Ostatnio na blogu Aktywnie niedoczynna

aktywność fizyczna

O czym pamiętać ćwicząc z niedoczynnością?

napisała Daria Kikoła 24 kwietnia 2015 6 komentarzy

Za oknem coraz cieplej, lato zbliża się nieuchronnie… Niektórych z nas może przerażać perspektywa krótszych rękawów, spodenek, sukienek, kusych ubrań, nie wspominając już o … bikini. I tak o to nagle wpadamy w wir ćwiczeń, wylewamy z siebie siódme poty na siłowni, oczekujemy błyskawicznych efektów, a w zamian otrzymujemy…jeszcze większe zmęczenie. Jak sobie z tym poradzić? Poznaj 10 aktywnie niedoczynnych wskazówek!

1) Równowaga hormonalna  

Jak się miewa Twoje TSH? Jeśli poziom T4, T3 lub fT3 i fT4 jest u Ciebie za niski – mam złą wiadomość – nie znajdziesz siły, żeby ćwiczyć. Jeśli jeszcze nie przyjmujesz leków to może być dla Ciebie trudny czas, zastanów się czy nie warto zmienić lekarza. Wynik w granicach normy wcale nie musi oznaczać świetnego samopoczucia i zdrowej tarczycy.

IMG_2799

2)  Pozytywne nastawienie

Cierpliwości! Choć jesteśmy zewsząd bombardowani informacjami, że utrata wagi powinna być szybka i skuteczna – nie dajmy się zwieźć! Najzdrowiej (i najtrwalej) jest tracić 0,5-1 kg na tydzień. Nie chcesz przecież ściągnąć na siebie efektu jojo, czy wiszącej skóry? Myśl pozytywnie i nie oczekuj cudów. Nie wierz tym, którzy mówią, że niedoczynność to wyrok dożywotniej otyłości!

3) Uzdrawiające odżywianie

Skuteczność ćwiczeń zależy od wielu czynników, ale już teraz mogę powiedzieć Ci, że 70% sukcesu to dieta i dostarczanie hormonów tarczycy. Zadbaj o to, by poranna tabletka dobrze się wchłaniała – łykaj ją tuż po przebudzeniu, na pusty żołądek, sięgaj po śniadanie najwiecześniej pół godziny po zażyciu tabletki, a po kawę (jeśli naprawdę musisz) najwcześniej po godzinie. Jedz regularnie, co 2-3 godziny, nie obżeraj się, odstaw fast-foody, słodycze, papierosy i alkohol. Odczujesz ogromną różnicę!

4) Naturalne paliwo

Ponieważ waga skoczyła do góry, próbujesz zgubić kilogramy metodą MŻ albo jedząc rzadko i tyle co nic – błąd! Potrzebujesz  węglowodanów złożonych, które będą paliwem zasilającym Twoje mięśnie podczas ćwiczeń. Kiedy jesz za mało, zgadnij co się dzieje? Tarczyca się nie wyrabia, a Tobie towarzyszy senność, wieczne zmęczenie i depresja (wracaj do punktu 1).

IMG_2723

.5) Wyznaczenie granic

 Czy wiesz, że zbyt intensywny wysiłek fizyczny obniża poziom bioaktywnego T3? Musimy ćwiczyć nieco inaczej niż zupełnie zdrowe osoby. U zdrowych osób przekroczenie 75% maksymalnego osiągalnego tętna obniża znacznie stęzenie T3 i T4 – a powrót do normy zajmuje im średnio 3-5 dni odpoczynku. Co można powiedzieć o nas? Jeśli chcesz ćwiczyć zdrowo, dawaj tylko 65% z siebie.

Jeśli czujesz, że to ponad Twoje siły, zwolnij, nie katuj się. Lepiej dla Ciebie będzie ćwiczyć częściej, lecz z mniejszą intensywnością. Po ćwiczeniach powinieneś czuć się wyśmienicie, a nie umierać:)

6) Zasięg niedoczynności

Czy Twój lekarz zadbał o to, aby sprawdzić czy przypadkiem nie towarzyszy Ci niedoczynność kory nadnerczy? Jeśli jesteś podwójnie niedoczynny, nie porywaj się na ćwiczenia na siłowni, absolutnie nie stosuj restrykcyjnych diet i nie ograniczaj węglowodanów. Jak możesz sobie pomóc? Wybieraj się codziennie na godzinny spacer – z intensywnością maksymalnie 45%.

7) Naturalne dopalacze

Nie próbuj zwiększać swojej wytrzymałości poprzez zwiększenie ATP czy liczby mitochondriów w mięśniach. Nie sięgaj po suple bez konsultacji z lekarzem!

Zamiast tego przygotuj sobie naturalny dopalacz: 1 łyżeczka miodu, szklanka wody i szczypta różowej soli himalajskiej

8) Zasłużony odpoczynek

Tak naprawdę odpoczynek i regenarcja są tu ważniejsze niż same ćwiczenia. Nie spędzaj całych dni na siłowni – pamiętaj o tym, aby po treningu znaleźć czas, aby się odprężyć i ochłonąć.

9) Akcja regeneracja

Aby odbudować mięśnie musisz dostarczyć sobie 3 aminokwasów rozgałęzionych – leucyny, izoleucyny i waliny. Zawsze sprawdzaj skład odżywki zanim ją zakupisz i pytaj o wpływ jej składników na Twoją tarczycę!

10) Obserwuj reakcje ciała

Obserwuj jak Twoje ciało reaguje na dany rodzaj treningu – czy padasz bez sił, czy raczej tryskasz energią? Nie popadaj w rutynę i próbuj różnicować treningi – Twoja tarczyca bardzo szybko się przyzwyczaja , dlatego warto zadbać o to, aby w nasz plan treningów wplatać różne aktywności – pływaj, spaceruj, wskakuj na rower, podnoś ciężary (byle nie za ciężkie), biegaj, skacz na skakance, kręć hulahopem, jeździj na rollkach – jak widzisz lato nie musi być takie straszne, ponieważ daje nam więcej możliwości 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki!

IMG_2797

ciąża

Siła obserwacji

napisała Daria Kikoła 23 kwietnia 2015 7 komentarzy

Ostatnio zachęcałam Was do regularnych badań – nie musicie za każdym razem robić testów na przeciwciala:) Przynajmniej raz na 2 lata róbmy USG tarczycy, pamiętajmy też aby co 3 miesiące sprawdzać poziom TSH, Ft4 i jeśli towarzyszy nam hiperprolaktynemia (więcej przeczytasz tutaj) – poziom prolaktyny. Całkiem niedawno  „chwaliłam się” niepokojąco wysokim wynikiem prolaktyny – pamiętasz?? Dziś, dzięki odpowiednim lekom i zmianie trybu życia, mój wynik  jest idealny – owulacja wróciła, a bezsenność odeszła w zapomnienie:)

Jeśli w najbliższym czasie planujesz zajść w ciążę lub jeśli zauważasz u siebie następujące objawy:

  • zatrzymanie wody w organizmie, przyrost masy ciała i problem w zrzuceniu kilogramów 
  • trudność z zajściem w ciążę
  • zaburzenia pola widzenia
  • nadpobudliwość
  • bóle głowy
  • wyciek treści mlecznej z sutków
  • nieregularne miesiączki
  • suchość pochwy/ ból podczas stosunków
  • bolesność piersi
  • mastopatia (zmiany o charakterze włóknistym)
  • nadmiar włosów na twarzy

Jeśli jesteś mężczyzną: 

  • zaburzenia erekcji
  • ginekomastia
  • utrata masy mięśniowej i włosów na ciele

Sprawdź swój poziom PRL, aby upewnić się czy nie towarzyszy Ci hiperprolaktynemia czynnościowa.

IMG_2794

Zmiany, które zaszły w wynikach i moim ogólnym samopoczuciu widzę też na moim Lady Compie. Dziś chcę odpowiedzieć na Wasze częste pytanie – „jak to działa”?

Jedyne, co muszę zrobić to pamiętać, aby rano podelektować się dodatkowym pół minuty wylegiwania się w łóżku. Codzienne pomiary temperatury są konieczne, aby urządzenie działało poprawnie. Zaraz po przebudzeniu, tuż przed wstaniem z łóżka i podjęciem jakiejkolwiek aktywności, łapię mój Lady Comp i umieszczam sensor pod językiem (musisz wybrać swoją ulubioną stronę – zawsze po prawej lub po lewej) i zamykam usta. Mija około pół minuty, jedyne co odczuwam to zabawne mrowienie pod językiem i po chwili otrzymuję sygnał – zielona lampka wskazuje mój ulubiony dzień – czyli dzień w którym mogę współżyć bez obaw o zajście w ciążę, żółtą lampkę – ostrzeżenie o nauce urządzenia lub o zmianach w cyklu, czerwone „słoneczko” – owulację lub czerwoną lampkę – dni płodne lub możliwość zapłodnienia określona na podstawie żywotności plemników.

Niestety, do tej pory nigdy nie poświęcałam wystarczającej uwagi swojemu cyklowi – ile razy wpadałaś w panikę, bo miałaś wrażenie, że miesiączka Ci się spóźnia, ale nie pamiętałaś kiedy ostatnio się pojawiła? Żyjemy w biegu – nie każda z nas robi notatki na temat swojego cyklu.

Dzięki Lady Compowi widzę, że owulacja powróciła (i nie muszę koniecznie biegać co chwilę do ginekologa, aby to sprawdzić), a przede wszystkim uczę się siebie – np. tego, że w fazie estrogenowej moja temperatura jest zauważalnie niższa niż w fazie progestenerowej.

Najbardziej zdziwiło mnie to, gdy tuż na początku testowania Lady Comp przy pojawieniu się miesiączki komputerek powitał mnie zapytaniem o „M” – chociaż nie wprowadziłam uprzednio żadnych danych, wystarczył pomiar mojej temperatury ciała, aby komputerek „domyślił się”, że miesiączkuję. To wzbudziło moje zaufanie i odpowiedziało na pytanie skad 99,3 % skuteczność:)

Oto jak prezentuje się nasza temperatura w poszczególnych fazach cyklu:

IMG_2796

A jak to jest u Ciebie? Czy też przypominasz sobie o nadchodzącej miesiączce dopiero z nadejściem dotkliwego (dla Ciebie lub otoczenia) PMS? Obserwuj się, naturalnie 🙂

symptomy

Niedoleczona infekcja? Może się zemścić!

napisała Daria Kikoła 20 kwietnia 2015 0 komentarzy

Na artykuł dr. Nikolasa R.Hedberga, specjalisty z dziedziny naturopatii natknęłam się poszukując przyczyn Hashimoto. Okazuje się, że Hashimoto może być zemstą za niedoleczone infekcje i odnawiające się stany zapalne.  Wszelkie bakterie i wirusy strzeżcie się – bierzemy was pod lupę!

autoimmune-01

Zapalenie tarczycy typu Hashimoto jest jedną z najpowszechniejszych chorób autoimmunologicznych na świecie, a także najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy. Medycyna konwencjonalna nie oferuje leczenia Hashimoto poza dostarczaniem hormonów tarczycy, które nie oddziałują na autoagresję organizmu. Liczba osób dotkniętych chorobami autoimunologicznymi wzrasta w zawrotnym tempie, jednak ich najczęstsze przyczyny wciąż bywają przeoczone – a mianowicie, infekcje. 

Najpopularniejszymi sposobami walki z Hashimoto są:

  • Diety bezglutenowe
  • Protokoły polecane przy zespole nieszczelnego jelita (leaky gut protocols)
  • Witamina D
  • Selen
  • Diety Paleo

Są także inne suplementy i zioła, które mogą zmniejszyć stopień zapalenia i wzmocnić odporność, jednak nie rozwiązują one przyczyny autoagresji. U wielu pacjentów nawet zastosowanie niskiej dawki naltreksonu nie zwalcza źródła problemu.

Wieloletnia praktyka lekarska ukazała mi, że najczęstszą przyczyną zapalenia taryczycy typu Hashimoto jest chroniczna nierozpoznana infekcja, która musiała zostać przeoczona przez lekarzy.

Infekcje dają początek autoagresji poprzez tak zwaną mimikrę molekularną, co oznacza, że nasz system odpornościowy atakuje mikroby takie jak wirusy czy bakterie i omyłkowo jako intruzów odczytuje także zdrowe tkanki (w tym np. tarczycę). Tak długo jak trwa infekcja, system odpornościowy będzie atakował tarczycę.

Jedną z najczęstych infekcji powiązanych z Hashimoto jest wirus Epstein-Barra (EBV). EBV to nic innego jak zwykła opryszczka, znana także jako choroba „całujących się na wietrze”, której objawami mogą być opuchnięte węzły chłonne i zmęczenie. Zazwyczaj nasz organizm „kontroluje wirusa” i potrafi zwalczyć jego objawy raz na zawsze tak jak w przypadku ospy wietrznej. Badania na pacjentach z Hashimoto wykazały niedobory komórek CD8+, które kontrolują wirusa.  Wirus „reaktywuje się” w tarczycy, zaostrzając autoagresję poprzez mimikrę molekularną. Tak długo jak EBV pozostaje aktywny, autoimmunologiczność będzie się nasilała.

Jak możesz sprawdzić, czy wirus EBV został reaktywowany także w Twoim przypadku? Wystarczy zwykłe badanie krwi. Lecząc moich pacjentów używam wskaźnika przeciwciał dla EBV jako pierwszego kroku ku uspokojeniu układu odpornościowego i złagodzeniu ataku na tarczycę.

Alternatywne leczenie EBV zakłada dostarczanie witaminy C, selenu, ekstraktu z grzybów Reishi, kurkumy i cynku. Zauważ, że selen także znalazł się na tej liście, jednak wielu lekarzy wciąż zapomina, aby zalecić go pacjentom.

Kolejną popularną przyczyną Hashimoto jest bakteria  Yersinia enterocolitica. Jersinioza jest wywoływana tą samą bakterią, która wywołała dżumę roznoszoną przez szczurze pchły, z tą różnicą, że Yersinia enterocolitica znajduje się w skażonej wodzie i pożywieniu. U osób z normalną odpornością, bakteria zostanie zwalczona i odczujemy co najwyżej  nieprzyjemny syndrom „wirusówki”. Niestety, w innych przypadkach Yersinia może przebić się przez błonę śluzową żołądka i wciąż pozostawać w organiźmie bez widocznych objawów. Yersinia wywołuje Hashimoto poprzez mimikrę molekularną, ponieważ jej białka powierzchniowe wyglądają tak samo jak tkanki tarczycy dla naszego układu odpornościowego. Jersinioza może zostać rozpoznana na podstawie badania stolca,  Jednak najbardziej skuteczną metodą jej rozpoznania jest test na przeciwciała dla tej bakterii. 

Trzecią z najczęstszych infekcji wywołujących Hashimoto jest bakteria Helicobacter pylori. Hp jest znana jako przyczyna wrzodów żołądka. Hp rośnie w siłę, gdy Twój układ odpornościowy zmaga się ze stresem, niską kwasowością żołądka, nietolerancjami pokarmowymi i zaburzeniami ze strony układu pokarmowego (dysbiozą).

Hp może zostać wykryta przy badaniu stolca, krwi i w teście ureazowym. Istnieje wiele naturalnych sposobów na skuteczne zwalczanie tej bakterii: mastyks, roztwór witaminy C, kwercetyna, tran, karnozyna cynku, lukrecja DGL,  Saccharomyces boulardii, probiotyki, berberyna, a także olejek oregano działają skutecznie w walce z HP.

Jeśli walczysz z objawami Hashimoto, ale wciąż nie czujesz poprawy i poziom przeciwciał nie spada, przebadaj się w kierunku wszelkich infekcji, które mogą wywoływać Hashimoto.   Zapoznaj się z „Wielkim drzewem”, które przedstawia różne rodzaje stanów zapalnych mogących zostrzać autoagresję organizmu.

wiruss - Untitled Page

inne

Dlaczego nie stać mnie na „wpadkę” ?

napisała Daria Kikoła 14 kwietnia 2015 11 komentarzy

Ostatni post, w którym namawiałam Was do porzucenia antykoncepcji hormonalnej wywołal wiele kontrowersji – bardzo mnie to cieszy, bo taka dyskusja jest nam potrzebna, żeby lepiej poznawać swój organizm i pogłębiać wiedzę. 

Dziewczyny z PCOS i Hashimoto – tak, w Waszym przypadku antykoncepcja hormonalna jest „złem koniecznym”.  Przy diagnozie PCOS, lekarze często przepiszą Wam właśnie dwuskładnikową antykoncepcję hormonalną , która dzięki połączeniu estrogenów i progesteronu, stopniowo obniża się stężenie androgenów, a cykl normalizuje. Pamiętajcie, aby w tym czasie zaopiekować się też swoją tarczycą – zadbajcie o aktywność fizyczną, dostarczajcie selenu i cynku w diecie oraz odkryjcie swój skuteczny sposób na relaks (zbicie kortyzolu i prolaktyny) – przynajmniej 2 razy w tygodniu.

Ten post kieruję do niedoczynnych i Hashi, które owulują oraz do Waszych (odpowiedzialnych;)) partnerów.   

Prawda jest niestety dość przygnębiająca – większość endokrynologów-ginekologów nie przestrzeże nas przed tym, ze antykoncepcja hormonalna i Hashimoto nie idą w parze, nie  wspominając już o zaproponowaniu innych, równie skutecznych metod.

egg

Wiele z nas wstydzi się zapytać.

A to jest ważny temat – nie tylko dlatego, że seks dostarcza nam przyjemności, pogłębia więź z partnerem i po prostu go lubimy. Przecież nie powiesz tego lekarzowi;) Jednak Twój lekarz powinien uświadomić Cię, że przy niedoczynności tarczycy nie możesz tak po prostu zaliczyć „wpadki” – musisz wziąć odpowiedzialność za swoje ciało i przygotować je do ciąży – inaczej narażasz siebie i płód na poronienie, trudności z utrzymaniem ciąży, przedwczesny poród lub wady rozwojowe u dziecka.

Zalecane stężenie TSH przy ciąży to 1-1.5.  

Dlaczego to jest tak ważne?

W piewszym trymestrze ciąży tarczyca płodu nie produkuje hormonów. W tym kluczowym dla rozwoju płodu okresie całkowita odpowiedzialność spada na Ciebie – a dokładniej na to, czy dostarczasz Wam odpowiednią dawkę lewotyroksyny. 

Zostań testerką

imagesNa pewno znasz ten nieprzyjemny (jeśli nie planujesz ciąży) dreszczyk emocji w oczekiwaniu na liczbę kresek na teście ciążowym. Mam do Ciebie prośbę – zawsze miej przy sobie zapasowy test i nie bój się go wykonać, gdy tylko podejrzewasz, że coś mogło pójśc nie tak i gdy spóźnia Ci się miesiączka. W ten sposób oszczędzisz sobie większych stresów w przyszłości.

 W poszukiwaniu skutecznej metody

Teraz, gdy już wiesz, że „wpadka” nie musi oznaczać dla Ciebie tylko problemów typu: plotki sąsiadów, szybki ślubu „bo tak wypada”,  „co zrobić, gdy nie mieszczę się w moje ulubione jeansy”, ale na pewno oznacza odpowiedzialność za życie i zdrowie, na którą możesz jeszcze nie być gotowa – warto rozpocząć poszukiwania skutecznej antykoncepcji.

Jak mierzymy skuteczność? 

Lekcje biologii mogły być całkiem dawno, ale na pewno obił się o uszy termin „wskaźnik Pearla”. 

Raymond Pearl to amerykański biolog i statystyk, który w 1932 roku opracował równanie skuteczności środków antykoncepcyjnych, biorąc pod uwagę niepowodzenie danej metody. Dzięki wskaźnikowi Pearla jesteśmy w stanie poznać liczbę niepożądanych ciąż do jakich doszło w wyniku regularnego pożycia seksualnego u stu par stosujących daną metodę antykoncepcji. Im niższa wartość wskaźnika Pearla, tym wyższa skuteczność danej metody antykoncepcji.  U 100 par, które nie stosują jakichkolwiek zabezpieczeńod 80 do 90 będzie spodziewać się dziecka.

Sprawdź skuteczność swojej metody:

antykoncepcja

IMG_2558Mój wybór to LadyComp o wskaźniku Pearla 0,64, co w przeliczeniu na procenty daje nam 99,36% skuteczność.

Czuję się bezpiecznie i dużo lepiej bez skutków ubocznych antykoncepcji hormonalnej:) A Ty co stosujesz? I jak się przy tym czujesz?  

ciążasymptomyżycie z niedoczynnością

Regulujemy cykl – naturalnie :)

napisała Daria Kikoła 7 kwietnia 2015 19 komentarzy

Rzadko możemy przeczytać o tym jak jedzenie może pomóc nam uregulować gospodarkę hormonalną. Kiedy słyszymy o „problemach hormonalnych”, często myślimy o rozwiązaniach takich jak: tabletki antykoncepcyjne, kremy czy zastrzyki hormonalne.

„Jedzenie to leczenie” – w tym artykule wyjaśnię Wam jak pozornie niewinne nasionka mogą Wam pomóc w regulacji cyklu.

Technika „obrotu nasion” pomoże Wam zwiększyć poziom estrogenów w pierwszej połowie cyklu i poziom progesteronu w drugiej.

Komu możemy polecić „obrót nasion”?

Wszystkim paniom, których cykle są nieregularne, miesiączki obfite, PMS dokuczliwy, a także paniom, które właśnie przechodzą menopauzę.

term

Opisany cykl ma 30 dni, choć cykle większości kobiet oscylują pomiędzy 25 – 36 dniami. Tylko 10-15% kobiet ma cykl o długości od 28 do 30 dni. Dzień 1 jest pierwszym dniem miesiączki.

30-dniowy cykl jest tylko przykładem użytym do opisania techniki.

Jakie nasiona spożywać w której części cyklu?

Obrót nasion

Od dnia 1 do 15 (czyli do połowy cyklu), potrzebujemy większej ilości estrogenów, aby odbudować endometrium (wyściółkę macicy). Ten czas nazywamy fazą folikularną. Dzięki nasionom lnu lub pestkom dyni możemy naturalnie zwiększyć poziom estrogenów.

Pomiędzy dniem 15 a 30 (czyli w drugiej części cyklu, w fazie lutealnej), ciałko żółte zaczyna uwalniać progesteron. Ten hormon płciowy sekrecyjnie przemienia endometrium i umożliwia implantację zapłodnionego jajeczka.

Wysoka zawartość cynku w nasionach sezamu i witaminy E w pestkach słonecznika stymuluje produkcję progesteronu. Dodając dwie łyżki stołowe nasion sezamu i słonecznika każdego dnia w fazie lutealnej, wspomożemy produkcję progesteronu, hormonu płciowego, na którego niedobory cierpi wiele kobiet.

Czy to ważne?

Wiele z nas przyzwyczaiło się do okropnego samopoczucia przed mesiączką (a często także podczas owulacji) i zakładamy, że jest to całkiem normalne. Nie jest.

Wysoki poziom estrogenu (lub metabolitów estrogenów) może powodować ból piersi, wahania nastroju, wypadanie włosów, przyrost wagi, włókniaki, endmoteriozę, cysty na piersiach i na jajnikach, lub nawet raka piersi lub jajników.

Niski poziom progesteronu objawia się także stanami niepokoju, trudnościami w zaśnięciu lub płytkim snem, oraz bólami głowy występującymi przy miesiączce.

Możesz załagodzić te objawy stosując technikę obrotu nasion nawet w 1 miesiąc!

sunfloweeer

U zupełnie zdrowych kobiet, cykl miesiączkowy i produkcja estogenu/progesteronu występuje samoistnie i nie potrzebuje wsparcia z zewnątrz. Niestety, w przypadku wielu z nas jest inaczej. Zbyt dużo stresu prowadzi do nadmiernej produkcji kortyzolu, a poza tym zanieszczyczenie środowiska, niezdrowa dieta, nietolerancja na pewne pokarmy, problemy z trawieniem, nadmiar kofeiny, spożywanie alkoholu – to tylko niektóre czynniki, które mogą powodować bolesne i nieregularne miesiączki, a także problemy z płodnością.

Dlaczego warto dodawać estrogeny w diecie?

Wiele kobiet martwi się, że już cierpią na nadmiar estogenów, więc dlaczegoby dodawać ich więcej w formie fitoestrogenów, takich jak nasiona lnu?

Aby to zrozumieć, musimy ustalić jedno – nie wszystkie estrogeny są złe. Zły estrogen, który często występuje w nadmiarze to estradiol, znany jako E2. Nadmiar E2 może prowadzić do raka piersi lub raka prostaty. Nasiona lnu nie tylko powstrzymują produkcję estradiolu, ale także wspierają metabolizm estradiolu w dobrym kierunku.

Estrogen a tarczyca

Nasze hormony współgrają jak orkiestra – muszą współbrzmieć, jeśli chcemy wyglądać i czuć się dobrze. Nadmiar estrogenu (dominacja estrogenowa) podnoszą poziom TBG (globuliny wiążacej tyroksynę), pozbawiając nasz organizm hormonów tarczycy.

Dominacja estrogenowa jest często uważana za przyczynę guzków na tarczycy i przyczynę raka tarczycy.

Metoda obrotu nasion może stanowić niedrogi sposób na wyrównanie poziomu estrogenu.

Najprostszym sposobem jest wprowadzenie nasion w diecie.

Możesz to zrobić dodając dwie łyżki stołowe jednego lub dwu rodzajów nasion do smoothies, sałatek i zup.

seeds-for-smoothie-1

tłumaczenie artykułu Magdaleny Wszelaki: Daria Kikoła

ciąża

Kocham naturalnie! Hashimoto a antykoncepcja hormonalna.

napisała Daria Kikoła 3 kwietnia 2015 8 komentarzy

Gdy endokrynolog zadała mi pytanie „a pani wie, że to Hashimoto?”, wzruszyłam tylko ramionami. Pomyślałam: ogarnę to, poczytam w necie i jakoś to będzie, zresztą spodziewałam się tego – 90% niedoczynnych cierpi na przewlekłe zapalenie tarczycy typu Hashimoto, wielu z nas nie trafi na lekarza, który potrafi je zdiagnozować. Jednak po chwili pani doktor dodała złowieszczo „nie wolno pani stosować antykoncepcji hormonalnej”. I chociaż wtedy stały związek zajmował jedno z ostatnich miejsc na liście moich życzeń, wiedziałam, że w przyszłości będę musiała wrócić do tego tematu, gdy pojawi się „Ten Jedyny”.

yaz

I oto jest. Jeśli chcesz mi powiedzieć, że czegoś nie mogę, muszę najpierw to zrozumieć, żeby Ci uwierzyć. Znam pełno Hashimotek, które codziennie łykają „pigułę” i owszem, nie zaszły w ciążę. Ale od żadnej z nich nie usłyszałam też, że ma dobrze dopasowane tabletki i czuje się po nich świetnie. Sama przez 5 lat przyjmowałam tabletki IV generacji, popularne Y**, które mają być wkrótce wycofane z obiegu w USA i Kanadzie, lecz u nas są wciąż nagminnie przepisywane przez ginekologów, którzy nie kwapią się by wcześniej wysłać nas na badanie poziomu hormonów i adekwatnie dobrać antykoncepcję. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzeniem, że to właśnie tabletki antykoncepcyjne zaogniły moje Hashimoto. 

DLACZEGO NIE MOGĘ I NIE CHCĘ STOSOWAĆ ANTYKONCEPCJI HORMONALNEJ JAKO HASHIMOTKA? 

1. Już sama niedoczynność tarczycy podarowała mi w prezencie dodatkowe kilogramy – tak, jestem wdzięczna losowi, bo motywuje mnie to do pracy nad sobą. Ale nie widzę sensu w sięganiu po środek, który dodatkowo zatrzymuje wodę w organiźmie wywołując efekt puchnięcia i szybującej wagi.

2. Kiedy czujesz się jak pontonik, nie masz ochoty patrzeć w lustro – jesteś tak radosna jak typowa pogoda w Wielkiej Brytanii. Jeśli chwilowo przegrywasz walkę z niedoczynnością lub jesteś zmęczona faktem, że nasz „stan” wiąże się z pewnymi ograniczeniami istnieje szansa popadnięcia w depresję. Ostatnią rzeczą, której potrzebujesz to zastrzyk hormonów, który rozhuśta nastrój i odbije się na najbliższym otoczeniu.

3. Niska samoocena to też niskie libido. Brak ochoty na seks to też jeden z najczęściej występujących efektów ubocznych przyjmowania antykoncepcji hormonalnej. Wymyślanie kolejnych wymówek „kochanie, nie dziś, boli mnie głowa, jestem zmęczona, odłóżmy to na za tydzień” – nie, dziękuję!

4.  Suzy Cohen, amerykańska farmaceutka nazywa tabletki antykoncepcyjne „lekami-rabusiami” – to właśnie one okradają nas z selenu, cynku i tyrozyny, które są odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie tarczycy .

5. Hormonalny zamęt. Tabsy zatrzymują naturalną produkcję estrogenu i progesteronu poprzez mechanizm ujemnego sprzężenia zwrotnego. Atakujemy swoje ciało syntentycznym estrogenem i progesteronem, przez co ich naturalna produkcja przechodzi w stan „uśpienia”, nie dochodzi do owulacji, a wyściółka macicy robi się coraz cieńsza. Nadmiar estrogonów zwiększa poziom tyreoglobuliny (TBG) – białka, które transportuje hormony tarczycy po całym ciele. Niby wszystko brzmi pięknie, ale nie zapominajmy, że te białka muszą mieć co transportować – jeśli naszych fT3 i fT4 jest za mało, wtedy zaczynamy odczuwać całą gamę objawów niedoczynności.

6. Auto-atak. Przyjmując antykoncepcję hormonalną oszukuję organizm i wprowadzam go w stan pseudociąży, co skutkuje polaryzacją immunologiczną – dominacją ramienia układu odpornościowego Th2 nad Th1 i tym samym wzmożeniem autoagresji organizmu.

7. Wypełniacze. Zapalenie typu Hashimoto zoastrza się także przy spożywaniu substancji, które mogą uczulać – należy do nich laktoza, substancja wypełniająca znakomitą większość tabletek antykoncepcyjnych.

8. Wiele z nas jest przy okazji hiper-pro! Wysoki kortyzol i wysoka prolaktyna (hormony stresu) często skutkują zanikiem owulacji, bezpłodnością lub trudnościami z zajściem w ciążę. Możesz na to machnąć ręką i zacząć martwić się, gdy będzie za późno. Ja nie machnęłam – przyjmuję Dostinex, obserwuję swój cykl i chcę dać sobie realną szansę na zdrowe dziecko – oczywiście, w trochę dalszej przyszłości;). Przyjmując leki na wyrównanie prolaktyny obniżasz skuteczność antykoncepcji hormonalnej – jedno wyklucza drugie.   

CO NAM POZOSTAJE?

Z tym pytaniem wybrałam się do pani ginekolog, która przywitała mnie z uśmiechem i odpowiedziała: „oj kochanieńka, to jest idealny wiek na dziecko, więc lepiej zacznij łykać kwas foliowy”. Tak, uwielbiam dzieci, dlatego założyłam Fundację Ocaleni, żeby chronić ich praw – nie jestem jeszcze jednak gotowa na świadome i szczęśliwe macierzyństwo.

„Są jeszcze prezerwatywy…” – powiedziała pani doktor, jakby chciała dodać „i wątpliwa przyjemność”. Nie mogłam pogodzić się z myślą, że niedoczynność tarczycy znów musi stanowić ograniczenie i to w jednej z najważniejszych sfer – w sferze intymności i bliskości z partnerem.

„Albo kalendarzyk…” Moim pierwszym skojarzeniem był piękny obrazek wielodzietnej rodziny na niedzielnej mszy… I wtedy mnie olśniło! Dlaczego nie wrócić do korzeni? Dlaczego zamiast faszerować się hormonami, nie zaufać naturze i zacząć uważnie obserwować moje ciało? 

Wróciłam do domu i zaczęłam przeglądać fora internetowe.

Wtedy natknęłam się na artykuł „Antykoncepcja przy chorobach tarczycy – Lady Comp”  – czyżby strzał w dziesiątkę? Lady Comp to komputer cyklu, który poprzez codzienne pomiary temperatury ciala i porównanie przebiegu cyklu z bazą ponad miliona cykli potrafi wyznaczyć dni płodne i niepłodne, co zapewnia nam 99,3% skuteczność według wskaźnika Pearla. 

IMG_2617

Dzięki uprzejmości generalnego dystrybutora Lady-Comp w Polsce będę mogła zdawać Wam relację z testowania tego produktu. Uważam to za wspaniałą szansę by skończyć z inwazyjnymi metodami antykoncepcji i zacząć myśleć oraz działać holistycznie. Tarczyca reguluje funkcjonowanie całego organizmu, dlatego leczenie objawów niedoczynności powinnyśmy zacząć właśnie od zmian w aspektach, których ona dotyka – nie tylko kwestiach żywienia, stanu skóry i włosów, aktywności fizycznej, czy obecności chemikaliów w naszym otoczeniu, ale także naszej płodności.

Pozdrawiam Was świątecznie 🙂 

Daria

źródła:
http://www.naturalendocrinesolutions.com/archives/can-taking-oral-contraceptives-affect-thyroid-health/
http://www.ladycomp.pl/Lady_Comp____antykoncepcja_przy_chorobach_tarczycy__140
http://www.ziolaiprzyprawy.info/2014/01/30/blog/antykoncepcja-menopauza-tarczyca-estrogeny-tg/
http://www.drboydston.com/thyroidreport.html
http://www.thyroidpharmacist.com/blog/why-women-with-hashimotos-should-ditch-the-birth-control-pill-and-choose-natural-family-planning
http://www.tlustezycie.pl/2014/04/uroki-antykoncepcji-hormonalnej.html

							
symptomy

Włosy i cera Twoją wizytówką (porady SKN dietetyki cz. 3)

napisała Daria Kikoła 26 marca 2015 1 komentarz

Na stan cery wpływa wiele czynników – oprócz problemów hormonalnych mogą to być zanieczyszczenia środowiska, promieniowanie UV, nieodpowiednia dieta, niewysypianie się, stresy życia codziennego. Oczywiście niektóre z wymienionych czynników można kontrolować, jednak jeżeli Twój organizm szaleje z hormonami będzie naprawdę ciężko. Co może pomóc? Na cerę i włosy zdecydowanie biotyna (tzw. wit. H), cynk, żelazo, selen, witaminy z grupy B. Sięgnij również po oleje roślinne bogate w omega-3 (olej lniany), które mogą polepszyć stan suchości skóry i włosów.

 foods-for-healthy-hair

O jakich suplementach należy pamiętać, aby pozbyć się problemów z nadmiernie wypadającymi włosami?

Przy Hashimoto oprócz tego, że włosy są szorstkie może występować łysienie plackowate – jest to także schorzenie autoimmunologiczne, na które nie ma skutecznych leków poza wyregulowaniem gospodarki hormonalnej. Nie znalazłyśmy żadnych zaleceń dietetycznych.

GTY_hair_loss_woman_nt_130828_16x9_992

Przy niedoczynności tarczycy występuje tzw. łysienie telogenowe i ono się wiąże z różnymi czynnikami – czasami ze stresem, czasami z niewyrównanym poziomem hormonów tarczycy, czasami to kwestia genów. Włosy mają swój cykl życia – jest faza wzrostu włosa, faza stała i faza telogenu, kiedy on już przygotowuje się do obumarcia. Łysienie telogenowe występuje wtedy, gdy więcej włosów znajduje się w fazie telogenu niż powinno w stosunku do tych, które pozostają w anagenie (w fazie rozrostu). U zdrowych osób anagenu jest więcej niż telogenu, natomiast przy łysieniu telogenowym, proporcja telogenu znacznie wzrasta.

a5

Nie ma badań, które jednoznacznie potwierdziłyby skuteczność leczenia biotyną, cynkiem i witaminą D. Natomiast w przypadku łysienia telogenowego, przeprowadzono badanie na 12 osobach, którym podawano suplementy żelaza i lizyny – po zakończeniu badania, proporcja włosów w fazie telogenowej zmniejszyła się u tych osób, natomiast nie zmieniła się/zwiększyła u osób, które przyjmowały placebo.

Pamiętajmy jednak, że przy Hashimoto priorytetem powinno być wyregulowanie gospodarki hormonalnej – nieważne ile i jakie suplementy sobie dostarczymy, bez hormonów tarczycy na odpowiednim poziomie nie poprawimy kondycji włosów. Przy okazji pamiętajmy, że suplementy zawierają „wypełniacze”, dodatkowe substancje, których nasz organizm zupełnie nie potrzebuje.  Wchłanianie suplementów jest też niższe. Jeżeli widzisz na opakowaniu „suplement diety” to jest to środek spożywczy, a nie środek farmakologiczny. To znaczy, że nie ma wiarygodnych badań naukowych potwierdzających jego skuteczność.  Chwyt marketingowy – 100% dziennego zapotrzebowania może mieć wchłanialność 10-15%. Hashimoto zakłada zasadę – naturalna, nieprzetworzona żywność – wszelkie suplementy już temu zaprzeczają. Co innego witamina D, którą przepisuje lekarz. Suplementacja na własną rękę, z promocyjnej półki w drogerii? Absolutnie nie. Tym bardziej, że nie wiemy do końca jak to wpływa na proces chorobowy i na wchłanianie leków.

Poza uregulowaniem gospodarki hormonalnej, możemy leczyć łysienie telogenowe wcierką zapisaną przez dermatologa. Przy codziennej higienie stan włosów może poprawić masaż skóry głowy – to on pobudzi komórki do pracy. Za szorstkość włosów i obrzęki odpowiadają glukoaminoglikany, które odkładają się w przestrzeniach międzytkankowych. Są to wysoce polarne cząstki, które bardzo absorbują wodę.  Nie wyleczymy tego dietą, ale możemy ograniczyć spożywanie produktu, który działa podobnie – soli, która także powoduje obrzęki.

konkursymetamorfozy

Niedoczynność moją motywacją

napisała Daria Kikoła 22 marca 2015 1 komentarz

 

Serdecznie gratulujemy Marcie! Zobaczcie co ją motywuje:

19219_1047435941950912_2154252540661202286_nDługo użerałam się z niedoczynnością, ale w końcu się udało – zrzuciłam 30 kg. Chyba największego „pozytywnego kopa” do dalszej pracy nad sobą daje mi strona z zeszłorocznego numeru Women’s Health (napisali o mnie!) i medal z pierwszego maratonu (chyba nigdy nic mi nie sprawiło takiej radości jak przekroczenie linii mety – to była najcudowniejsza chwila w moim życiu i jak tylko o tym pomyślę to łzy mi się cisną do oczu). Zdecydowałam się też na kolejne studia – kierunek dietetyka, i chcę napisać pracę licencjacką o osobach aktywnych fizycznie, ale zmagających się z niedoczynnością.

10384842_1047435871950919_6813367969352270065_n

A co motywuje Ciebie? Opowiedz nam o tym i wygraj wejściówkę na targi Fit-Expo. Aktywnie z niedoczynnością też tam będzie!

FIT EXPO KONKURS

konkursy

KONKURS: niedoczynność – moja motywacja

napisała Daria Kikoła 21 marca 2015 1 komentarz

fit-expo-konkurs

Interesują Cię fitness i zdrowe odżywianie? Masz PYTANIA do ekspertów – dietetyków, instruktorów fitness, trenerów personalnych? Spotkaj się z nami na największym wydarzeniu branży fitness w Polsce!

Wbrew powszechnemu przekonaniu niedoczynność tarczycy nie musi być postrzegana jako wyrok – wręcz przeciwnie, może stać się motywacją do aktywnej pracy nad sobą. Podziel się z nami tym, co daje Ci „pozytywnego kopa”:)

Opowiedz nam o tym w 5-6 zdaniach lub prześlij  zdjęcie / krótki film przedstawiające jak aktywnie dbasz o zdrowie tarczycy – uzupełnij poniższy formularz lub prześlij nam wiadomość prywatną na naszym FanPage’u zaczynając wiadomość hasłem NIEDOCZYNNOŚĆ – MOJA MOTYWACJA. 

Przez najbliższe 10 dni będziemy rozdawać po 2 zaproszenia dziennie – każde zgłoszenie bierze udział w konkursie przez 10 dni. Dołącz do nas i motywuj innych niedoczynnych!

 

[contact-form-7 404 "Not Found"]

FOTOBUENO pracownia fotograficzna