autor

niedoczynna

przyjaciel a hashimoto
życie z niedoczynnością

Przyjaciel…tylko w zdrowiu. Jak radzić sobie z kąśliwymi uwagami znajomych?

napisała niedoczynna 13 lipca 2016 6 komentarzy

Fizyczne, wizualne i psychiczne zmiany, których doświadczasz (szczególnie na początku niedoczynności) mogą być drastyczne.  Nic zatem dziwnego, że szukasz wsparcia w najbliższym otoczeniu – u partnera, rodziny, przyjaciół i znajomych. Co jednak zrobić, gdy oni zamiast dopingować, ciągną Cię w dół? 

Czytaj więcej

ciaza hashimoto
ciąża

W ciąży…z niedoczynnością tarczycy?!

napisała niedoczynna 4 lipca 2016 21 komentarzy

Tak, to możliwe! Gdy słyszysz diagnozę „niedoczynność tarczycy”, chcesz wiedzieć co Cię czeka. Wypytujesz lekarza, czytasz o powiązanych atrakcjach…przyrost wagi, wypadanie włosów, ospałość, aż wreszcie natrafiasz na…problemy z zajściem i/lub utrzymaniem ciąży. Zanim pogodzisz się z wyrokiem niepłodności spowodowanej niedoczynnością, poznaj naszą historię.

„Raczej nie będzie miała pani dzieci”

Ponad 4 lata temu zostałam przyjęta do szpitala z podejrzeniem guza przysadki mózgowej. Od długich miesięcy nie przespałam nocy. Byłam tego typu 22-latką, której wszędzie jest pełno – szykowałam się właśnie do wyjazdu do Kanady, studiowałam i pracowałam jako lektor języka angielskiego. Jednak mój organizm zbuntował się – przeszedł na tryb chronicznego zmęczenia, pół-snu na jawie, który nazywałam „standbyem”, wiecznym czuwaniem – miałam wrażenie, że oglądam swoje życie oczami kogoś innego.

W szpitalu leżała ze mną na sali dziewczyna (około 3o lat), która dopiero co straciła dziecko. Chorowała na niedoczynność tarczycy. Nie wiedziałam wtedy, co to za choroba, brzmiało to raczej jak jakaś egzotyczna przypadłość (dopiero później nastąpił wysyp „niedoczynnych” wokół mnie). Teraz przeglądam moją kartę szpitalną  z tamtego okresu i widzę TSH 4,2. No tak, to przecież wciąż jeszcze norma. Podczas pobytu stwierdzono u mnie hiperprolaktynemię i cykle bezowulacyjne. Ginekolog z pewną dozą nonszalancji skwitował krótko: „raczej nie będzie miała pani dzieci”. Po czym lekką ręką wypisał mi receptę na Bromergon i tabletki antykoncepcyjne (sic!). Nigdy nie miałam kontaktu z twardymi narkotykami, ale stan, który wywoływało u mnie zbijanie prolaktyny Bromergonem musiał wyglądać podobnie – zaraz po życiu tabletki byłam dosłownie odurzona.

Najpierw ja

W Kanadzie przestałam brać Bromergon. I myślałam, że jeśli zignoruję problem, to on po prostu zniknie. Okropnie żałuję, że nie wybrałam się wtedy do specjalisty (tak jak robi to wiele osób, które wyemigrowały) i nie zainwestowałam w swoje zdrowie. Po kilku miesiącach pojawiły się objawy niedoczynności tarczycy, którą zdiagnozowano u mnie dopiero po powrocie do Polski (po ponad roku). Byłam na wpół wyłysiałym, wiecznie niewyspanym grubaskiem i ostatnia rzecz, o którą wtedy się martwiłam to brak szans na potomstwo. Tak jak już kiedyś wspominałam, w tym okresie ogromnego stresu dostarczyły mi kłopoty osobiste, z których całe szczęście wyszłam zwycięsko – pożegnałam nielojalnego narzeczonego i zbędne kilogramy, odżyłam, założyłam tego bloga :). Hiperprolaktynemia jednak nie chciała odpuścić. Ja też nie odpuszczałam, tylko że na siłowni. I tak, jeszcze wtedy nieświadomie, podbijałam kortyzol hiperintensywnym treningiem. Zmieniłam lekarza, który Bromergon zastąpił o wiele droższym, jednak lepiej tolerowanym przeze mnie Dostinexem i zalecił utrzymanie równowagi pomiędzy ćwiczeniami i regeneracją. W końcu zaczęłam się wysypiać!

Zdrowieć holistycznie

Wtedy w moim życiu pojawił się Ł. – mężczyzna, który pokochał mnie z całą burzą hormonalną i dodatkowym pakietem tarczycowym. Każdego dnia otrzymuję od niego ogromne wsparcie, uczę się kochać siebie i zdrowieję „na duchu” – wszystko to, co było kiedyś stopniowo przestaje boleć i mieć jakiekolwiek znaczenie.

Dlaczego o tym piszę? Już wiele razy podkreślałam na blogu, że niedoczynność można ujarzmić tylko holistycznie, na każdej płaszczyźnie, która może zaogniać stan zapalny. Ta sama endokrynolog, która przepisała Dostinex kategorycznie zabroniła mi antykoncepcji hormonalnej, pisałam o tym tutaj. Z czasem zaczęliśmy korzystać z komputerka cyklu Lady Comp. Odstawienie tabsów, pozbycie się nadmiaru wody z organizmu i tego poczucia „ciężkiej skóry” znacznie poprawiły moje samopoczucie. Po kilku miesiącach stosowania komputerka zauważyłam też, że mój cykl „reguluje się”, nie jest to już 45-50, ale 30-32 dni.

Następnym krokiem były zmiany w diecie i treningach. Wreszcie powierzyłam swój jadłospis specjaliście- dietetyczce Marcie, której jestem ogromnie wdzięczna – teraz już rozumiem, co oznacza zdrowienie przez żywienie. Tutaj możecie przeczytać artykuł Marty pt. „Kobietami rządzą hormony”. Przez 2 miesiące korzystałam z pomocy Dietomat.pl, moja dieta była indywidualnie skrojona na miarę wyników – TSH, fT3, fT4, antyTG i antyTPO, lipidogramu, prób wątrobowych, morfologii z rozmazem, poziomu wit. D3 i homocysteiny oraz całego szeregu objawów. Nauczyłam się jeść z myślą o zdrowiu tarczycy. I wtedy…jedzenie przestało mi smakować;)

2 kreski to nie wszystko

Nie wierzyłam, że to jest możliwe. Od razu pobiegłam do lekarza. Na USG widać było tylko maleńką kropeczkę. Rzeczywiście, niedoczynność tarczycy i problemy hormonalne dały już o sobie znać – pracuje tylko jeden jajnik, są problemy z łożyskiem. Zwiększyliśmy dawkę Letroxu. Zaczęłam przyjmować progesteron. Po kilku tygodniach w niepewności i badaniach prenatalnych, mogłam już podzielić się z Wami wiadomością – spodziewamy się Maleństwa <3 Choć nie jest kolorowo, bywają dni, które całkowicie muszę przesypiać lub dzielnie walczyć z całą gamą objawów (zwiększona dawka podobno potęguje nudności), chyba zaczyna do mnie docierać, że w grudniu, wbrew diagnozie sprzed lat, zostanę szczęśliwą mamą!

Chciałabym, aby nasza historia dotarła do jak największej liczby osób, które zmagają się z niedoczynnością i straciły już nadzieję na dziecko. Najpierw pomyślcie o sobie – o wyciszeniu stanu zapalnego, uregulowaniu gospodarki hormonalnej, zbilansowanej diecie, pozbyciu się stresorów. Zainwestujcie w siebie! I pozostaje tylko…kochać!

Ps: Jestem ciekawa Waszych historii, jeśli czujecie taką potrzebę, zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzach.

Jestem myślami ze wszystkimi Niedoczynnymi Rodzicami, którym jeszcze lub już się nie udało…Nie traćcie jeszcze nadziei. Kibicujemy Wam!

 

żywienie

Masz niedoczynność i pytania o dietę? Zapytaj Dietetyka!

napisała niedoczynna 20 czerwca 2016 8 komentarzy

Diagnoza niedoczynności lub Hashimoto często budzi setki pytań i obaw – czy rzeczywiście już nie mam szans na to, by poczuć się dobrze we własnej skórze? Co jeść, a czego unikać, żeby przyspieszyć metabolizm i wspomóc funkcjonowanie tarczycy?

Endokrynolodzy wciąż niechętnie odpowiadają na nurtujące nas pytania, często ucinając: „proszę jeść mniej, proszę nie jeść słodyczy i tłustych potraw”. Otrzymujemy receptę wypisaną w pośpiechu i wychodzimy z gabinetu z jeszcze większym mętlikiem w głowie. Właśnie dlatego, razem z dietomat.pl organizujemy dla Was wydarzenie – w najbliższy piątek (24.06) w godz. 9-12 możecie bezpłatnie skorzystać z porady dietetyka na czacie dostępnym na stronie dietomat.pl. Zależy nam na tym, aby nikogo nie pozostawić bez odpowiedzi, dlatego w tym czasie możecie także przesłać Wasze zapytania mailem na aktywniezniedoczynnoscia@gmail.com. Nie zapomnij o tym evencie – skorzystaj z bezpłatnej pomocy specjalisty i rozwiej wątpliwości dołączając do wydarzenia tutaj.

Niedoczynność i Hashimoto towarzyszą mi od ponad 3 lat – w tym czasie zdążyłam już przekonać się, że jedynym sposobem, aby dać sobie szansę na zdrowie i dobre samopoczucie jest podejście holistyczne. „Pigułki szczęścia” to zdecydowanie za mało. Jako Niedoczynni powinniśmy żywo zainteresować się tematem dietoterapii, aktywności fizycznej, wykluczenia/ ograniczenia czynników zaogniających stan zapalny tarczycy czy poznania technik relaksacji. Wiem, że przemierzanie meandrów internetu i zasypywani fejsbukowych grupy tysiącem pytań mija się z celem. Dlaczego? Niedoczynność jest trochę jak labirynt, a mapa do wyjścia (czyt. dobrego samopoczucia) przedstawia inną drogę u każdego z nas.  Czy na pewno chcesz powierzać Twoje zdrowie i samopoczucie osobom, które nie posiadają odpowiednich uprawnień i kwalifikacji, żeby Ci pomóc? Tak właśnie powstało wiele żywieniowych mitów i legend, na które często natrafiają osoby poszukujące informacji o diecie w niedoczynności tarczycy i Hashimoto. Już w piątek będziesz mieć okazję zadać pytania specjalistkom w dziedzinie. Jestem bardzo ciekawa które kwestie będą cieszyć się największą popularnością. Czego dotyczą Twoje wątpliwości? Daj znać w komentarzach!

Dołącz do wydarzenia na Facebooku>>

jestem super hashimoto
życie z niedoczynnością

Jestem super, czyli sztuka samoakceptacji

napisała niedoczynna 30 maja 2016 2 komentarze

„Jestem tak gruba, że nie mogę nawet patrzeć na siebie w lustrze. Brzydzi mnie ten widok.” „Wiem, że 63 kg przy 168 cm może dla innych nie być tragedią, ale dla mnie osobiście to dramat. Oddam wszystko za moją dawną figurę!” „Zmuszam się do współżycia. Mój partner twierdzi, że uwielbia każdą fałdkę na moim ciele, ale ja nigdy się nie pogodzę z tym jak wyglądam. Seks? Tylko po ciemku, najlepiej w ubraniu.” Gdy czytam Wasze wiadomości oraz wpisy w grupach na Facebooku, zastanawiam się jak to możliwe – tak wiele Niedoczynnych, zarówno kobiet jak i mężczyzn, nie potrafi zaakceptować siebie. Dlaczego odmawiamy sobie prawa do szczęścia?

Czytaj więcej

trenuj z niedoczynnoscia
aktywność fizyczna

Aktywność fizyczna a niedoczynność tarczycy

napisała niedoczynna 13 maja 2016 19 komentarzy

Śledzisz profile trenerek fitness, które co chwilę próbują Cię motywować selfie z sześciopakiem (tym na brzuchu)? Sprawdzasz na sobie kolejne zestawy ćwiczeń, jednak wciąż nie widzisz zadowalających efektów? Wciąż zastanawiasz się jak to możliwe, że nie masz jeszcze idealnie wyrzeźbionej sylwetki? Obcinasz kalorie i trenujesz jeszcze intensywniej? Prawdopodobnie wpadłaś w pułapkę zasady „wszystko albo nic”. Jak dobrać trening w niedoczynności tarczycy i jaką rolę odgrywają w nim hormony? – odpowiadamy wraz z chłopakami prowadzącymi StereoTypy – Obalamy Fit Mity.

Czytaj więcej

życie z niedoczynnością

Przyczyny niedoczynności tarczycy

napisała niedoczynna 26 listopada 2014 1 komentarz

Gdy nasza tarczyca produkuje zbyt mało hormonów, szwankuje cały organizm – daje o sobie znać spowolniony metabolizm, pogarsza się stan skóry i włosów, stajemy się hiperwrażliwi na zimno. Symptomy niedoczynności różnią się u każdego z nas – zaryzykuję jednak stwierdzeniem, że  wszyscy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego to właśnie my – czy swoim stylem życia, odżywaniem, zażywanymi lekami mogliśmy 
„sprowokować” niedoczynność? Jeśli na to pytanie Twój lekarz wzruszył tylko ramionami, zapraszam do dalszej lektury.

Teorie konspiracyjne

Jak słyszałaś/eś pewnie od swojej mamy, cioci lub babci – niedoczynność może Cię dotyczyć, bo należysz do „pokolenia Czarnobyla„. W 1986 roku, po wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu zaczęto podawać (w szczególności dzieciom) płyn Lugola –  wodny roztwór czystego jodu w jodku potasu, który miał chronić przed wchłanianiem radioaktywnego izotopu jodu, który unosił się w opadach promieniotwórczych. Z perspektywy czasu okazało się jednak, że płyn Lugola mógł wyrządzić więcej złego niż dobrego – aplikowane dawki jodu były zbyt wysokie, co mogło „rozregulować” tarczycę. 

W 1986 r. nie było Cię jeszcze na świecie?

Nie zapominajmy, że pyły radioaktywne migrują.  Rozpad substancji radioaktywnych to nie kwestia lat, lecz dziesięcioleci. I choć UNSCEAR nie wylicza Polski w swoim raporcie dotyczącym awarii w Czarnobylu i jej wpływu na zdrowie tarczycy – dowiadujemy się np. u młodzieży i dzieci z Białorusi, Rosji i Ukrainy, które w czasie awarii nie były chronione przed promieniowaniem  odnotowano 6000 zachorowań na raka tarczycy do  2005 roku.  Nawet jeśli w czasie awarii nie było Cię jeszcze na świecie, pamiętaj, że Twoi rodzice mogli nieświadomie spożywać skażoną żywność i na „świeżo” wdychać radioaktywne powietrze.

czarnobyl_znak

Do innych przyczyn niedoczynności zalicza się także:

 – Przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego – choroba Hashimoto – najczęstsza z przyczyn pierwotnej niedoczynności tarczycy,która może mieć podłoże genetyczne i  występować z innymi chorobami autoimmunologicznymi. Przy Hashimoto, Twój układ odpornościowy wytwarza przeciwciała, które atakują zdrowe tkanki i narządy – w tym tarczycę. 

Leczenie nadczynności tarczycy – niefortunne farmakologiczne hamowanie wytwarzania hormonów tarczycy może skutkować popadnięciem z nadczynności w niedoczynność – dlatego tak ważne jest, żeby samemu nie zmieniać dawki leku!

Operacja usunięcia tarczycy – jeśli konieczne było usunięcie całej lub części tarczycy, Twój organizm wciąż będzie potrzebował jej hormonów, aby prawidłowo funkcjonować. W tym przypadku stosuje się leczenie farmakologiczne przez całe życie.

Radioterapia – naświetlanie obszaru głowy i szyi stosowane w leczeniu chorób nowotworowych nie pozostaje bez znaczenia dla zdrowia tarczycy.

Niektóre składniki leków np. lit ( często stosowany w leczeniu zaburzeń psychicznych), amiodaron, interferon alfa, interleukina 2, a także inhibitory kinazy tyrozynowej mogą wywoływać i pogłębiać niedoczynność tarczycy.

Choroby przysadki mózgowej – jeżeli Twoja przysadka nie funkcjonuje prawidłowo (najczęściej z powodu gruczolaka) zaburzona zostaje produkcja  tyreotropiny (TSH)

Wady wrodzone – Niektórzy z nas mogli urodzić się z niedoczynnością tarczycy – ma to ogromne znaczenie na rozwój psychiczny i fizyczny dziecka.Tarczyca zarządza naszym układem nerwowy, pokarmowym i rozrodczym. U niemowląt choroby tarczycy mogą spowalniać rozwoju, hamować wzrost oraz dojrzewanie układu kostnego.

Zaburzenia z niedoboru jodu– jod, który spożywamy najczęściej w postaci ryb, owoców morza i roślinach uprawianych w glebie bogatej w jod oraz soli jodowanej jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy. Pamiętajmy, że przy Hashimoto nie zaleca się spożywania produktów bogatych w jod.

Ciąża– Zdarza się, że u niektórych kobiet niedoczynność wystąpi w trakcie lub tuż po ciąży, gdyż organizm ciężarnej zaczyna wytwarzać przeciwciała atakujące gruczoł tarczycy. Nieleczona niedoczynność u przyszłych mam może skutkować poronieniem, wcześniactwem oraz nadciśnieniem tętniczym. Więcej o niedoczynności w ciąży czytaj tutaj.

recenzje

Żywienie w niedoczynności tarczycy – Porady lekarzy i dietetyków

napisała niedoczynna 9 listopada 2014 0 komentarzy

zywienie-w-niedoczynnosci

Aktywnie z niedoczynnością poleca najnowszą publikację Wydawnictwa Lekarskiego PZWL „Żywienie w niedoczynności tarczycy – Porady lekarzy i dietetyków” powstałą przy współpracy prof. dr hab. med. Mirosława Jarosza, mgr Hanny Stolińskiej i mgr Diany Wolańskiej. Książkę możesz zamówić na stronie wydawnictwa PZWL ,  gdzie jest akurat dostępna w promocyjnej cenie (rabat -20%) 23,92 zł.

Książka, choć z zamierzenia stanowi uzupełnienie wiedzy dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (pamiętajmy, że to najczęściej od nich po raz pierwszy otrzymamy euthyrox), okazuje się kopalnią cennych informacji dla osób zmagających się z niedoczynnością. Masz wrażenie, że odżywiasz się intuicyjnie — jesz zdrowo, ograniczasz słodycze i fastfoody, jednak wciąż nie udaje Ci się zrzucić dodatkowych kilogramów?

„Żywienie w niedoczynności tarczycy” pomoże Ci w świadomym komponowaniu posiłków tak, aby zdrowo tracić kilogramy i jednocześnie dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości substancji odżywczych. W książce znajdziesz wzór na indywidualne podstawowe zapotrzebowanie energetyczne, w którym uwzględniono Twoją płeć, wzrost, wiek i masę ciała. W ten sposób dowiesz ile kcal dziennie możesz spożyć, aby zdrowo tracić wagę (zdrowo = 0,5-1 kg w ciągu tygodnia). 

IMG_20141109_145950

Kluczem do zwycięstwa z nadmiernymi kilogramami jest zrozumienie zasad spożywania posiłków i prawidłowy dobór produktów. Autorzy książki szczegółowo wyjaśniają jak produkty z poszczególnych szczebli piramidy zdrowego żywienia wpływają na niedoczynnych i obalają dotychczasowe mity dotyczące „niedoczynnej” diety. Oto niektóre z nich:

1. Przy niedoczynności tarczycy nie wolno jeść warzyw.

(Warzywa, ze względu na bogactwo witamin, składników mineralnych i błonnika powinny być spożywane 4-5 razy dziennie).

2. Produkty mleczne powinny być całkowicie wyeliminowane z naszej diety.

(Mleko i produkty mleczne spożywamy codziennie dostarczając sobie w ten sposób witamin z grupy B, A i D, a także magnezu, potasu i cynku.)

3. Musimy zapomnieć o pieczywie, makaronie, ryżu i kaszach.

(PEŁNOZIARNISTE produkty zbożowe stanowią podstawowe źródło energii w naszej diecie).

4. Owoce są tak samo szkodliwe jak słodycze.

(Spożywane 2-3 razy dziennie owoce regulują pracę przewodu pokarmowego dzięki błonnikowi. Powinny być bazą każdego drugiego śniadania).

5. Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny codziennie spożywać mięso.

(Do mięsa podchodzimy ostrożnie, spożywamy je 2-3 razy w tygodniu, sięgamy natomiast po ryby i jaja. Unikamy wieprzowiny, jagnięciny, baraniny i tłustych przetworów). 

W poradniku znajdziesz zalecane produkty wraz z przykładowym sposobem ich przyrządzenia. Książkę zamyka przykładowy 7-dniowy jadłospis, a także zdrowe przepisy sprzyjające tarczycy np. spaghetti z tuńczykiem i sosem pomidorowym, naleśniki z otrębami, czy przepis na chleb domowej roboty.

Oddzielny rozdział poświęcono składnikom diety ważnym przy niedoczynności tarczycy. Autorzy zwrócili szczególną uwagę na zalecane dzienne spożycie (RDA) mikroskładników takich jak jod, selen, żelazo, cynk. W przystępny sposób przedstawiono ich rolę w produkcji hormonów tarczycy, ich naturalne źródła, tabele konkretnych produktów wraz z zawartością składników w 100g, a także możliwe konsekwencje ich niedoboru i nadmiaru.

Kolejnym ważnym zagadnieniem są produkty wolotwórcze – czego unikać, w jakich ilościach i właściwie dlaczego – na wszystko znajdziesz odpowiedzi w „Żywieniu w niedoczynności tarczycy”. 

Moją ulubioną sekcją są odpowiedzi na „niedoczynne wymówki”, czyli co zrobić gdy: nie mam czasu ćwiczyć, gdy jestem zbyt zmęczony/a, żeby ćwiczyć, gdy nie lubię ćwiczyć, lub jeśli boję się tego, że inni będą śmiali się z tego jak wyglądam podczas ćwiczeń, gdy nie mam czasu, ponieważ dużo podróżuję, gdy podczas ćwiczeń odczuwam ból, a także co zrobić jeśli po ćwiczeniach odczuwam niepohamowany apetyt.

Jedynym maleńkim zastrzeżeniem jest brak dostatecznej uwagi poświęconej diecie pacjentów z Hashimoto – tu prośba w kierunku autorów, w następnej edycji książki prosimy o uwzględnienie rozdziału dot. żywienia przy przewlekłym autoimmunologicznym zapaleniu typu Hashimoto ze szczególnym naciskiem na spożycie jodu. 

Polecam wszystkim niedoczynnym i ich rodzinom – osobiście żałuję, że książka nie dostała się w moje ręce, gdy tylko dowiedziałam się o chorobie – jestem pewna, że świadomość w komponowaniu diety na pewno skróciłaby moją walkę z rosnącą liczbą na wadze. Dziękuję wydawnictwu PZWL za cenną i przyjemną lekturę, która ułatwi życie wielu Niedoczynnym!

symptomy

Jestem hiper pro

napisała niedoczynna 9 sierpnia 2014 1 komentarz

Moi drodzy Niedoczynni,

Wspominałam już o hashi, teraz przyszedł czas na tych, którzy są ‘hiper-pro’. Może uda nam się stworzyć słownik niedoczynnego slangu? Kim są hiper-pro? Kobiety i mężczyźni, którzy zmagają się z hiperprolaktynemią, podwyższonym poziomem prolaktyny, hormonu wydzielanego w przysadce mózgowej.

 

Prolaktyna (PRL) powinna być przyjaciółką ciąży – to właśnie w czasie oczekiwania na dziecko prolaktyna stymuluje wzrost gruczołów piersiowych, podtrzymuje czynność ciałka żółtego, a także jest odpowiedzialna za laktację. Poza tym,  odpowiedni poziom prolaktyny zapewnia też prawidłowe funkcjonowanie wątroby, gonad i komórek limfoidalnych.  U panów prolaktyna stymuluje proces wytwarzania testosteronu.

Czym jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia jest zaburzeniem układu podwzgórzowo-przysadkowego, objawiającym się wysokim poziomem prolaktyny. W praktyce hiperprolaktynemia może (ale nie musi) oznaczać zagrożenie dla naszej płodności. Hiperprolaktynemia u kobiet najczęściej objawia się w postaci nieregularnych, nader skąpych lub obitych miesiączek, cyklów bezowulacyjnych, a także wycieku treści mlecznej z piersi. Natomiast u mężczyzn są to zaburzenia gruczołów płciowych, ginekomastia (przerost gruczołu piersiowego), oligospermia, utrata libido i impotencja.  

Jak zdiagnozować hiperprolaktynemię?

 

Stężenie prolaktyny zależne jest od różnych czynników. Prolaktyna skacze do góry podczas:

– fazy REM (najwyższe stężenie mamy po przebudzeniu)

– intensywnego wysiłku fizycznego

– stosunku seksualnego

– okresu laktacji

– stresu

– spożywania posiłków bogatych w tłuszcze i białka

 

Poza przyczynami fizjologicznymi, wpływ na wysokie stężenie prolaktyny może mieć także przyjmowanie następujących leków:

hiperpro

Wpływ leków i innych czynników na oznaczenia hormonalne – Krzysztof Lewandowski, Jan Dąbrowski, Magdalena Marcinkowska, Anna Cyniak -Magierska, Joanna Wiktorska

Istnieją także przyczyny patologiczne, których zlokalizowanie jest kluczem do zwycięstwa w walce z hiperprolaktynemią. Są to:

– guzy (nie przestraszcie się, najczęściej można pozbyć się ich farmakologicznie:) – gruczolaki przysadki mózgowej (wykryje je badanie MRI), które dzielimy na 2 grupy:

1) mikroprolaktynoma (średnica zmiany < 10 mm) – najczęściej diagnozowane u kobiet w przedziale wiekowym 20-40 lat

2) makroprolaktynoma (guzy o średnicy > 10 mm) – najczęściej diagnozowane u mężczyzn ze względu na późne wykrycie hiperprolaktynemii

Innym powodem mogą być też zaburzenia metabolizmu prolaktyny u pacjentów z niewydolnością wątroby i niewydolnością nerek.

Zaburzenia gospodarki hormonalnej takie jak np. zespół Cushinga to kolejna z przyczyn. Jednak w naszym przypadku sprawdza się powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami – hiperprolaktynemia jest powiązana z niedoczynnością tarczycy.

Nie ma jednak co się martwić, bo i w tym przypadku istnieją pigułki szczęścia, które mogą nam pomóc. Aby wykluczyć hiperprolaktynemię powstałą z przyczyn naturalnych, wybierz się na badania krwi na czczo, po dniu w którym nie ćwiczyłeś/aś ani nie uprawiałeś/aś miłości. 😉

Zostanie Ci pobrana krew, a następnie podana tabletka metoklopramidu tzw. obciążenia. Po godzinie znów zostanie pobrana próbka krwi. Jeżeli stężenie prolaktyny wzrośnie w tym czasie przynajmniej o sześć razy może to oznaczać występowanie gruczolaka.

Jakie objawy mogą wskazywać na hiperprolaktynemię?   

Polecam zbadanie poziomu prolaktyny wszystkim niedoczynnym!

– TSH wygląda pięknie, a mimo wszystko nie możesz schudnąć? Zatrzymanie wody w organizmie, przyrost masy ciała i problem w zrzuceniu kilogramów to też objaw hiperprolaktynemii

– trudność z zajściem w ciążę

– zaburzenia pola widzenia

-nadpobudliwość

– bóle głowy

– wyciek treści mlecznej z sutków

– nieregularne miesiączki

– suchość pochwy/ ból podczas stosunków

– bolesność piersi

– mastopatia (zmiany o charakterze włóknistym)

– nadmiar włosów na twarzy

U mężczyzn także:

– zaburzenia erekcji

– ginekomastia

– utrata masy mięśniowej i włosów na ciele

 

Oczywiście, nie musisz znaleźć u siebie wszystkich tych objawów, u mnie to np. tylko problemy ze wzrokiem i nieregularne cykle. Jeśli Twoje wyniki wykażą wysoką prolaktynę, co należy zrobić?

 

Biegnij do endokrynologa!

Przepisze Ci on bromokryptynę, która zmniejszy wydzielanie prolaktyny nie wpływając na prawidłowe stężenie innych hormonów przysadkowych. Jeśli zażywasz leki antykoncepcyjne, dokończ blister i nie zaczynaj nowego – tak jak zauważyłaś w tabelce, tabletki antykoncepcyjne to pożywka dla hiperprolaktynemii. Mimo, że przy niedoczynności tarczycy nie ma wyraźnych przeciwwskazań do zażywania tabletek antykoncepcyjnych, zanim się na nie zdecydujesz upewnij się, że wszystko Twoja prolaktyna utrzymuje się na odpowiednim poziomie.

Chcę zajść w ciążę – co teraz?

Powiedz o tym swojemu lekarzowi – jego celem będzie teraz ustabilizowanie poziomu TSH (w granicach 1-2) oraz obniżenie stężenia prolaktyny. Leki jednak nie zdziałają cudów, jeżeli nie przygotujesz swojego ciała do ciąży. Jak to zrobić? Zacznij od walki z kilogramami – postaraj się, aby przed zapłodnieniem Twój wskaźnik BMI wynosił  od 18.5 do 24.9. Otyłość zwiększa ryzyko wad rozwojowych u Twojego maluszka. Nie wspominając już o tym, że możesz mu zaserwować cukrzycę i przedwczesny poród…

Zadbaj o swoją dietę – ogranicz spożywanie tłuszczów odzwierzęcych, jako niedoczynna nie zapominaj o suplementach, zacznij dodatkowo łykać kwas foliowy, dostarcz sobie wapnia, prowadź aktywny tryb życia (jeśli się już staracie unikaj ćwiczeń wysiłkowych), dostarczaj sobie powietrza podczas długich spacerów, odstaw alkohol i przede wszystkim zrób na złość prolaktynie – zrelaksuj się.

Gdy już dojdzie do zapłodnienia bądź pozytywnej myśli i wyeliminuj czynniki ryzyka:

  • Unikaj gorących kąpieli (szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Dbaj o zdrowie (kaszel i biegunka mogą spowodować przedwczesne skurcze macicy)
  • Zrezygnuj ze znieczulenia miejscowego u dentysty (groźne w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Nie dopuść do badania RTG (powoduje wady rozwoju)
  • Zrezygnuj z kofeiny (łożysko nie metabolizuje kofeiny)
  • Odstaw sery pleśniowe (zawierają bakterie wywołujące listeriozę, która zwiększa ryzyko poronienia i przedwczesnego porodu)
  • Nie pal i nie przebywaj wśród osób, które palą (dym tytoniowy negatywnie wpływa na wagę płodu)
  • Jeśli już wcześniej doszło do poronienia, sprawdź poziom homocysteiny – badania naukowców z Bergen wykazały, że u kobiet, u których poziom homocysteiny wynosił więcej niż 10 – 10.7, ryzyko poronienia wzrastało o 38%.
  • Sprawdź czy nie masz toksoplazmozy, wystrzegaj się surowego mięsa
  • Nie podnoś ciężarów! Nie bierz udziałów w maratonach. Ćwicz z głową!

 

Oto fragmenty wiadomości od hiper-pro niedoczynnych (bardzo Wam dziękujemy za zaufanie i dużą dawkę wiedzy <3) 

A.

Ja zmagałam się z hiperprolaktynemią. Miałam ok. 15-16 lat i dopiero co dowiedziałam się że jestem niedoczynna. Na samym początku leczenia drastycznie skoczyła mi prolaktyna, do tego stopnia, że byłam jedną wielką pigułką antykoncepcyjną. Miałam wyższy poziom prolaktyny niż przeciętne zdrowe kobiety w ciąży. Zaczęłam więc brać dostinex….to co czułam przy początkach euthyroxu to był pikuś. Po pierwszym wzięciu dostinexu miałam taką migrenę że ciekło mi z oczu, nosa i przygwoździła mnie na dobre kilka godzin do łóżka. Przy każdym włączeniu światła wyłam. Miałam niestety wielkiego pecha bo….. moja endokrynolog się pomyliła. Hiperprolaktynemia to był krótki epizod w moim życiu, ale lekarka nie zauważyła jej zniknięcia…. w związku z czym dalej brałam dostinex. Skutek? Zaczęła mi rosnąć broda i gęsty wąs. Włosy na rękach miałam tak gęste jak te na nogach, pod pępkiem pojawił mi się piękny męski meszek. Dla nastolatki to była tragedia. W zasadzie dla każdej chcącej dbać o siebie kobiety to by była tragedia. Ostatecznie zmieniłam lekarza, odstawiłam dostinex, a mustache (wąs) zniknął sam!

O.

Witam, przeczytałam posta o problemach zajściem w ciążę ..i chciałam się podzielić historią swoją.. Otóż od najmłodszych lat miałam problemy z tarczycą ..w bardzo młodym wieku brałam Jodit..i niby wszytko dobrze ..sprawa zapomniana. Zostałam wyleczona..okres dojrzewania..matura..studia.. okropnie bolesne miesiączki- lekarz przepisał Cilest. Brałam go 7 lat i w wieku 25 lat zaszłam w ciąże (przy tabletkach antykoncepcyjnych na moje bolączki). Karol urodził się w 36 tyg. ciąży, niestety problemowej ciąży. Ogólnie zdrowy z niedoskonałościami neurologicznymi i wysokim poziomem bilirubiny. Wyszliśmy z tego szybciutko..rósł szybki i zdrowo. Kiedy syn miał 1,5 roku dowiedziałam się ze mam guzy na tarczycy i poważną niedoczynność tarczycy. Szybka biopsja z wyrokiem strumektomia. Leczenie, euthyrox, wizyty co 6 tyg, pobieranie krwi i ciągłe szukanie odpowiedniej dawki. Niedoświadczona..przerażona co dalej..zaufałam lekarzowi z polecenia, ( profesorowi- wykładowcy) który zostawił mnie na 4 tyg bez tabletek gdyż wyjechał na urlop.. Po zmianie lekarza i szeregu kolejnych badań- kolejny wyrok- jest odrost a na nim kolejne guzy ..tym razem po jednej stronie i nie operacyjne. Tylko dlatego że albo tętnica albo nerw mogą zostać uszkodzone. Kolejne badania i pomysł..zajście w ciążę przy TSH równym 1mU/l. Współpraca lekarzy ginekologa z endokrynologiem wykazać miała prawdopodobieństwo wchłonięcia guzów przez łożysko. Starania ..i udało się ..zaszłam w ciążę, która tak naprawdę miała mi uratować życie??!! Niestety poroniłam..kolejne starania..Kiedy mój syn miał 5,5 roku zaszłam w ciążę ..i zaczęły się schody..i z tarczycą i z ciążą. Od 19 tyg ciąża byłą zagrożona- uciekała szyjka. Ale jako „doświadczona” i wyszkolona osoba rozpoczęłam swoją terapię..aby zawalczyć i o dziecko i o swoje zdrowie. Lekarz serwował mi od niedoczynności poprzez nadczynność skacząc z dawkami euthyroxu i innych leków. Posiadając wiedzę farmakologiczną postanowiłam przyjmować tylko euthyrox, witaminy i magnez, ( brałam po 6-10 tabletek dziennie 1200mg w jednej). Udało mi się utrzymać ciążę do 33 tyg. Uważam to za ogromny sukces przy tak wahających się TSH. Córka urodziła się duża jak na wcześniaka (2360g i 49 cm). Po 1,5 tyg wyszłyśmy ze szpitala choć lekarze nie dawali szans jej na przeżycie, nie przyjmowała pokarmu, nie potrafiła ssać, anemia, zapalenie płuc..genetyczne choroby – podejrzenie o zespół miauczącego kota, ukryty zespół downa..neurologiczne nie domagania, niedojrzałość płuc i szereg innych rzeczy o których lekarz prowadzący ( neurolog ) nie informował mnie. Wyciągnęłam ją z tego..moja tarczyca dochodziła do siebie po burzy hormonów. Schudłam po ciąży 10 kg..i znów niedoczynność. Wyjechaliśmy z Polski..kolejne badania tym razem i moje i moich dzieci.. Minęły już prawie 2 lata od wyjazdu. Jestem w trakcie kolejnych badań ale na dzień dzisiejszy WIktoria jest zdrową 2 letnią dziewczynką z ubytkiem na pierwszym chromosomie..od opieką okulistyczną z powodu delikatnego zeza. Rośnie jak na drożdżach, szybko się uczy, jest bardzo inteligentna i rozwinięta manualnie. Szybko się uczy nowości i jest ciekawa świata. Karol- mój syn- 7,5 letni kawaler..ma problemy z oczami jak Wika- przy czym na jedno oko jest nie odwidzenie . Jego wada wynikła z naświetlana lampami przy żółtaczce..jesteśmy na dobrej drodze aby już nie długo zdjąć okulary. Jest drobniejszy i mniejszy niż jego rówieśnicy, ma słabe mięśnie rąk. Jego emocjonalność nie idzie w parze z inteligencja, (inteligencja jego- stwierdzone badaniem u psychologa- na wiek ok 9-10 latka, emocjonalność 2 lata do tyłu). Ja..czekam na MRI głowy, jestem pod stała kontrolą szpitala. Mam założony implant antykoncepcyjny gdyż nie mogę zajść w ciążę dopóki nie dowiemy się co z guzami- póki co plan jest leczeniem jodem skażonym. Jutro mam wyznaczony termin usg tarczycy. Wierzę że będzie dobrze i że w końcu pozbędę się guzów, moich napadów emocjonalnych, ciągłego zmęczenia. Trwa to już 6 lat.. czasem śmieję się że posiadam większą wiedzę niż lekarz- chociażby z racji tego ze wsłuchuję się w swój organizm.. Wszystkim z niedoczynnością pragnę życzyć wytrwałości i cierpliwości

M.

Mój endokrynolog, powiedział mi, że przy „Haszimoto” przy stanie zapalnym tarczycy niestety pleminiki są strasznie słabe, są na tyle słabe, że nie ma szans, aby doszło do zapłodnienia. Ba! Powiedział nawet, że przy „słabych” wynikach zapłodnienie kobiety, to mistrzostwo świata.

Dostałem dawkę 100mg z naciskiem, że będzie zwiększona na jesień do 150 i powinno być na koniec roku git, aczkolwiek widzę poprawę po 6 miesiącach stosowania dawki 100 latroxu (po usg – nie jest czarne, są jasne plany), więc próbujemy [zajść w ciążę -przyp. red.]. Jak się uda – dam znać.

P.

Witam cię serdecznie. Chciałabym pocieszyć wszystkie kobiety starające się o dziecko. Choruję na niedoczynność od 7 lat, biorę dziennie 1 tabletkę Prothyrid. Zaszłam w ciąże bardzo szybko, dwa tygodnie po ślubie …ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji, zwiększono mi jedynie dawkę o 25 . Urodziłam zdrową córeczkę 8 dni przed terminem, ważyła 3800g, dzis ma 11 tygodni. Dodam jeszcze ze miesiąc temu skończyłam 40 lat ! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę powodzenia. 


źródła:

http://www.healthcommunities.com/blood-disorders/what-is-hyperprolactinemia.shtml
http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=4218&art=1
http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1644709,2,hiperprolaktynemia-zjawisko-czeste-coraz-czestsze,index.html
http://www.mamazone.pl/artykuly/mama/zdrowie/dolegliwosci-i-choroby/2013/prolaktyna,2a.aspx
http://www.hormone.org/questions-and-answers/2010/hyperprolactinemia

symptomy

Powiązane z niedoczynnością (cz. 2)

napisała niedoczynna 4 sierpnia 2014 0 komentarzy

Neuropatia obwodowa

Przy długo nieleczonej niedoczynności tarczycy wzrasta ryzyko neuropatii — choroby nerwów, które przekazują impulsy z mózgu i rdzenia kręgowego do naszych kończyn. Jeśli dochodzi do uszkodzenia nerwów, odczuwamy ból, ale także mrowienie lub drętwienie,  Neuropatia jest także powodem słabych mięśni lub utraty kontroli nad mięśniami. 

 

Objawy:

  • Drętwienie lub mrowienie w kończynach
  • Palący ból
  • Ostry, promieniujący ból
  • Wrażliwość na dotyk
  • Problemy z cerą, stanem włosów i paznokci
  • Problemy z koordynacją
  • Słabe mięśnie lub częściowy paraliż kończyn
  • Brak tolerancji na ciepło
  • Problemy z układem trawiennym lub moczowym 
  • Zmiany ciśnienia krwi, które powodują mdłości i zawroty głowy

Anemia

Masz anemię? Witam w grupie podwójnie zmęczonych. Anemia wynika z niedoboru krwinek czerwonych, które są odpowiedzialne dostarczanie tlenu z płuc. Niedotleniony organizm = zmęczony organizm. Niedotleniony mózg to także problemy z pamięcią, kojarzeniem faktów, w ekstremalnych przypadkach także z racjonalnym myśleniem. Jako niedoczynni, jesteśmy 20 razy bardziej narażeni na anemię, ponieważ nasz organizm ma problem z przyswojeniem żelaza, witaminy B12 oraz kwasu foliowego.  Masz problem z obfitymi i bolesnymi miesiączkami? Jest dla Ciebie nadzieja  – odwiedź dietetyka, dodaj żelazo do swoich posiłków (czerwone mięso, jajka, szpinak, suszone owoce, produkty pełnoziarniste, owoce morza, indyk, kurczak, soczewica, fasolka, groszek, wątróbka, karczochy itd.), przyjmuj suplement żelaza (najlepiej wraz z witaminą C, która wspomaga jego wchłanianie). 

anemia

 

Objawy

  • Ekstremalne wręcz zmęczenie
  • Bladość cery
  • Osłabienie
  • Płytki oddech
  • Bóle w klatce piersiowej
  • Częste przeziębienia
  • Bóle głowy
  • Zawroty głowy, utrata równowagi
  • Zimne dłonie i stopy
  • Bolący język
  • Słabe paznokcie
  • Szybki puls
  • Słaby apetyt
  • Zespół niespokojnych nóg