Ostatnio na blogu Aktywnie niedoczynna

życie z niedoczynnością

Przyczyny niedoczynności tarczycy

napisała niedoczynna 26 listopada 2014 1 komentarz

Gdy nasza tarczyca produkuje zbyt mało hormonów, szwankuje cały organizm – daje o sobie znać spowolniony metabolizm, pogarsza się stan skóry i włosów, stajemy się hiperwrażliwi na zimno. Symptomy niedoczynności różnią się u każdego z nas – zaryzykuję jednak stwierdzeniem, że  wszyscy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego to właśnie my – czy swoim stylem życia, odżywaniem, zażywanymi lekami mogliśmy 
„sprowokować” niedoczynność? Jeśli na to pytanie Twój lekarz wzruszył tylko ramionami, zapraszam do dalszej lektury.

Teorie konspiracyjne

Jak słyszałaś/eś pewnie od swojej mamy, cioci lub babci – niedoczynność może Cię dotyczyć, bo należysz do „pokolenia Czarnobyla„. W 1986 roku, po wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu zaczęto podawać (w szczególności dzieciom) płyn Lugola –  wodny roztwór czystego jodu w jodku potasu, który miał chronić przed wchłanianiem radioaktywnego izotopu jodu, który unosił się w opadach promieniotwórczych. Z perspektywy czasu okazało się jednak, że płyn Lugola mógł wyrządzić więcej złego niż dobrego – aplikowane dawki jodu były zbyt wysokie, co mogło „rozregulować” tarczycę. 

W 1986 r. nie było Cię jeszcze na świecie?

Nie zapominajmy, że pyły radioaktywne migrują.  Rozpad substancji radioaktywnych to nie kwestia lat, lecz dziesięcioleci. I choć UNSCEAR nie wylicza Polski w swoim raporcie dotyczącym awarii w Czarnobylu i jej wpływu na zdrowie tarczycy – dowiadujemy się np. u młodzieży i dzieci z Białorusi, Rosji i Ukrainy, które w czasie awarii nie były chronione przed promieniowaniem  odnotowano 6000 zachorowań na raka tarczycy do  2005 roku.  Nawet jeśli w czasie awarii nie było Cię jeszcze na świecie, pamiętaj, że Twoi rodzice mogli nieświadomie spożywać skażoną żywność i na „świeżo” wdychać radioaktywne powietrze.

czarnobyl_znak

Do innych przyczyn niedoczynności zalicza się także:

 – Przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego – choroba Hashimoto – najczęstsza z przyczyn pierwotnej niedoczynności tarczycy,która może mieć podłoże genetyczne i  występować z innymi chorobami autoimmunologicznymi. Przy Hashimoto, Twój układ odpornościowy wytwarza przeciwciała, które atakują zdrowe tkanki i narządy – w tym tarczycę. 

Leczenie nadczynności tarczycy – niefortunne farmakologiczne hamowanie wytwarzania hormonów tarczycy może skutkować popadnięciem z nadczynności w niedoczynność – dlatego tak ważne jest, żeby samemu nie zmieniać dawki leku!

Operacja usunięcia tarczycy – jeśli konieczne było usunięcie całej lub części tarczycy, Twój organizm wciąż będzie potrzebował jej hormonów, aby prawidłowo funkcjonować. W tym przypadku stosuje się leczenie farmakologiczne przez całe życie.

Radioterapia – naświetlanie obszaru głowy i szyi stosowane w leczeniu chorób nowotworowych nie pozostaje bez znaczenia dla zdrowia tarczycy.

Niektóre składniki leków np. lit ( często stosowany w leczeniu zaburzeń psychicznych), amiodaron, interferon alfa, interleukina 2, a także inhibitory kinazy tyrozynowej mogą wywoływać i pogłębiać niedoczynność tarczycy.

Choroby przysadki mózgowej – jeżeli Twoja przysadka nie funkcjonuje prawidłowo (najczęściej z powodu gruczolaka) zaburzona zostaje produkcja  tyreotropiny (TSH)

Wady wrodzone – Niektórzy z nas mogli urodzić się z niedoczynnością tarczycy – ma to ogromne znaczenie na rozwój psychiczny i fizyczny dziecka.Tarczyca zarządza naszym układem nerwowy, pokarmowym i rozrodczym. U niemowląt choroby tarczycy mogą spowalniać rozwoju, hamować wzrost oraz dojrzewanie układu kostnego.

Zaburzenia z niedoboru jodu– jod, który spożywamy najczęściej w postaci ryb, owoców morza i roślinach uprawianych w glebie bogatej w jod oraz soli jodowanej jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy. Pamiętajmy, że przy Hashimoto nie zaleca się spożywania produktów bogatych w jod.

Ciąża– Zdarza się, że u niektórych kobiet niedoczynność wystąpi w trakcie lub tuż po ciąży, gdyż organizm ciężarnej zaczyna wytwarzać przeciwciała atakujące gruczoł tarczycy. Nieleczona niedoczynność u przyszłych mam może skutkować poronieniem, wcześniactwem oraz nadciśnieniem tętniczym. Więcej o niedoczynności w ciąży czytaj tutaj.

recenzje

Żywienie w niedoczynności tarczycy – Porady lekarzy i dietetyków

napisała niedoczynna 9 listopada 2014 0 komentarzy

zywienie-w-niedoczynnosci

Aktywnie z niedoczynnością poleca najnowszą publikację Wydawnictwa Lekarskiego PZWL „Żywienie w niedoczynności tarczycy – Porady lekarzy i dietetyków” powstałą przy współpracy prof. dr hab. med. Mirosława Jarosza, mgr Hanny Stolińskiej i mgr Diany Wolańskiej. Książkę możesz zamówić na stronie wydawnictwa PZWL ,  gdzie jest akurat dostępna w promocyjnej cenie (rabat -20%) 23,92 zł.

Książka, choć z zamierzenia stanowi uzupełnienie wiedzy dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (pamiętajmy, że to najczęściej od nich po raz pierwszy otrzymamy euthyrox), okazuje się kopalnią cennych informacji dla osób zmagających się z niedoczynnością. Masz wrażenie, że odżywiasz się intuicyjnie — jesz zdrowo, ograniczasz słodycze i fastfoody, jednak wciąż nie udaje Ci się zrzucić dodatkowych kilogramów?

„Żywienie w niedoczynności tarczycy” pomoże Ci w świadomym komponowaniu posiłków tak, aby zdrowo tracić kilogramy i jednocześnie dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości substancji odżywczych. W książce znajdziesz wzór na indywidualne podstawowe zapotrzebowanie energetyczne, w którym uwzględniono Twoją płeć, wzrost, wiek i masę ciała. W ten sposób dowiesz ile kcal dziennie możesz spożyć, aby zdrowo tracić wagę (zdrowo = 0,5-1 kg w ciągu tygodnia). 

IMG_20141109_145950

Kluczem do zwycięstwa z nadmiernymi kilogramami jest zrozumienie zasad spożywania posiłków i prawidłowy dobór produktów. Autorzy książki szczegółowo wyjaśniają jak produkty z poszczególnych szczebli piramidy zdrowego żywienia wpływają na niedoczynnych i obalają dotychczasowe mity dotyczące „niedoczynnej” diety. Oto niektóre z nich:

1. Przy niedoczynności tarczycy nie wolno jeść warzyw.

(Warzywa, ze względu na bogactwo witamin, składników mineralnych i błonnika powinny być spożywane 4-5 razy dziennie).

2. Produkty mleczne powinny być całkowicie wyeliminowane z naszej diety.

(Mleko i produkty mleczne spożywamy codziennie dostarczając sobie w ten sposób witamin z grupy B, A i D, a także magnezu, potasu i cynku.)

3. Musimy zapomnieć o pieczywie, makaronie, ryżu i kaszach.

(PEŁNOZIARNISTE produkty zbożowe stanowią podstawowe źródło energii w naszej diecie).

4. Owoce są tak samo szkodliwe jak słodycze.

(Spożywane 2-3 razy dziennie owoce regulują pracę przewodu pokarmowego dzięki błonnikowi. Powinny być bazą każdego drugiego śniadania).

5. Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny codziennie spożywać mięso.

(Do mięsa podchodzimy ostrożnie, spożywamy je 2-3 razy w tygodniu, sięgamy natomiast po ryby i jaja. Unikamy wieprzowiny, jagnięciny, baraniny i tłustych przetworów). 

W poradniku znajdziesz zalecane produkty wraz z przykładowym sposobem ich przyrządzenia. Książkę zamyka przykładowy 7-dniowy jadłospis, a także zdrowe przepisy sprzyjające tarczycy np. spaghetti z tuńczykiem i sosem pomidorowym, naleśniki z otrębami, czy przepis na chleb domowej roboty.

Oddzielny rozdział poświęcono składnikom diety ważnym przy niedoczynności tarczycy. Autorzy zwrócili szczególną uwagę na zalecane dzienne spożycie (RDA) mikroskładników takich jak jod, selen, żelazo, cynk. W przystępny sposób przedstawiono ich rolę w produkcji hormonów tarczycy, ich naturalne źródła, tabele konkretnych produktów wraz z zawartością składników w 100g, a także możliwe konsekwencje ich niedoboru i nadmiaru.

Kolejnym ważnym zagadnieniem są produkty wolotwórcze – czego unikać, w jakich ilościach i właściwie dlaczego – na wszystko znajdziesz odpowiedzi w „Żywieniu w niedoczynności tarczycy”. 

Moją ulubioną sekcją są odpowiedzi na „niedoczynne wymówki”, czyli co zrobić gdy: nie mam czasu ćwiczyć, gdy jestem zbyt zmęczony/a, żeby ćwiczyć, gdy nie lubię ćwiczyć, lub jeśli boję się tego, że inni będą śmiali się z tego jak wyglądam podczas ćwiczeń, gdy nie mam czasu, ponieważ dużo podróżuję, gdy podczas ćwiczeń odczuwam ból, a także co zrobić jeśli po ćwiczeniach odczuwam niepohamowany apetyt.

Jedynym maleńkim zastrzeżeniem jest brak dostatecznej uwagi poświęconej diecie pacjentów z Hashimoto – tu prośba w kierunku autorów, w następnej edycji książki prosimy o uwzględnienie rozdziału dot. żywienia przy przewlekłym autoimmunologicznym zapaleniu typu Hashimoto ze szczególnym naciskiem na spożycie jodu. 

Polecam wszystkim niedoczynnym i ich rodzinom – osobiście żałuję, że książka nie dostała się w moje ręce, gdy tylko dowiedziałam się o chorobie – jestem pewna, że świadomość w komponowaniu diety na pewno skróciłaby moją walkę z rosnącą liczbą na wadze. Dziękuję wydawnictwu PZWL za cenną i przyjemną lekturę, która ułatwi życie wielu Niedoczynnym!

symptomy

Jestem hiper pro

napisała niedoczynna 9 sierpnia 2014 1 komentarz

Moi drodzy Niedoczynni,

Wspominałam już o hashi, teraz przyszedł czas na tych, którzy są ‘hiper-pro’. Może uda nam się stworzyć słownik niedoczynnego slangu? Kim są hiper-pro? Kobiety i mężczyźni, którzy zmagają się z hiperprolaktynemią, podwyższonym poziomem prolaktyny, hormonu wydzielanego w przysadce mózgowej.

 

Prolaktyna (PRL) powinna być przyjaciółką ciąży – to właśnie w czasie oczekiwania na dziecko prolaktyna stymuluje wzrost gruczołów piersiowych, podtrzymuje czynność ciałka żółtego, a także jest odpowiedzialna za laktację. Poza tym,  odpowiedni poziom prolaktyny zapewnia też prawidłowe funkcjonowanie wątroby, gonad i komórek limfoidalnych.  U panów prolaktyna stymuluje proces wytwarzania testosteronu.

Czym jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia jest zaburzeniem układu podwzgórzowo-przysadkowego, objawiającym się wysokim poziomem prolaktyny. W praktyce hiperprolaktynemia może (ale nie musi) oznaczać zagrożenie dla naszej płodności. Hiperprolaktynemia u kobiet najczęściej objawia się w postaci nieregularnych, nader skąpych lub obitych miesiączek, cyklów bezowulacyjnych, a także wycieku treści mlecznej z piersi. Natomiast u mężczyzn są to zaburzenia gruczołów płciowych, ginekomastia (przerost gruczołu piersiowego), oligospermia, utrata libido i impotencja.  

Jak zdiagnozować hiperprolaktynemię?

 

Stężenie prolaktyny zależne jest od różnych czynników. Prolaktyna skacze do góry podczas:

– fazy REM (najwyższe stężenie mamy po przebudzeniu)

– intensywnego wysiłku fizycznego

– stosunku seksualnego

– okresu laktacji

– stresu

– spożywania posiłków bogatych w tłuszcze i białka

 

Poza przyczynami fizjologicznymi, wpływ na wysokie stężenie prolaktyny może mieć także przyjmowanie następujących leków:

hiperpro

Wpływ leków i innych czynników na oznaczenia hormonalne – Krzysztof Lewandowski, Jan Dąbrowski, Magdalena Marcinkowska, Anna Cyniak -Magierska, Joanna Wiktorska

Istnieją także przyczyny patologiczne, których zlokalizowanie jest kluczem do zwycięstwa w walce z hiperprolaktynemią. Są to:

– guzy (nie przestraszcie się, najczęściej można pozbyć się ich farmakologicznie:) – gruczolaki przysadki mózgowej (wykryje je badanie MRI), które dzielimy na 2 grupy:

1) mikroprolaktynoma (średnica zmiany < 10 mm) – najczęściej diagnozowane u kobiet w przedziale wiekowym 20-40 lat

2) makroprolaktynoma (guzy o średnicy > 10 mm) – najczęściej diagnozowane u mężczyzn ze względu na późne wykrycie hiperprolaktynemii

Innym powodem mogą być też zaburzenia metabolizmu prolaktyny u pacjentów z niewydolnością wątroby i niewydolnością nerek.

Zaburzenia gospodarki hormonalnej takie jak np. zespół Cushinga to kolejna z przyczyn. Jednak w naszym przypadku sprawdza się powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami – hiperprolaktynemia jest powiązana z niedoczynnością tarczycy.

Nie ma jednak co się martwić, bo i w tym przypadku istnieją pigułki szczęścia, które mogą nam pomóc. Aby wykluczyć hiperprolaktynemię powstałą z przyczyn naturalnych, wybierz się na badania krwi na czczo, po dniu w którym nie ćwiczyłeś/aś ani nie uprawiałeś/aś miłości. 😉

Zostanie Ci pobrana krew, a następnie podana tabletka metoklopramidu tzw. obciążenia. Po godzinie znów zostanie pobrana próbka krwi. Jeżeli stężenie prolaktyny wzrośnie w tym czasie przynajmniej o sześć razy może to oznaczać występowanie gruczolaka.

Jakie objawy mogą wskazywać na hiperprolaktynemię?   

Polecam zbadanie poziomu prolaktyny wszystkim niedoczynnym!

– TSH wygląda pięknie, a mimo wszystko nie możesz schudnąć? Zatrzymanie wody w organizmie, przyrost masy ciała i problem w zrzuceniu kilogramów to też objaw hiperprolaktynemii

– trudność z zajściem w ciążę

– zaburzenia pola widzenia

-nadpobudliwość

– bóle głowy

– wyciek treści mlecznej z sutków

– nieregularne miesiączki

– suchość pochwy/ ból podczas stosunków

– bolesność piersi

– mastopatia (zmiany o charakterze włóknistym)

– nadmiar włosów na twarzy

U mężczyzn także:

– zaburzenia erekcji

– ginekomastia

– utrata masy mięśniowej i włosów na ciele

 

Oczywiście, nie musisz znaleźć u siebie wszystkich tych objawów, u mnie to np. tylko problemy ze wzrokiem i nieregularne cykle. Jeśli Twoje wyniki wykażą wysoką prolaktynę, co należy zrobić?

 

Biegnij do endokrynologa!

Przepisze Ci on bromokryptynę, która zmniejszy wydzielanie prolaktyny nie wpływając na prawidłowe stężenie innych hormonów przysadkowych. Jeśli zażywasz leki antykoncepcyjne, dokończ blister i nie zaczynaj nowego – tak jak zauważyłaś w tabelce, tabletki antykoncepcyjne to pożywka dla hiperprolaktynemii. Mimo, że przy niedoczynności tarczycy nie ma wyraźnych przeciwwskazań do zażywania tabletek antykoncepcyjnych, zanim się na nie zdecydujesz upewnij się, że wszystko Twoja prolaktyna utrzymuje się na odpowiednim poziomie.

Chcę zajść w ciążę – co teraz?

Powiedz o tym swojemu lekarzowi – jego celem będzie teraz ustabilizowanie poziomu TSH (w granicach 1-2) oraz obniżenie stężenia prolaktyny. Leki jednak nie zdziałają cudów, jeżeli nie przygotujesz swojego ciała do ciąży. Jak to zrobić? Zacznij od walki z kilogramami – postaraj się, aby przed zapłodnieniem Twój wskaźnik BMI wynosił  od 18.5 do 24.9. Otyłość zwiększa ryzyko wad rozwojowych u Twojego maluszka. Nie wspominając już o tym, że możesz mu zaserwować cukrzycę i przedwczesny poród…

Zadbaj o swoją dietę – ogranicz spożywanie tłuszczów odzwierzęcych, jako niedoczynna nie zapominaj o suplementach, zacznij dodatkowo łykać kwas foliowy, dostarcz sobie wapnia, prowadź aktywny tryb życia (jeśli się już staracie unikaj ćwiczeń wysiłkowych), dostarczaj sobie powietrza podczas długich spacerów, odstaw alkohol i przede wszystkim zrób na złość prolaktynie – zrelaksuj się.

Gdy już dojdzie do zapłodnienia bądź pozytywnej myśli i wyeliminuj czynniki ryzyka:

  • Unikaj gorących kąpieli (szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Dbaj o zdrowie (kaszel i biegunka mogą spowodować przedwczesne skurcze macicy)
  • Zrezygnuj ze znieczulenia miejscowego u dentysty (groźne w pierwszym trymestrze ciąży)
  • Nie dopuść do badania RTG (powoduje wady rozwoju)
  • Zrezygnuj z kofeiny (łożysko nie metabolizuje kofeiny)
  • Odstaw sery pleśniowe (zawierają bakterie wywołujące listeriozę, która zwiększa ryzyko poronienia i przedwczesnego porodu)
  • Nie pal i nie przebywaj wśród osób, które palą (dym tytoniowy negatywnie wpływa na wagę płodu)
  • Jeśli już wcześniej doszło do poronienia, sprawdź poziom homocysteiny – badania naukowców z Bergen wykazały, że u kobiet, u których poziom homocysteiny wynosił więcej niż 10 – 10.7, ryzyko poronienia wzrastało o 38%.
  • Sprawdź czy nie masz toksoplazmozy, wystrzegaj się surowego mięsa
  • Nie podnoś ciężarów! Nie bierz udziałów w maratonach. Ćwicz z głową!

 

Oto fragmenty wiadomości od hiper-pro niedoczynnych (bardzo Wam dziękujemy za zaufanie i dużą dawkę wiedzy <3) 

A.

Ja zmagałam się z hiperprolaktynemią. Miałam ok. 15-16 lat i dopiero co dowiedziałam się że jestem niedoczynna. Na samym początku leczenia drastycznie skoczyła mi prolaktyna, do tego stopnia, że byłam jedną wielką pigułką antykoncepcyjną. Miałam wyższy poziom prolaktyny niż przeciętne zdrowe kobiety w ciąży. Zaczęłam więc brać dostinex….to co czułam przy początkach euthyroxu to był pikuś. Po pierwszym wzięciu dostinexu miałam taką migrenę że ciekło mi z oczu, nosa i przygwoździła mnie na dobre kilka godzin do łóżka. Przy każdym włączeniu światła wyłam. Miałam niestety wielkiego pecha bo….. moja endokrynolog się pomyliła. Hiperprolaktynemia to był krótki epizod w moim życiu, ale lekarka nie zauważyła jej zniknięcia…. w związku z czym dalej brałam dostinex. Skutek? Zaczęła mi rosnąć broda i gęsty wąs. Włosy na rękach miałam tak gęste jak te na nogach, pod pępkiem pojawił mi się piękny męski meszek. Dla nastolatki to była tragedia. W zasadzie dla każdej chcącej dbać o siebie kobiety to by była tragedia. Ostatecznie zmieniłam lekarza, odstawiłam dostinex, a mustache (wąs) zniknął sam!

O.

Witam, przeczytałam posta o problemach zajściem w ciążę ..i chciałam się podzielić historią swoją.. Otóż od najmłodszych lat miałam problemy z tarczycą ..w bardzo młodym wieku brałam Jodit..i niby wszytko dobrze ..sprawa zapomniana. Zostałam wyleczona..okres dojrzewania..matura..studia.. okropnie bolesne miesiączki- lekarz przepisał Cilest. Brałam go 7 lat i w wieku 25 lat zaszłam w ciąże (przy tabletkach antykoncepcyjnych na moje bolączki). Karol urodził się w 36 tyg. ciąży, niestety problemowej ciąży. Ogólnie zdrowy z niedoskonałościami neurologicznymi i wysokim poziomem bilirubiny. Wyszliśmy z tego szybciutko..rósł szybki i zdrowo. Kiedy syn miał 1,5 roku dowiedziałam się ze mam guzy na tarczycy i poważną niedoczynność tarczycy. Szybka biopsja z wyrokiem strumektomia. Leczenie, euthyrox, wizyty co 6 tyg, pobieranie krwi i ciągłe szukanie odpowiedniej dawki. Niedoświadczona..przerażona co dalej..zaufałam lekarzowi z polecenia, ( profesorowi- wykładowcy) który zostawił mnie na 4 tyg bez tabletek gdyż wyjechał na urlop.. Po zmianie lekarza i szeregu kolejnych badań- kolejny wyrok- jest odrost a na nim kolejne guzy ..tym razem po jednej stronie i nie operacyjne. Tylko dlatego że albo tętnica albo nerw mogą zostać uszkodzone. Kolejne badania i pomysł..zajście w ciążę przy TSH równym 1mU/l. Współpraca lekarzy ginekologa z endokrynologiem wykazać miała prawdopodobieństwo wchłonięcia guzów przez łożysko. Starania ..i udało się ..zaszłam w ciążę, która tak naprawdę miała mi uratować życie??!! Niestety poroniłam..kolejne starania..Kiedy mój syn miał 5,5 roku zaszłam w ciążę ..i zaczęły się schody..i z tarczycą i z ciążą. Od 19 tyg ciąża byłą zagrożona- uciekała szyjka. Ale jako „doświadczona” i wyszkolona osoba rozpoczęłam swoją terapię..aby zawalczyć i o dziecko i o swoje zdrowie. Lekarz serwował mi od niedoczynności poprzez nadczynność skacząc z dawkami euthyroxu i innych leków. Posiadając wiedzę farmakologiczną postanowiłam przyjmować tylko euthyrox, witaminy i magnez, ( brałam po 6-10 tabletek dziennie 1200mg w jednej). Udało mi się utrzymać ciążę do 33 tyg. Uważam to za ogromny sukces przy tak wahających się TSH. Córka urodziła się duża jak na wcześniaka (2360g i 49 cm). Po 1,5 tyg wyszłyśmy ze szpitala choć lekarze nie dawali szans jej na przeżycie, nie przyjmowała pokarmu, nie potrafiła ssać, anemia, zapalenie płuc..genetyczne choroby – podejrzenie o zespół miauczącego kota, ukryty zespół downa..neurologiczne nie domagania, niedojrzałość płuc i szereg innych rzeczy o których lekarz prowadzący ( neurolog ) nie informował mnie. Wyciągnęłam ją z tego..moja tarczyca dochodziła do siebie po burzy hormonów. Schudłam po ciąży 10 kg..i znów niedoczynność. Wyjechaliśmy z Polski..kolejne badania tym razem i moje i moich dzieci.. Minęły już prawie 2 lata od wyjazdu. Jestem w trakcie kolejnych badań ale na dzień dzisiejszy WIktoria jest zdrową 2 letnią dziewczynką z ubytkiem na pierwszym chromosomie..od opieką okulistyczną z powodu delikatnego zeza. Rośnie jak na drożdżach, szybko się uczy, jest bardzo inteligentna i rozwinięta manualnie. Szybko się uczy nowości i jest ciekawa świata. Karol- mój syn- 7,5 letni kawaler..ma problemy z oczami jak Wika- przy czym na jedno oko jest nie odwidzenie . Jego wada wynikła z naświetlana lampami przy żółtaczce..jesteśmy na dobrej drodze aby już nie długo zdjąć okulary. Jest drobniejszy i mniejszy niż jego rówieśnicy, ma słabe mięśnie rąk. Jego emocjonalność nie idzie w parze z inteligencja, (inteligencja jego- stwierdzone badaniem u psychologa- na wiek ok 9-10 latka, emocjonalność 2 lata do tyłu). Ja..czekam na MRI głowy, jestem pod stała kontrolą szpitala. Mam założony implant antykoncepcyjny gdyż nie mogę zajść w ciążę dopóki nie dowiemy się co z guzami- póki co plan jest leczeniem jodem skażonym. Jutro mam wyznaczony termin usg tarczycy. Wierzę że będzie dobrze i że w końcu pozbędę się guzów, moich napadów emocjonalnych, ciągłego zmęczenia. Trwa to już 6 lat.. czasem śmieję się że posiadam większą wiedzę niż lekarz- chociażby z racji tego ze wsłuchuję się w swój organizm.. Wszystkim z niedoczynnością pragnę życzyć wytrwałości i cierpliwości

M.

Mój endokrynolog, powiedział mi, że przy „Haszimoto” przy stanie zapalnym tarczycy niestety pleminiki są strasznie słabe, są na tyle słabe, że nie ma szans, aby doszło do zapłodnienia. Ba! Powiedział nawet, że przy „słabych” wynikach zapłodnienie kobiety, to mistrzostwo świata.

Dostałem dawkę 100mg z naciskiem, że będzie zwiększona na jesień do 150 i powinno być na koniec roku git, aczkolwiek widzę poprawę po 6 miesiącach stosowania dawki 100 latroxu (po usg – nie jest czarne, są jasne plany), więc próbujemy [zajść w ciążę -przyp. red.]. Jak się uda – dam znać.

P.

Witam cię serdecznie. Chciałabym pocieszyć wszystkie kobiety starające się o dziecko. Choruję na niedoczynność od 7 lat, biorę dziennie 1 tabletkę Prothyrid. Zaszłam w ciąże bardzo szybko, dwa tygodnie po ślubie …ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji, zwiększono mi jedynie dawkę o 25 . Urodziłam zdrową córeczkę 8 dni przed terminem, ważyła 3800g, dzis ma 11 tygodni. Dodam jeszcze ze miesiąc temu skończyłam 40 lat ! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę powodzenia. 


źródła:

http://www.healthcommunities.com/blood-disorders/what-is-hyperprolactinemia.shtml
http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=4218&art=1
http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1644709,2,hiperprolaktynemia-zjawisko-czeste-coraz-czestsze,index.html
http://www.mamazone.pl/artykuly/mama/zdrowie/dolegliwosci-i-choroby/2013/prolaktyna,2a.aspx
http://www.hormone.org/questions-and-answers/2010/hyperprolactinemia

symptomy

Powiązane z niedoczynnością (cz. 2)

napisała niedoczynna 4 sierpnia 2014 0 komentarzy

Neuropatia obwodowa

Przy długo nieleczonej niedoczynności tarczycy wzrasta ryzyko neuropatii — choroby nerwów, które przekazują impulsy z mózgu i rdzenia kręgowego do naszych kończyn. Jeśli dochodzi do uszkodzenia nerwów, odczuwamy ból, ale także mrowienie lub drętwienie,  Neuropatia jest także powodem słabych mięśni lub utraty kontroli nad mięśniami. 

 

Objawy:

  • Drętwienie lub mrowienie w kończynach
  • Palący ból
  • Ostry, promieniujący ból
  • Wrażliwość na dotyk
  • Problemy z cerą, stanem włosów i paznokci
  • Problemy z koordynacją
  • Słabe mięśnie lub częściowy paraliż kończyn
  • Brak tolerancji na ciepło
  • Problemy z układem trawiennym lub moczowym 
  • Zmiany ciśnienia krwi, które powodują mdłości i zawroty głowy

Anemia

Masz anemię? Witam w grupie podwójnie zmęczonych. Anemia wynika z niedoboru krwinek czerwonych, które są odpowiedzialne dostarczanie tlenu z płuc. Niedotleniony organizm = zmęczony organizm. Niedotleniony mózg to także problemy z pamięcią, kojarzeniem faktów, w ekstremalnych przypadkach także z racjonalnym myśleniem. Jako niedoczynni, jesteśmy 20 razy bardziej narażeni na anemię, ponieważ nasz organizm ma problem z przyswojeniem żelaza, witaminy B12 oraz kwasu foliowego.  Masz problem z obfitymi i bolesnymi miesiączkami? Jest dla Ciebie nadzieja  – odwiedź dietetyka, dodaj żelazo do swoich posiłków (czerwone mięso, jajka, szpinak, suszone owoce, produkty pełnoziarniste, owoce morza, indyk, kurczak, soczewica, fasolka, groszek, wątróbka, karczochy itd.), przyjmuj suplement żelaza (najlepiej wraz z witaminą C, która wspomaga jego wchłanianie). 

anemia

 

Objawy

  • Ekstremalne wręcz zmęczenie
  • Bladość cery
  • Osłabienie
  • Płytki oddech
  • Bóle w klatce piersiowej
  • Częste przeziębienia
  • Bóle głowy
  • Zawroty głowy, utrata równowagi
  • Zimne dłonie i stopy
  • Bolący język
  • Słabe paznokcie
  • Szybki puls
  • Słaby apetyt
  • Zespół niespokojnych nóg
metamorfozy

Metamorfoza Hashimotki

napisała niedoczynna 27 lipca 2014 0 komentarzy
Moi Kochani:) Zaczynamy nowy tydzień – z nową motywacją! Przeczytajcie historię Hashimotki, która nie traci ducha walki – można? Można! Tak trzymaj!!!

Witam! Chciałam ci bardzo podziękować za twojego bloga — jest bardzo pomocny. 2 miesiące temu dowiedziałam się, że mam Hashimoto – bardzo byłam słaba, nie miałam siły miałam potworne bóle głowy…Nie było dnia, żeby mnie głowa nie bolała, włosy mi wypadały…wciąż są bardzo suche. 

Waga rosła – ważyłam już ponad 73 kg przy wzroście 164 cm, ale 
ostro ćwiczyłam mimo, że za każdym razem czułam się jakbym umierała…Pierwszy kilogram zrzuciłam po 2 miesiącach, ale nie poddałam się…Po 7 miesiącach udało mi się zgubić 10 kg! Najlepsze uczucie w moim życiu! 

Ale jak waga stanęła to koniec…Nic już nie potrafiłam zrzucić, więc postanowiłam iść i zrobić badania. Z badań oprócz tego, że miałam 
podwyższony cholesterol i moje białka krwi były obniżone to niby wszystko było ok…Jakieś 3 lata temu chorowałam na niedoczynność, brałam przez ten czas Letrox, ale później doktor mi powiedział, że już jest dobrze i że nie muszę brać tabletek.
Teraz, gdy robiłam badania to sprawdziłam też hormony tarczycy, ale wyniki były dobre. Lekarka kazała mi zrobić dodatkowe testy na białaczkę i przeciwciała na Hashimoto. Wynik wykazał, że jest coś nie tak! Norma przeciwciał była do 34 a ja miałam 140!!! Dostałam tabletki i trochę lepiej się czuję, ale jeszcze nie na 100%. 

Na razie dalej 
trzymam dietę. Ćwiczę 6 razy w tygodniu, ale niestety już nie umiem schudnąć. Waga stoi nadal, ale się nie poddam! Ważne, żeby nie rosła a jak stoi to niech stoi. 🙂 Niestety dalej włosy mam bardzo suche — wciąż wypadają. Poza tym straszne wypryski na twarzy, mimo ze jestem po 30-stce. Biorę witaminy – witaminę D, cynk i selen. Piję herbatę z bratka i pokrzywy na pozbycie się toksyn i codziennie rano piję szklankę ciepłej wody z całą lub połową cytryny. Trzymam głowę wysoko i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej 🙂 Czas działa cuda!!!


metamorfoza-hashimoto22



symptomyżycie z niedoczynnością

Hashimoto – artykuł stworzony przez Czytelniczki

napisała niedoczynna 24 lipca 2014 0 komentarzy

Witajcie Niedoczynne:)

Dziś zaczynamy cykl artykułów o Hashimoto. Bardzo dziękuję Wam za współpracę i życzę owocnej lektury. Proszę zajrzyjcie także do plików pdf – znajdziecie tam wskazówki jak możecie same się badać, co należy uwzględnić w Waszej diecie by sobie pomóc oraz na jakie sygnały należy szczególnie zwrócić uwagę.

Hashimoto – nie, to nie potrawa kuchni azjatyckiej.

 

hashimoto

 

Zapalenie tarczycy Hashimoto jest najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy. Nazwa wzięła się od nazwiska lekarza, który po raz pierwszy opisał ją w 1912 roku – był to dr Hakaru Hashimoto.

Przyczyny

Zapalenie tarczycy Hashimoto wywołane jest zapaleniem gruczołu tarczycy. Jest to choroba autoimmunizacyjna – oparta na zasadzie „samobója”. Oznacza to, że nasz organizm atakuje gruczoł tarczycy, jak gdyby był on intruzem, niepożądanym ciałem obcym. Przyczyny występowania takiego procesu są do tej pory nieznane. Zauważono jednak, że jest to choroba dziedziczna. Może być ona także powiązana z innymi schorzeniami wynikającymi z autoagresji – np. cukrzycą typu 1, celiakią, bielactwem, układowym toczniem rumieniowatym, reumatoidalnym zapaleniem stawów, czy niedokrwistością Addisona  i Biermera.
W znacznej większości przypadków Hashimoto występuje u kobiet między 30. a 50. rokiem życia. Hashimoto spotykane jest u 1% mężczyzn. Niestety, coraz częściej ten problem dotyka także dzieci i młodych.  Próbki krwi chorych na Hashimoto wykazują podwyższony poziom przeciwciał tarczycy, w szczególności peroksydazę tarczycową i tyreigobulinę.
Limfocyty T (odpowiedzialne za komórkową odpowiedź odpornościową) atakują tarczycę wywołując przy tym utajone i bezbolesne zapalenie, które stopniowo ją wyniszcza. Efektem tego, tarczyca nie wytwarza hormonów tarczycowych lub wytwarza ich za mało i w ten sposób powstaje niedoczynność tarczycy.

Objawy

Objawy Hashimoto przypominają objawy niedoczynności tarczycy. Bardzo łatwo ich nie dostrzec (mogą przypominać objawy innych chorób) lub przypisać je starzeniu. Może się tak zdarzyć, że nie dostrzeżesz u siebie żadnego z poniższych objawów. 

Początkom Hashimoto towarzyszy zazwyczaj powiększenie tarczycy (wole). Z czasem tarczyca pomniejsza się i mogą wystąpić guzki. Dlatego tak bardzo ważne jest fizyczne badanie Twojej szyi przez endokrynologa (Ty też sama możesz to zrobić, proszę zobacz PDF!), a także regularne USG tarczycy!

Wśród najczęstszych symptomów Hashimoto wymienia się:

-zmęczenie
-depresję
-przyrost wagi
-brak tolerancji na zimno
-senność
-suche, szorstkie włosy
-skurcze mięśni
-suchą skórę
-zaparcia
-podwyższony poziom cholesterolu
-problemy z koncentracją
-puchnięcie nóg
-u niektórych tarczyca powiększa się na tyle, że jest przyczyną uczucia pełności lub ucisku gardła, a w zaawansowanych przypadkach mogą pojawić się trudności w połykaniu pokarmów stałych lub nawet płynów
– do rzadkości należą skargi na ból i tkliwość w okolicy tarczycy.
W najgorszym wypadku (do którego nie możemy dopuścić) przy nieleczonym Hashimoto,  silny stres, operacja lub uszkodzenie ciała w wyniku wypadku  mogą doprowadzić do spowolnienia czynności serca, ochłodzenia organizmu i zaburzeń pracy serca, a także śpiączki hipometabolicznej (myxedema coma).

Objawy, które zaobserwowałyście u siebie:

Kasia

wypadanie włosów, sucha skóra, senność, kołatania serca, wreszcie czuje zimno (jak nie brałam leków ciągle było mi gorąco)

 

Kasia

Co mi najbardziej przeszkadza? Sucha skóra. Jest strasznie przesuszona! Mam wrażenie, że pęka nawet jak się do czegoś zbliżę, a nawet nie dotknę! Mam mnóstwo małych ranek na rękach, na nogach.. mimo codziennych zabiegów pielęgnacyjnych jest strasznie sucha, nieelastyczna i delikatna. Nie bardzo jest co z nią zrobić..

 

Ela
Moje objawy to: • Uczucie zimna • Zmęczenie • Senność • Sucha skóra • Problemy z pamięcią • Rozdrażnienie • Nerwowość • Przygnębienie • Brak chęci na cokolwiek • Przybieranie na wadze Myślę że wszystkie objawy i te tu wymienione przeze mnie, jak i te które mają inni przeszkadzają nam w jakimś stopniu w codziennym życiu. Dla mnie osobiście najgorsze są wahania nastroju, które tak naprawdę biorą się znikąd i trudno nad nimi zapanować. Jest OK., następnie przychodzi rozdrażnienie i kończy się to lekką depresją. I najgorzej jest to wytłumaczyć osobom, które nie mają pojęcia o Hashi… Ciężkim momentem był też fakt, gdy okazało się że przytyłam. Przez pierwsze 3lata zdiagnozowanej choroby nie zauważałam zmian w swojej wadze, a potem nastąpiła znacząca zmiana. I od tamtej pory trzymam wagę, przez ostatni rok nieznacznie schudłam, ale wiadomo jak to jest z motywacja przy tej chorobie.

 

Kasia

Jak już zdiagnozowano u mnie problemy z tarczycą to zaczęłam zwracać uwagę na większą ilość objawów. Okrutnie sucha skóra, problemy z koncentracją i pamięcią. Ale chyba nigdy mnie to nie załamało ani nie miałam z tym problemów. Był to dla mnie dodatkowy bodziec, żeby wziąć się za siebie

Justyna

Jednym z objawów było to, że miałam ogromną szyję, wole, przez nieleczenie (o czym nie wiedziałam, że to mam) bardzo mi narosło i mało brakowało, a musieliby wycinać. Jednym z głównych objawów jest obniżenie nastroju, chodziłam do psychologa. Po kilku latach stałam się bardziej nerwowa, wrażliwa, wszystko mi przeszkadza, a to krzywo stoi, a to nie na swoim miejscu leży, (bardzo przeszkadza to moim bliskim), jeśli nie wypije tabletki przez max. 3 dni, jestem jeszcze bardziej nerwowa. Również nadmierna potliwość i przybieranie na wadze (najbardziej mi to przeszkadza).

Kasia

Objawy Hashi: Dopoki nie bylam dobrze ustawiona na lekach mialam wszystko – od silnych zaburzen rytmu serca, po zmeczenie, itp. W chwili obecnej moim najwiekszym problemem jest waga… nie moge sobie z nia w ogole poradzic, od ponad roku waze 90 kg… Czesto jestem zmeczona i senna. Mam chustawki nastrojow, jest mi zimno, wypadaja mi wlosy, mam sucha skore. Meczy mnie przelyk… zapalenia przelyku naprzemienne z biegunkami… i waga albo stoi w miejscu, albo idzie w gore…

 

Jak zdiagnozować zapalenie Hashimoto?

Badaj się zgodnie z instrukcją zawartą w PDF! Twój endokrynolog powinien uważnie obejrzeć Twoją szyję, a także zapytać Cię czy choroba występowała w Twojej rodzinie. Największą rolę odegrają jednak badania krwi.

Nawet lekarz rodzinny może wysłać Cię na badanie oceniające czynność tarczycy (TSH). Przy górnej granicy normy zaleca się zbadanie stężenia wolnej tyroksyny (FT4).Jawnej niedoczynności tarczycy towarzyszy zwiększone stężenie TSH i zmniejszone stężenie FT4.  Natomiast  utajona niedoczynność tarczycy to zwiększone stężenie TSH i prawidłowe stężenie FT4. Kiedy wiesz już, że należysz do niedoczynnych, koniecznie warto sprawdzić dlaczego.  Przy Hashimoto, USG tarczycy najczęściej wskaże zmniejszenie/zwiększenie tarczycy i jej zmniejszoną/zwiększoną echogeniczność. Innym sposobem jest test na przeciwciała – zbadanie stężenia przeciwciał przeciwtarczycowych w surowicy, a dokładniej przeciwciał przeciwko tyreoperoksydazie (anty-TPO) lub przeciwko tyreoglobulinie (anty-TG).

Jak Wam udało się rozpoznać Hashimoto?

 

Kasia

Do 15 roku życia bylam bardzo szczupłą dziewczyną (przy wzroscie 175 cm ważyłam 45 kg). Pierwsza miesiączka przyszła w wieku 14 lat i byla nieregularna. Dlatego zaczęłam brać hormony (tabletke antykoncepcyjna) i tyc… mimo tego, ze uprawialam wyczynowo taniec towarzyski. Po zakonczeniu przygody z tańcem w wieku 18 lat ważyłam 65 kg. Na pierwszym roku studiów (2002 rok) waga skoczyła do 75 kg, na drugim do 85 kg… TSH, T3 i T4 byly caly czas w normie. Zaczęłam uprawiać więcej sportu, w 2006 waga spadla do 72 kg – skończyłam studia w Polsce, wyjechałam na stale do Niemiec, poznałam tutaj mojego męża i w 2011 urodzilam nasze coreczki blizniaczki.

Dzieci urodziły sie w kwietniu. Cztery miesiące pozniej zaczelam szybko tracić na wadze (z czego bardzo sie ucieszylam). Niestety radosc byla przedwczesna, TSH nieczytelne w granicy 0… Diagnoza: silna nadczynnosc tarczycy. Dwa miesiace pozniej TSH powyzej 7… to byl poczatek Hashimoto (aczkolwiek lekarze nie wykluczaja, ze mialam Hashi juz jako nastolatka, ale nikt nie umial go zdiagnozowac). Wynik TSH potwierdzily oczywiscie T3 i T4, i przeciwciala na Hashi. Dostalam L-Thyroxin (niemiecka nazwa) – obecnie biore 100mg dziennie… Po ciazy zaczely sie problemy z Hashi, zapalenia przelyku (nigdy nie mialam problemow z takimi rzeczami), biegunki…

Kasia:

Miałam podwyższony poziom PRL (prolaktyny) i ciągle spałam, ale to ciągle (od rana do rana :P), miałam anemię z powodu braku żelaza. Hashimoto zdiagnozowali mi dopiero jak zrobili w szpitalu wszystkie badania – na Hashi wskazywało mega duże Anty-TPO (przeciwciała)

Agata:

Wszystko zaczęło się po ciąży. Tydzień po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą. Bardzo się ucieszyłam, że udało mi się zgubić kilogramy w tak krótkim czasie . Niestety nie trwało to długo. Zaczęłam tyć, źle się czuć. Po pewnym czasie postanowiłam, że pójdę do dietetyka. Pani poleciła mi zbadanie poziomu TSH. Okazało się, że wynik jest lekko podwyższony. Zrobiłam więcej badań, ale wszystko było w normie. Endokrynolog stwierdził, że jest to poporodowe zapalenie tarczycy i przepisała mi Euthyrox. Byłam na diecie opartej na tłuszczach, ale niestety przytyłam jeszcze bardziej. Zrezygnowałam z tej diety i postanowiłam po prostu zdrowiej się odżywiać. Przynajmniej zahamowałam proces tycia. Tydzień temu byłam na USG tarczycy ,lekarz powiedział mi, że to nie jest niedoczynność, ale początki Hashimoto.

Kasia:

przez jakieś trzy lata miesiąc w miesiąc byłam ważona, mierzona i badana na poziom tsh. Na tej podstawie udało nam się ustalić dla mnie dawkę letroxu na poziomie 112,5 um na dobę. Mając 17 lat trafiłam do szpitala z powodu zasłabnięcia (odwodnienie) i spotkałam na swojej drodze pediatrę- endokrynologa który leczy mnie do dziś. Przy pierwszym spotkaniu orzekł zapalenie autoimmunologiczne tarczycy skąd niedoczynność, gruczoł mały i palpacyjnie niewyczuwalny, ale bardzo niejednorodny, z naciekami i guzkami. Co wizytę robimy usg ponieważ zarówno w lewym jak i w prawym płacie tarczycy mam guzki które raczej trzymają swój wymiar, ale wymagają ciągłej obserwacji. Oprócz standardowego usg zawsze mam wykonywane usg metoda dopplera-pozwala ono ocenić czy w guzkach pojawia się przepływ krwi co świadczyłaby o powstawaniu zmian nowotworowych. Póki co są to charakterystyczne zmiany dla zapalenia gruczołu. Oglądając moją skóre lekarz podejrzewa, że czeka mnie bielactwo.

Ela

W listopadzie minie 11 lat (w tej chwili mam 27lat) odkąd zdiagnozowano u mnie Hashi. Stało się to całkiem przypadkiem. Na zajęciach w szkole mówiliśmy o efektach Czarnobyla i że jednym z nich są choroby tarczycy. Wiadomo jak się wraca do domu to rodzice zawsze pytają więc i o tym jakoś im wspomniałam. Moja mama podchwyciła temat i zaczęła przyglądać się mojej szyi (żeby nie było moja mama jest pielęgniarką) i tak oto zaczęły się moje wizyty u różnych lekarzy i badania. Wyniki TSH miałam w normie, natomiast badanie USG wykazało zapalenie tarczycy, i potem na wizytach u Endo (i kolejnych badaniach) okazało się że mam Hashi.

Kasia

O Hashimoto dowiedziałam się jakies 3 lata temu, pierwsza endokrynolog stwierdziła to na podstawie wielkiego TSH i przekroczonych wyników aTPO i aTG (wyniki kolo 600). Aktualnie leczę się już u innego endokrynologa, który dodatkowo wykonał USG i na podstawie tych wszystkich badań zostałam hashimotką J Jestem na smoczej dawce Euthyroxu 150 a generalnie to nigdy poniżej 100 nie zeszłam. Do endokrynologa trafiłam przypadkiem, skierowal mnie tam neurolog do którego zgłosiłam się z drętwieniem palców u rąk. Wcześniej po prostu myślałam, że jestem grubasem z natury i lenistwa, zwłaszcza jak wróciłam z długiego pobytu z fast foodowego kraju, a potem dowiedziałam się że jest tego głębsza przyczyna.

Justyna

Otóż, u mnie lekarz wykrył to zupełnie przypadkowo. Już mówię jak. Moja siostra na to choruje, ale u niej wykryli jak chodziła jeszcze do podstawówki, czyli z 10-12 lat temu. Poszłam razem z nią na badania kontrolne, tak po prostu, do towarzystwa. Weszłam z nią do gabinetu i pierwsze co, to lekarz spojrzał na mnie i powiedział, że bez badań on wie, że również na to choruje. Było to tak zaawansowane, że lekarz „gołym okiem” to zobaczył. W tym samym dniu badania, USG, krew i te sprawy

 

 

Jak leczyć zapalenie tarczycy Hashimoto?

Niestety, nie ma leku na Hashimoto. W większości wypadków zapalenie kończy się niedoczynnością.
Leki zawierające hormony tarczycy mogą zastąpić te, które produkował nasz gruczoł zanim doszło do zapalenia. Głównymi hormonami wytwarzanymi przez zdrową tarczycę są T3 i T4. Przyjmowanie jednego lub obu z nich może załagodzić lub zniwelować objawy Hashimoto. Jeśli zrezygnujemy z przyjmowania leków, nasza tarczyca nie będzie w stanie utrzymać odpowiedniego poziomu hormonów, a objawy niedoczynności staną się coraz bardziej dokuczliwe.

Czy Hashimoto przeszkodzi mi w zajściu w ciąże?

Zapalenie tarczycy Hashimoto to nie powód by rezygnować z zajścia w ciążę. Niestety, u niektórych kobiet Hashimoto wpływa negatywnie na płodność. Jeżeli planujesz dziecko, upewnij się, że udało Ci się osiągnąć poziom TSH w granicach 1 – 2.

Jak sobie radzicie?

Kasia
Pomaga trochę bieganie i aktywność fizyczna- wtedy ukrwienie i stan skóry sie poprawia, no i męczące uczucie zimna tez znika
Ela
Mam wsparcie ze strony rodziny, od 2lat choruje też moja przyjaciółka, więc mam z kim o tym porozmawiać. Staram się też myśleć pozytywnie, i wiem że Hashi to nie koniec świata, i przecież są gorsze choroby. Od czasu do czasu sięgam też po jakąś lekturę, żeby wiedzieć czy ja sama jakoś mogę wpłynąć na swoją chorobę i na to by coś polepszyć. Cieszy mnie fakt, że coraz więcej osób o tym pisze, bo 11latemu to były suche fakty o chorobie.
Kasia
Zaczęłam zwracać uwagę na to co jem, ktoś mi powiedział ze hashimotowcy lubią produkty o niskim indeksie glikemicznym, więc na takie tez się przestawiłam, odstawiłam słodycze, słodzone napoje, pieczywo, ziemniaki ,…, i zaczęłam biegać. Dzięki temu wszystkiemu przebiegłam maraton, a na koncie mam tez dwa półmaratony i inne krótsze biegi. Nigdy wcześniej nie podejrzewałam, że mogę pokochać bieganie, którego zawsze unikałam. Straciłam około 13 kilo (bo już pod 90 kg podchodziłam przy wzroście 171cm). Teraz dalej jestem grubaskiem z nadwagą i wielkim biustem, jednakże moje ciało zaczęło lepiej wyglądać a ja zaczęłam lepiej się w nim czuć. Ale powiem Ci szczerze, że jak zobaczyłam Twoją przemianę to dało mi to nowego kopa do jeszcze większego działania i mam nadzieję, ze kiedyś się będę mogła moim wymarzonym 69  kg pochwalić. Co mi przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu? Chyba nic. Może fakt, ze przez hashimoto przestałam być honorowym dawcą krwi i nie mogę być dawcą szpiku, a we mnie trochę taka Matka Teresa tkwi A poza tym, to nie sądze by moje zmęczenie było większe niż u innych leniwych ludzi, a moja sucha skóra jakaś wybitnie przeszkadzająca.
Kamila
Samopoczucie jest tylko i wyłącznie zależne od tego co się zje, wszelki gluten, pszenica, bułki, fast foody pizza i przede wszystkim alkohol dają bardzo do wiwatu. Po tych rzeczach staję sie ociężała, złe samopoczucie, depresja, brak chęci na nic . Waga oczywiście cały czas coraz większa — w rok 15kg. Ale jak tylko żywiąc sie sałatą i woda oraz chudym gotowanym mięsem dołączając aktywność fizyczną, po tygodniu opuchlizna schodzi.  Można życ na nowo, jesteś tym co jesz i to się tu sprawdza w 100% jest bardzo ciężko utrzymać dietę bo brak sil i chęci ale cały czas wierzę, że sie zabiorę za siebie, pozdrawiam
Justyna
Jak sobie z tym radze? hm? Staram się dzień w dzień pić tabletkę, odreagowywać poprzez wysiłek, spacery, cokolwiek, żeby nie siedzieć w miejscu. Jedna mała, biała tableteczka a tyle daje . Także kobietki, PIJCIE TE MAŁE PIKSYKasia
Codziennie wściekam się patrząc w lustro. Mam prace siedząca, pracuje na uczelni, pisze doktorat, wykładam. Obecnie aż do początku października bardzo dużo stresu w pracy i dwójkę małych dzieci w domu. Bardzo pomaga mi mąż, bez niego nie dałabym rady. Szczerze mówiąc, tutaj lekarstwem na wszystko sa tabletki. Długo szukałam lekarza, moje TSH to obecnie 1,2. Nikt nie powiedział mi co wolno jesc, a czego nie wolno jeść przy Hashimoto. O Tobie dowiedziałam sie w ubiegły weekend dzieki stronie Ewy i byłam zaskoczona, ze nie mogę jesc pewnych produktów. Nie mialam pojecia o zwiazku glutenu i Hashi… to chyba mówi wszystko o tym, jak niewielka wiedze mam o mojej chorobie… a przeciwciała idą non stop w gore… zaczynałam od 25 mg… teraz jestem przy 100 mg…

 

Co warto przeczytać, gdzie warto zajrzeć?

Monika

Stronka na Facebooku dla Hashimotek https://www.facebook.com/dlachorychnahashimoto?ref=profile

Informacje dla Hashimotek http://hashimoto.net.pl/

Ela

Mogę jedynie polecić książkę Sandra Cabot i Margaret Jasińska pt. „Leczenie chorób tarczycy”. Opisuje wszystkie choroby tarczycy, metody leczenia i jest tez rozdział odnośnie tego co powinno się jeść a co nie.
Kasia

Pierwszy moj krok w tym tygodniu to kupno ksiazki dr Kharrazian o Hashi, podobno genialna ksiazka: Why do i still have thyroid symptoms when my lab tests are normal. Malymi kroczkami postanowilam wyeliminowac gluten z diety, musze pierwsze poczytac, co mi wolno, a czego nie wolno jesc… gdzie kupowac produkty, itp. Nie mam o tym pojecia! Na fb jest grupa odnosnie Hashi: https://www.facebook.com/groups/1401243640127599/

 

A także:

„Jak żyć z Hashimoto, poradnik dla pacjenta” Armin Heufelder, Leveke Brakebusch. Czy ktoś z Was ma już za sobą lekturę? 🙂



PDF o Hashimoto

źródła:

http://www.medicinenet.com/hashimotos_thyroiditis/

http://www.mp.pl/pacjent/choroby/show.html?id=77782

 http://chomikuj.pl/M-kamyy/Diagnoza/Hashimoto