczę się siebie – np. tego, że w fazie estrogenowej moja temperatura jest zauważalnie niższa niż w fazie progestenerowej.

Najbardziej zdziwiło mnie to, gdy tuż na początku testowania Lady Comp przy pojawieniu się miesiączki komputerek powitał mnie zapytaniem o „M” – chociaż nie wprowadziłam uprzednio żadnych danych, wystarczył pomiar mojej temperatury ciała, aby komputerek „domyślił się”, że miesiączkuję. To wzbudziło moje zaufanie i odpowiedziało na pytanie skad 99,3 % skuteczność:)

Oto jak prezentuje się nasza temperatura w poszczególnych fazach cyklu:

IMG_2796

A jak to jest u Ciebie? Czy też przypominasz sobie o nadchodzącej miesiączce dopiero z nadejściem dotkliwego (dla Ciebie lub otoczenia) PMS? Obserwuj się, naturalnie 🙂

symptomy

Niedoleczona infekcja? Może się zemścić!

napisała Daria Kikoła 20 kwietnia 2015 0 komentarzy

Na artykuł dr. Nikolasa R.Hedberga, specjalisty z dziedziny naturopatii natknęłam się poszukując przyczyn Hashimoto. Okazuje się, że Hashimoto może być zemstą za niedoleczone infekcje i odnawiające się stany zapalne.  Wszelkie bakterie i wirusy strzeżcie się – bierzemy was pod lupę!

autoimmune-01

Zapalenie tarczycy typu Hashimoto jest jedną z najpowszechniejszych chorób autoimmunologicznych na świecie, a także najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy. Medycyna konwencjonalna nie oferuje leczenia Hashimoto poza dostarczaniem hormonów tarczycy, które nie oddziałują na autoagresję organizmu. Liczba osób dotkniętych chorobami autoimunologicznymi wzrasta w zawrotnym tempie, jednak ich najczęstsze przyczyny wciąż bywają przeoczone – a mianowicie, infekcje. 

Najpopularniejszymi sposobami walki z Hashimoto są:

  • Diety bezglutenowe
  • Protokoły polecane przy zespole nieszczelnego jelita (leaky gut protocols)
  • Witamina D
  • Selen
  • Diety Paleo

Są także inne suplementy i zioła, które mogą zmniejszyć stopień zapalenia i wzmocnić odporność, jednak nie rozwiązują one przyczyny autoagresji. U wielu pacjentów nawet zastosowanie niskiej dawki naltreksonu nie zwalcza źródła problemu.

Wieloletnia praktyka lekarska ukazała mi, że najczęstszą przyczyną zapalenia taryczycy typu Hashimoto jest chroniczna nierozpoznana infekcja, która musiała zostać przeoczona przez lekarzy.

Infekcje dają początek autoagresji poprzez tak zwaną mimikrę molekularną, co oznacza, że nasz system odpornościowy atakuje mikroby takie jak wirusy czy bakterie i omyłkowo jako intruzów odczytuje także zdrowe tkanki (w tym np. tarczycę). Tak długo jak trwa infekcja, system odpornościowy będzie atakował tarczycę.

Jedną z najczęstych infekcji powiązanych z Hashimoto jest wirus Epstein-Barra (EBV). EBV to nic innego jak zwykła opryszczka, znana także jako choroba „całujących się na wietrze”, której objawami mogą być opuchnięte węzły chłonne i zmęczenie. Zazwyczaj nasz organizm „kontroluje wirusa” i potrafi zwalczyć jego objawy raz na zawsze tak jak w przypadku ospy wietrznej. Badania na pacjentach z Hashimoto wykazały niedobory komórek CD8+, które kontrolują wirusa.  Wirus „reaktywuje się” w tarczycy, zaostrzając autoagresję poprzez mimikrę molekularną. Tak długo jak EBV pozostaje aktywny, autoimmunologiczność będzie się nasilała.

Jak możesz sprawdzić, czy wirus EBV został reaktywowany także w Twoim przypadku? Wystarczy zwykłe badanie krwi. Lecząc moich pacjentów używam wskaźnika przeciwciał dla EBV jako pierwszego kroku ku uspokojeniu układu odpornościowego i złagodzeniu ataku na tarczycę.

Alternatywne leczenie EBV zakłada dostarczanie witaminy C, selenu, ekstraktu z grzybów Reishi, kurkumy i cynku. Zauważ, że selen także znalazł się na tej liście, jednak wielu lekarzy wciąż zapomina, aby zalecić go pacjentom.

Kolejną popularną przyczyną Hashimoto jest bakteria  Yersinia enterocolitica. Jersinioza jest wywoływana tą samą bakterią, która wywołała dżumę roznoszoną przez szczurze pchły, z tą różnicą, że Yersinia enterocolitica znajduje się w skażonej wodzie i pożywieniu. U osób z normalną odpornością, bakteria zostanie zwalczona i odczujemy co najwyżej  nieprzyjemny syndrom „wirusówki”. Niestety, w innych przypadkach Yersinia może przebić się przez błonę śluzową żołądka i wciąż pozostawać w organiźmie bez widocznych objawów. Yersinia wywołuje Hashimoto poprzez mimikrę molekularną, ponieważ jej białka powierzchniowe wyglądają tak samo jak tkanki tarczycy dla naszego układu odpornościowego. Jersinioza może zostać rozpoznana na podstawie badania stolca,  Jednak najbardziej skuteczną metodą jej rozpoznania jest test na przeciwciała dla tej bakterii. 

Trzecią z najczęstszych infekcji wywołujących Hashimoto jest bakteria Helicobacter pylori. Hp jest znana jako przyczyna wrzodów żołądka. Hp rośnie w siłę, gdy Twój układ odpornościowy zmaga się ze stresem, niską kwasowością żołądka, nietolerancjami pokarmowymi i zaburzeniami ze strony układu pokarmowego (dysbiozą).

Hp może zostać wykryta przy badaniu stolca, krwi i w teście ureazowym. Istnieje wiele naturalnych sposobów na skuteczne zwalczanie tej bakterii: mastyks, roztwór witaminy C, kwercetyna, tran, karnozyna cynku, lukrecja DGL,  Saccharomyces boulardii, probiotyki, berberyna, a także olejek oregano działają skutecznie w walce z HP.

Jeśli walczysz z objawami Hashimoto, ale wciąż nie czujesz poprawy i poziom przeciwciał nie spada, przebadaj się w kierunku wszelkich infekcji, które mogą wywoływać Hashimoto.   Zapoznaj się z „Wielkim drzewem”, które przedstawia różne rodzaje stanów zapalnych mogących zostrzać autoagresję organizmu.

wiruss - Untitled Page

ciążasymptomyżycie z niedoczynnością

Regulujemy cykl – naturalnie :)

napisała Daria Kikoła 7 kwietnia 2015 19 komentarzy

Rzadko możemy przeczytać o tym jak jedzenie może pomóc nam uregulować gospodarkę hormonalną. Kiedy słyszymy o „problemach hormonalnych”, często myślimy o rozwiązaniach takich jak: tabletki antykoncepcyjne, kremy czy zastrzyki hormonalne.

„Jedzenie to leczenie” – w tym artykule wyjaśnię Wam jak pozornie niewinne nasionka mogą Wam pomóc w regulacji cyklu.

Technika „obrotu nasion” pomoże Wam zwiększyć poziom estrogenów w pierwszej połowie cyklu i poziom progesteronu w drugiej.

Komu możemy polecić „obrót nasion”?

Wszystkim paniom, których cykle są nieregularne, miesiączki obfite, PMS dokuczliwy, a także paniom, które właśnie przechodzą menopauzę.

term

Opisany cykl ma 30 dni, choć cykle większości kobiet oscylują pomiędzy 25 – 36 dniami. Tylko 10-15% kobiet ma cykl o długości od 28 do 30 dni. Dzień 1 jest pierwszym dniem miesiączki.

30-dniowy cykl jest tylko przykładem użytym do opisania techniki.

Jakie nasiona spożywać w której części cyklu?

Obrót nasion

Od dnia 1 do 15 (czyli do połowy cyklu), potrzebujemy większej ilości estrogenów, aby odbudować endometrium (wyściółkę macicy). Ten czas nazywamy fazą folikularną. Dzięki nasionom lnu lub pestkom dyni możemy naturalnie zwiększyć poziom estrogenów.

Pomiędzy dniem 15 a 30 (czyli w drugiej części cyklu, w fazie lutealnej), ciałko żółte zaczyna uwalniać progesteron. Ten hormon płciowy sekrecyjnie przemienia endometrium i umożliwia implantację zapłodnionego jajeczka.

Wysoka zawartość cynku w nasionach sezamu i witaminy E w pestkach słonecznika stymuluje produkcję progesteronu. Dodając dwie łyżki stołowe nasion sezamu i słonecznika każdego dnia w fazie lutealnej, wspomożemy produkcję progesteronu, hormonu płciowego, na którego niedobory cierpi wiele kobiet.

Czy to ważne?

Wiele z nas przyzwyczaiło się do okropnego samopoczucia przed mesiączką (a często także podczas owulacji) i zakładamy, że jest to całkiem normalne. Nie jest.

Wysoki poziom estrogenu (lub metabolitów estrogenów) może powodować ból piersi, wahania nastroju, wypadanie włosów, przyrost wagi, włókniaki, endmoteriozę, cysty na piersiach i na jajnikach, lub nawet raka piersi lub jajników.

Niski poziom progesteronu objawia się także stanami niepokoju, trudnościami w zaśnięciu lub płytkim snem, oraz bólami głowy występującymi przy miesiączce.

Możesz załagodzić te objawy stosując technikę obrotu nasion nawet w 1 miesiąc!

sunfloweeer

U zupełnie zdrowych kobiet, cykl miesiączkowy i produkcja estogenu/progesteronu występuje samoistnie i nie potrzebuje wsparcia z zewnątrz. Niestety, w przypadku wielu z nas jest inaczej. Zbyt dużo stresu prowadzi do nadmiernej produkcji kortyzolu, a poza tym zanieszczyczenie środowiska, niezdrowa dieta, nietolerancja na pewne pokarmy, problemy z trawieniem, nadmiar kofeiny, spożywanie alkoholu – to tylko niektóre czynniki, które mogą powodować bolesne i nieregularne miesiączki, a także problemy z płodnością.

Dlaczego warto dodawać estrogeny w diecie?

Wiele kobiet martwi się, że już cierpią na nadmiar estogenów, więc dlaczegoby dodawać ich więcej w formie fitoestrogenów, takich jak nasiona lnu?

Aby to zrozumieć, musimy ustalić jedno – nie wszystkie estrogeny są złe. Zły estrogen, który często występuje w nadmiarze to estradiol, znany jako E2. Nadmiar E2 może prowadzić do raka piersi lub raka prostaty. Nasiona lnu nie tylko powstrzymują produkcję estradiolu, ale także wspierają metabolizm estradiolu w dobrym kierunku.

Estrogen a tarczyca

Nasze hormony współgrają jak orkiestra – muszą współbrzmieć, jeśli chcemy wyglądać i czuć się dobrze. Nadmiar estrogenu (dominacja estrogenowa) podnoszą poziom TBG (globuliny wiążacej tyroksynę), pozbawiając nasz organizm hormonów tarczycy.

Dominacja estrogenowa jest często uważana za przyczynę guzków na tarczycy i przyczynę raka tarczycy.

Metoda obrotu nasion może stanowić niedrogi sposób na wyrównanie poziomu estrogenu.

Najprostszym sposobem jest wprowadzenie nasion w diecie.

Możesz to zrobić dodając dwie łyżki stołowe jednego lub dwu rodzajów nasion do smoothies, sałatek i zup.

seeds-for-smoothie-1

tłumaczenie artykułu Magdaleny Wszelaki: Daria Kikoła

symptomy

Włosy i cera Twoją wizytówką (porady SKN dietetyki cz. 3)

napisała Daria Kikoła 26 marca 2015 1 komentarz

Na stan cery wpływa wiele czynników – oprócz problemów hormonalnych mogą to być zanieczyszczenia środowiska, promieniowanie UV, nieodpowiednia dieta, niewysypianie się, stresy życia codziennego. Oczywiście niektóre z wymienionych czynników można kontrolować, jednak jeżeli Twój organizm szaleje z hormonami będzie naprawdę ciężko. Co może pomóc? Na cerę i włosy zdecydowanie biotyna (tzw. wit. H), cynk, żelazo, selen, witaminy z grupy B. Sięgnij również po oleje roślinne bogate w omega-3 (olej lniany), które mogą polepszyć stan suchości skóry i włosów.

 foods-for-healthy-hair

O jakich suplementach należy pamiętać, aby pozbyć się problemów z nadmiernie wypadającymi włosami?

Przy Hashimoto oprócz tego, że włosy są szorstkie może występować łysienie plackowate – jest to także schorzenie autoimmunologiczne, na które nie ma skutecznych leków poza wyregulowaniem gospodarki hormonalnej. Nie znalazłyśmy żadnych zaleceń dietetycznych.

GTY_hair_loss_woman_nt_130828_16x9_992

Przy niedoczynności tarczycy występuje tzw. łysienie telogenowe i ono się wiąże z różnymi czynnikami – czasami ze stresem, czasami z niewyrównanym poziomem hormonów tarczycy, czasami to kwestia genów. Włosy mają swój cykl życia – jest faza wzrostu włosa, faza stała i faza telogenu, kiedy on już przygotowuje się do obumarcia. Łysienie telogenowe występuje wtedy, gdy więcej włosów znajduje się w fazie telogenu niż powinno w stosunku do tych, które pozostają w anagenie (w fazie rozrostu). U zdrowych osób anagenu jest więcej niż telogenu, natomiast przy łysieniu telogenowym, proporcja telogenu znacznie wzrasta.

a5

Nie ma badań, które jednoznacznie potwierdziłyby skuteczność leczenia biotyną, cynkiem i witaminą D. Natomiast w przypadku łysienia telogenowego, przeprowadzono badanie na 12 osobach, którym podawano suplementy żelaza i lizyny – po zakończeniu badania, proporcja włosów w fazie telogenowej zmniejszyła się u tych osób, natomiast nie zmieniła się/zwiększyła u osób, które przyjmowały placebo.

Pamiętajmy jednak, że przy Hashimoto priorytetem powinno być wyregulowanie gospodarki hormonalnej – nieważne ile i jakie suplementy sobie dostarczymy, bez hormonów tarczycy na odpowiednim poziomie nie poprawimy kondycji włosów. Przy okazji pamiętajmy, że suplementy zawierają „wypełniacze”, dodatkowe substancje, których nasz organizm zupełnie nie potrzebuje.  Wchłanianie suplementów jest też niższe. Jeżeli widzisz na opakowaniu „suplement diety” to jest to środek spożywczy, a nie środek farmakologiczny. To znaczy, że nie ma wiarygodnych badań naukowych potwierdzających jego skuteczność.  Chwyt marketingowy – 100% dziennego zapotrzebowania może mieć wchłanialność 10-15%. Hashimoto zakłada zasadę – naturalna, nieprzetworzona żywność – wszelkie suplementy już temu zaprzeczają. Co innego witamina D, którą przepisuje lekarz. Suplementacja na własną rękę, z promocyjnej półki w drogerii? Absolutnie nie. Tym bardziej, że nie wiemy do końca jak to wpływa na proces chorobowy i na wchłanianie leków.

Poza uregulowaniem gospodarki hormonalnej, możemy leczyć łysienie telogenowe wcierką zapisaną przez dermatologa. Przy codziennej higienie stan włosów może poprawić masaż skóry głowy – to on pobudzi komórki do pracy. Za szorstkość włosów i obrzęki odpowiadają glukoaminoglikany, które odkładają się w przestrzeniach międzytkankowych. Są to wysoce polarne cząstki, które bardzo absorbują wodę.  Nie wyleczymy tego dietą, ale możemy ograniczyć spożywanie produktu, który działa podobnie – soli, która także powoduje obrzęki.

konkursymetamorfozy

Niedoczynność moją motywacją

napisała Daria Kikoła 22 marca 2015 1 komentarz

 

Serdecznie gratulujemy Marcie! Zobaczcie co ją motywuje:

19219_1047435941950912_2154252540661202286_nDługo użerałam się z niedoczynnością, ale w końcu się udało – zrzuciłam 30 kg. Chyba największego „pozytywnego kopa” do dalszej pracy nad sobą daje mi strona z zeszłorocznego numeru Women’s Health (napisali o mnie!) i medal z pierwszego maratonu (chyba nigdy nic mi nie sprawiło takiej radości jak przekroczenie linii mety – to była najcudowniejsza chwila w moim życiu i jak tylko o tym pomyślę to łzy mi się cisną do oczu). Zdecydowałam się też na kolejne studia – kierunek dietetyka, i chcę napisać pracę licencjacką o osobach aktywnych fizycznie, ale zmagających się z niedoczynnością.

10384842_1047435871950919_6813367969352270065_n

A co motywuje Ciebie? Opowiedz nam o tym i wygraj wejściówkę na targi Fit-Expo. Aktywnie z niedoczynnością też tam będzie!

FIT EXPO KONKURS

konkursy

KONKURS: niedoczynność – moja motywacja

napisała Daria Kikoła 21 marca 2015 1 komentarz

fit-expo-konkurs

Interesują Cię fitness i zdrowe odżywianie? Masz PYTANIA do ekspertów – dietetyków, instruktorów fitness, trenerów personalnych? Spotkaj się z nami na największym wydarzeniu branży fitness w Polsce!

Wbrew powszechnemu przekonaniu niedoczynność tarczycy nie musi być postrzegana jako wyrok – wręcz przeciwnie, może stać się motywacją do aktywnej pracy nad sobą. Podziel się z nami tym, co daje Ci „pozytywnego kopa”:)

Opowiedz nam o tym w 5-6 zdaniach lub prześlij  zdjęcie / krótki film przedstawiające jak aktywnie dbasz o zdrowie tarczycy – uzupełnij poniższy formularz lub prześlij nam wiadomość prywatną na naszym FanPage’u zaczynając wiadomość hasłem NIEDOCZYNNOŚĆ – MOJA MOTYWACJA. 

Przez najbliższe 10 dni będziemy rozdawać po 2 zaproszenia dziennie – każde zgłoszenie bierze udział w konkursie przez 10 dni. Dołącz do nas i motywuj innych niedoczynnych!

 

[contact-form-7 404 "Not Found"]

FOTOBUENO pracownia fotograficzna

żywienie

Porady od SKN Dietetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego: regularność posiłków

napisała Daria Kikoła 12 marca 2015 1 komentarz

Tarczyca jest głównym organem odpowiedzialnym za metabolizm, jeżeli zostanie ona uszkodzona nie może w pełni produkować swoich dobroczynnych hormonów. Aby nie spowalniać swojej i tak niskiej przemiany materii – pamiętaj o regularnych posiłkach, jedz małe porcje, ale często. Spróbuj wprowadzić nawet 6 posiłków do swojego jadłospisu ( szczególnie jeżeli wstajesz wcześnie).

JAK NALEŻY SIĘ ODŻYWIAĆ, ŻEBY PRZYSPIESZYĆ METABOLIZM PRZY NIEDOCZYNNOŚCI TARCZYCY?

Podstawa – minimum 5 posiłków dziennie, regularność posiłków, śniadanie 30 minut po przyjęciu lewo tyroksyny. W inny sposób nie przyspieszymy metabolizmu – suplementy z zewnątrz mają niższą skuteczność, najlepsze jest to, co przyjmujemy naturalnie. Nasza dieta powinna składać się z 15% białka, które także może przyspieszyć metabolizm. Należy jednak liczyć się z ryzykiem przebiałczenia – białka mięsa nie są tu szczególnie zalecane, podobnie jak warzywa strączkowe.

Co z rybami?

Jod przy niedoczynności tarczycy jest wskazany, natomiast przy Hashimoto on może zaostrzać niedoczynność tarczycy, więc jest raczej przeciwwskazany. Ryby morskie są bogate w jod. Natomiast mniej zawierają go ryby słodkowodne czy hodowlane. Należy dostarczać kwasu alfa-linolowego, który znajdziemy np. w oleju rzepakowym, oleju lnianym. Ryby słodkowodne, pomimo tego, że nie są tłuste, również zawierają pewne ilości tego kwasu.

Przy Hashimoto podaż jodu zaostrza stan niedoczynności tarczycy. Istnieje teoria, która mówi, że przez to, że w pewnym czasie sól była jodowana mogło to zakłócić funkcjonowanie tarczycy. Wystrzegajmy się soli!

Jeśli chodzi o skład posiłków to na pewno powinny one zawierać węglowodany, tłuszcze i białka. Zamiast jeść same warzywa lub tylko kaszę, postarajmy się, aby nasze posiłki były skomponowane z tych składników – szczególnie jeśli chodzi o główne posiłki.

Daria: O, to mój błąd- często w ramach obiadu raczę się tylko sałatką warzywną!

Tak naprawdę nie wiemy, które białka możesz spokojnie spożywać, ale jeśli już dostarczasz tego białka to chcesz, żeby te aminokwasy egzogenne, które są dostarczane, żeby były one wykorzystane do tego, do czego zostały stworzone, czyli np. nadpobudliwość nerwowa, budowanie komórek itd. A jeżeli my nie dostarczymy odpowiedniej ilości kalorii, węglowodanów to z drugiej strony zostanie to spalone na zwykłą energię – nie zostanie wbudowane w nasz organizm tak jak powinno.

Hashimoto zakłada zasadę naturalna, nieprzetworzona żywność – wszelkie suplementy już temu zaprzeczają. Co innego witamina D, którą przepisuje lekarz. Suplementacja na własną rękę, z promocyjnej półki w drogerii? Absolutnie nie. Tym bardziej, że nie wiemy do końca jak to wpływa na proces chorobowy i na wchłanianie leków.

Uwaga na etykiety – woda też zawiera jod, wybierajmy tą z niską zawartością. Dlaczego po herbacie wciąż chce się pić? To działa na zasadzie izojonii – robisz napar, do herbaty przechodzą różne związki i staje się ona jonowo gęstsza od Twojej wody komórkowej. Dlatego herbata, kawa czy cola odwadnia organizm. Na każdą szklankę herbaty powinno się pić tyle samo wody. Nie oznacza to, że mamy rezygnować np. z zielonej herbaty – pamiętajmy, że zawiera ona wiele antyoksydantów 😉

Witamina D oprócz tego, że reguluje wchłanianie wapnia , także „modeluje” stan zapalny u pacjentów z Hashimoto. Witamina D zmniejsza aktywność cytokin – cząsteczek, które są mediatorami stanu zapalnego. Niedobór witaminy D to idealne środowisko dla rozwoju chorób autoimmunologicznych – obecne badania wskazują na powiązanie niedoborów witaminy D ze stwardnieniem rozsianym czy cukrzycą. Np. w krajach skandynawskich, gdzie jest mało słońca (i mało witaminy D) jest wyższy stopień zapadania na cukrzycę typu I, która też jest chorobą autoimmunologiczną.

Antyoksydanty – selen, witamina C, witamina E, witamina A (tutaj rozsądnie, gdyż w nadmiarze są rakotwórcze)- starajmy się ich nie suplementować, ale dostarczać w pożywieniu. Lepiej sięgać po sok z buraka niż beta karoten w tabletkach. Antyoksydanty obniżają stres oksydacyjny i tym samym także „modelują” stan zapalny.