Ostatnio na blogu Aktywnie niedoczynna

metamorfozy

Metamorfoza Hashimotki

napisała niedoczynna 27 lipca 2014 0 komentarzy
Moi Kochani:) Zaczynamy nowy tydzień – z nową motywacją! Przeczytajcie historię Hashimotki, która nie traci ducha walki – można? Można! Tak trzymaj!!!

Witam! Chciałam ci bardzo podziękować za twojego bloga — jest bardzo pomocny. 2 miesiące temu dowiedziałam się, że mam Hashimoto – bardzo byłam słaba, nie miałam siły miałam potworne bóle głowy…Nie było dnia, żeby mnie głowa nie bolała, włosy mi wypadały…wciąż są bardzo suche. 

Waga rosła – ważyłam już ponad 73 kg przy wzroście 164 cm, ale 
ostro ćwiczyłam mimo, że za każdym razem czułam się jakbym umierała…Pierwszy kilogram zrzuciłam po 2 miesiącach, ale nie poddałam się…Po 7 miesiącach udało mi się zgubić 10 kg! Najlepsze uczucie w moim życiu! 

Ale jak waga stanęła to koniec…Nic już nie potrafiłam zrzucić, więc postanowiłam iść i zrobić badania. Z badań oprócz tego, że miałam 
podwyższony cholesterol i moje białka krwi były obniżone to niby wszystko było ok…Jakieś 3 lata temu chorowałam na niedoczynność, brałam przez ten czas Letrox, ale później doktor mi powiedział, że już jest dobrze i że nie muszę brać tabletek.
Teraz, gdy robiłam badania to sprawdziłam też hormony tarczycy, ale wyniki były dobre. Lekarka kazała mi zrobić dodatkowe testy na białaczkę i przeciwciała na Hashimoto. Wynik wykazał, że jest coś nie tak! Norma przeciwciał była do 34 a ja miałam 140!!! Dostałam tabletki i trochę lepiej się czuję, ale jeszcze nie na 100%. 

Na razie dalej 
trzymam dietę. Ćwiczę 6 razy w tygodniu, ale niestety już nie umiem schudnąć. Waga stoi nadal, ale się nie poddam! Ważne, żeby nie rosła a jak stoi to niech stoi. 🙂 Niestety dalej włosy mam bardzo suche — wciąż wypadają. Poza tym straszne wypryski na twarzy, mimo ze jestem po 30-stce. Biorę witaminy – witaminę D, cynk i selen. Piję herbatę z bratka i pokrzywy na pozbycie się toksyn i codziennie rano piję szklankę ciepłej wody z całą lub połową cytryny. Trzymam głowę wysoko i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej 🙂 Czas działa cuda!!!


metamorfoza-hashimoto22



metamorfozyżycie z niedoczynnością

Lubię niedoczynne tornado w moim życiu

napisała niedoczynna 26 lipca 2014 6 komentarzy

 

O tym, że mam niedoczynność dowiedziałam się za późno, a może właśnie w porę?

 W liczbach: 

  • rocznik ‘89
  • waga przed diagnozą: 64 kg
  • wzrost:  168 cm
  • pierwsze objawy: styczeń 2012
  • diagnoza: wrzesień 2013

Liczby niewiele jednak mówią. Zanim dopadła mnie niedoczynność prowadziłam dość aktywny tryb życia – siłownia 3 x w tygodniu, studia, praca. Odkąd pamiętam, nigdy nie mogłam za długo usiedzieć w miejscu. Na początku stycznia 2012 zaczęła mnie męczyć bezsenność – każdej nocy usilnie starałam się zasnąć, ale kończyło się przewracaniem z boku na bok, frustracją, bólami w klatce piersiowej i przyspieszonym pulsem. W ciągu dnia miałam problemy z koncentracją, momenty, w których rozrywała mnie energia (jakbym wypiła 3 energetyki), a zaraz potem drastycznie spadała (mimo to nie byłam w stanie zasnąć nawet w ciągu dnia). Po 5 bezsennych miesiącach wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem guza przysadki mózgowej – stwierdzono u mnie hiperprolaktynemię i wysoki kortyzol, czyli standardowy zestaw kobiety ambitnej, która nabrała za dużo obowiązków 😉 MRI wykazało, że guza nie ma, zatem wypuszczono mnie do domu z informacją, że to wszystko przez stres. Na TSH powyżej 4.5 u dwudziestotrzylatki nikt nie zwrócił uwagi…Usłyszałam za to, że najprawdopodobniej będę miała olbrzymie problemy z zajściem w ciążę (moje cykle były bezowulacyjne) i najlepszą terapią będzie dla mnie… psychoterapia.

Czytaj więcej

symptomyżycie z niedoczynnością

Hashimoto – artykuł stworzony przez Czytelniczki

napisała niedoczynna 24 lipca 2014 0 komentarzy

Witajcie Niedoczynne:)

Dziś zaczynamy cykl artykułów o Hashimoto. Bardzo dziękuję Wam za współpracę i życzę owocnej lektury. Proszę zajrzyjcie także do plików pdf – znajdziecie tam wskazówki jak możecie same się badać, co należy uwzględnić w Waszej diecie by sobie pomóc oraz na jakie sygnały należy szczególnie zwrócić uwagę.

Hashimoto – nie, to nie potrawa kuchni azjatyckiej.

 

hashimoto

 

Zapalenie tarczycy Hashimoto jest najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy. Nazwa wzięła się od nazwiska lekarza, który po raz pierwszy opisał ją w 1912 roku – był to dr Hakaru Hashimoto.

Przyczyny

Zapalenie tarczycy Hashimoto wywołane jest zapaleniem gruczołu tarczycy. Jest to choroba autoimmunizacyjna – oparta na zasadzie „samobója”. Oznacza to, że nasz organizm atakuje gruczoł tarczycy, jak gdyby był on intruzem, niepożądanym ciałem obcym. Przyczyny występowania takiego procesu są do tej pory nieznane. Zauważono jednak, że jest to choroba dziedziczna. Może być ona także powiązana z innymi schorzeniami wynikającymi z autoagresji – np. cukrzycą typu 1, celiakią, bielactwem, układowym toczniem rumieniowatym, reumatoidalnym zapaleniem stawów, czy niedokrwistością Addisona  i Biermera.
W znacznej większości przypadków Hashimoto występuje u kobiet między 30. a 50. rokiem życia. Hashimoto spotykane jest u 1% mężczyzn. Niestety, coraz częściej ten problem dotyka także dzieci i młodych.  Próbki krwi chorych na Hashimoto wykazują podwyższony poziom przeciwciał tarczycy, w szczególności peroksydazę tarczycową i tyreigobulinę.
Limfocyty T (odpowiedzialne za komórkową odpowiedź odpornościową) atakują tarczycę wywołując przy tym utajone i bezbolesne zapalenie, które stopniowo ją wyniszcza. Efektem tego, tarczyca nie wytwarza hormonów tarczycowych lub wytwarza ich za mało i w ten sposób powstaje niedoczynność tarczycy.

Objawy

Objawy Hashimoto przypominają objawy niedoczynności tarczycy. Bardzo łatwo ich nie dostrzec (mogą przypominać objawy innych chorób) lub przypisać je starzeniu. Może się tak zdarzyć, że nie dostrzeżesz u siebie żadnego z poniższych objawów. 

Początkom Hashimoto towarzyszy zazwyczaj powiększenie tarczycy (wole). Z czasem tarczyca pomniejsza się i mogą wystąpić guzki. Dlatego tak bardzo ważne jest fizyczne badanie Twojej szyi przez endokrynologa (Ty też sama możesz to zrobić, proszę zobacz PDF!), a także regularne USG tarczycy!

Wśród najczęstszych symptomów Hashimoto wymienia się:

-zmęczenie
-depresję
-przyrost wagi
-brak tolerancji na zimno
-senność
-suche, szorstkie włosy
-skurcze mięśni
-suchą skórę
-zaparcia
-podwyższony poziom cholesterolu
-problemy z koncentracją
-puchnięcie nóg
-u niektórych tarczyca powiększa się na tyle, że jest przyczyną uczucia pełności lub ucisku gardła, a w zaawansowanych przypadkach mogą pojawić się trudności w połykaniu pokarmów stałych lub nawet płynów
– do rzadkości należą skargi na ból i tkliwość w okolicy tarczycy.
W najgorszym wypadku (do którego nie możemy dopuścić) przy nieleczonym Hashimoto,  silny stres, operacja lub uszkodzenie ciała w wyniku wypadku  mogą doprowadzić do spowolnienia czynności serca, ochłodzenia organizmu i zaburzeń pracy serca, a także śpiączki hipometabolicznej (myxedema coma).

Objawy, które zaobserwowałyście u siebie:

Kasia

wypadanie włosów, sucha skóra, senność, kołatania serca, wreszcie czuje zimno (jak nie brałam leków ciągle było mi gorąco)

 

Kasia

Co mi najbardziej przeszkadza? Sucha skóra. Jest strasznie przesuszona! Mam wrażenie, że pęka nawet jak się do czegoś zbliżę, a nawet nie dotknę! Mam mnóstwo małych ranek na rękach, na nogach.. mimo codziennych zabiegów pielęgnacyjnych jest strasznie sucha, nieelastyczna i delikatna. Nie bardzo jest co z nią zrobić..

 

Ela
Moje objawy to: • Uczucie zimna • Zmęczenie • Senność • Sucha skóra • Problemy z pamięcią • Rozdrażnienie • Nerwowość • Przygnębienie • Brak chęci na cokolwiek • Przybieranie na wadze Myślę że wszystkie objawy i te tu wymienione przeze mnie, jak i te które mają inni przeszkadzają nam w jakimś stopniu w codziennym życiu. Dla mnie osobiście najgorsze są wahania nastroju, które tak naprawdę biorą się znikąd i trudno nad nimi zapanować. Jest OK., następnie przychodzi rozdrażnienie i kończy się to lekką depresją. I najgorzej jest to wytłumaczyć osobom, które nie mają pojęcia o Hashi… Ciężkim momentem był też fakt, gdy okazało się że przytyłam. Przez pierwsze 3lata zdiagnozowanej choroby nie zauważałam zmian w swojej wadze, a potem nastąpiła znacząca zmiana. I od tamtej pory trzymam wagę, przez ostatni rok nieznacznie schudłam, ale wiadomo jak to jest z motywacja przy tej chorobie.

 

Kasia

Jak już zdiagnozowano u mnie problemy z tarczycą to zaczęłam zwracać uwagę na większą ilość objawów. Okrutnie sucha skóra, problemy z koncentracją i pamięcią. Ale chyba nigdy mnie to nie załamało ani nie miałam z tym problemów. Był to dla mnie dodatkowy bodziec, żeby wziąć się za siebie

Justyna

Jednym z objawów było to, że miałam ogromną szyję, wole, przez nieleczenie (o czym nie wiedziałam, że to mam) bardzo mi narosło i mało brakowało, a musieliby wycinać. Jednym z głównych objawów jest obniżenie nastroju, chodziłam do psychologa. Po kilku latach stałam się bardziej nerwowa, wrażliwa, wszystko mi przeszkadza, a to krzywo stoi, a to nie na swoim miejscu leży, (bardzo przeszkadza to moim bliskim), jeśli nie wypije tabletki przez max. 3 dni, jestem jeszcze bardziej nerwowa. Również nadmierna potliwość i przybieranie na wadze (najbardziej mi to przeszkadza).

Kasia

Objawy Hashi: Dopoki nie bylam dobrze ustawiona na lekach mialam wszystko – od silnych zaburzen rytmu serca, po zmeczenie, itp. W chwili obecnej moim najwiekszym problemem jest waga… nie moge sobie z nia w ogole poradzic, od ponad roku waze 90 kg… Czesto jestem zmeczona i senna. Mam chustawki nastrojow, jest mi zimno, wypadaja mi wlosy, mam sucha skore. Meczy mnie przelyk… zapalenia przelyku naprzemienne z biegunkami… i waga albo stoi w miejscu, albo idzie w gore…

 

Jak zdiagnozować zapalenie Hashimoto?

Badaj się zgodnie z instrukcją zawartą w PDF! Twój endokrynolog powinien uważnie obejrzeć Twoją szyję, a także zapytać Cię czy choroba występowała w Twojej rodzinie. Największą rolę odegrają jednak badania krwi.

Nawet lekarz rodzinny może wysłać Cię na badanie oceniające czynność tarczycy (TSH). Przy górnej granicy normy zaleca się zbadanie stężenia wolnej tyroksyny (FT4).Jawnej niedoczynności tarczycy towarzyszy zwiększone stężenie TSH i zmniejszone stężenie FT4.  Natomiast  utajona niedoczynność tarczycy to zwiększone stężenie TSH i prawidłowe stężenie FT4. Kiedy wiesz już, że należysz do niedoczynnych, koniecznie warto sprawdzić dlaczego.  Przy Hashimoto, USG tarczycy najczęściej wskaże zmniejszenie/zwiększenie tarczycy i jej zmniejszoną/zwiększoną echogeniczność. Innym sposobem jest test na przeciwciała – zbadanie stężenia przeciwciał przeciwtarczycowych w surowicy, a dokładniej przeciwciał przeciwko tyreoperoksydazie (anty-TPO) lub przeciwko tyreoglobulinie (anty-TG).

Jak Wam udało się rozpoznać Hashimoto?

 

Kasia

Do 15 roku życia bylam bardzo szczupłą dziewczyną (przy wzroscie 175 cm ważyłam 45 kg). Pierwsza miesiączka przyszła w wieku 14 lat i byla nieregularna. Dlatego zaczęłam brać hormony (tabletke antykoncepcyjna) i tyc… mimo tego, ze uprawialam wyczynowo taniec towarzyski. Po zakonczeniu przygody z tańcem w wieku 18 lat ważyłam 65 kg. Na pierwszym roku studiów (2002 rok) waga skoczyła do 75 kg, na drugim do 85 kg… TSH, T3 i T4 byly caly czas w normie. Zaczęłam uprawiać więcej sportu, w 2006 waga spadla do 72 kg – skończyłam studia w Polsce, wyjechałam na stale do Niemiec, poznałam tutaj mojego męża i w 2011 urodzilam nasze coreczki blizniaczki.

Dzieci urodziły sie w kwietniu. Cztery miesiące pozniej zaczelam szybko tracić na wadze (z czego bardzo sie ucieszylam). Niestety radosc byla przedwczesna, TSH nieczytelne w granicy 0… Diagnoza: silna nadczynnosc tarczycy. Dwa miesiace pozniej TSH powyzej 7… to byl poczatek Hashimoto (aczkolwiek lekarze nie wykluczaja, ze mialam Hashi juz jako nastolatka, ale nikt nie umial go zdiagnozowac). Wynik TSH potwierdzily oczywiscie T3 i T4, i przeciwciala na Hashi. Dostalam L-Thyroxin (niemiecka nazwa) – obecnie biore 100mg dziennie… Po ciazy zaczely sie problemy z Hashi, zapalenia przelyku (nigdy nie mialam problemow z takimi rzeczami), biegunki…

Kasia:

Miałam podwyższony poziom PRL (prolaktyny) i ciągle spałam, ale to ciągle (od rana do rana :P), miałam anemię z powodu braku żelaza. Hashimoto zdiagnozowali mi dopiero jak zrobili w szpitalu wszystkie badania – na Hashi wskazywało mega duże Anty-TPO (przeciwciała)

Agata:

Wszystko zaczęło się po ciąży. Tydzień po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą. Bardzo się ucieszyłam, że udało mi się zgubić kilogramy w tak krótkim czasie . Niestety nie trwało to długo. Zaczęłam tyć, źle się czuć. Po pewnym czasie postanowiłam, że pójdę do dietetyka. Pani poleciła mi zbadanie poziomu TSH. Okazało się, że wynik jest lekko podwyższony. Zrobiłam więcej badań, ale wszystko było w normie. Endokrynolog stwierdził, że jest to poporodowe zapalenie tarczycy i przepisała mi Euthyrox. Byłam na diecie opartej na tłuszczach, ale niestety przytyłam jeszcze bardziej. Zrezygnowałam z tej diety i postanowiłam po prostu zdrowiej się odżywiać. Przynajmniej zahamowałam proces tycia. Tydzień temu byłam na USG tarczycy ,lekarz powiedział mi, że to nie jest niedoczynność, ale początki Hashimoto.

Kasia:

przez jakieś trzy lata miesiąc w miesiąc byłam ważona, mierzona i badana na poziom tsh. Na tej podstawie udało nam się ustalić dla mnie dawkę letroxu na poziomie 112,5 um na dobę. Mając 17 lat trafiłam do szpitala z powodu zasłabnięcia (odwodnienie) i spotkałam na swojej drodze pediatrę- endokrynologa który leczy mnie do dziś. Przy pierwszym spotkaniu orzekł zapalenie autoimmunologiczne tarczycy skąd niedoczynność, gruczoł mały i palpacyjnie niewyczuwalny, ale bardzo niejednorodny, z naciekami i guzkami. Co wizytę robimy usg ponieważ zarówno w lewym jak i w prawym płacie tarczycy mam guzki które raczej trzymają swój wymiar, ale wymagają ciągłej obserwacji. Oprócz standardowego usg zawsze mam wykonywane usg metoda dopplera-pozwala ono ocenić czy w guzkach pojawia się przepływ krwi co świadczyłaby o powstawaniu zmian nowotworowych. Póki co są to charakterystyczne zmiany dla zapalenia gruczołu. Oglądając moją skóre lekarz podejrzewa, że czeka mnie bielactwo.

Ela

W listopadzie minie 11 lat (w tej chwili mam 27lat) odkąd zdiagnozowano u mnie Hashi. Stało się to całkiem przypadkiem. Na zajęciach w szkole mówiliśmy o efektach Czarnobyla i że jednym z nich są choroby tarczycy. Wiadomo jak się wraca do domu to rodzice zawsze pytają więc i o tym jakoś im wspomniałam. Moja mama podchwyciła temat i zaczęła przyglądać się mojej szyi (żeby nie było moja mama jest pielęgniarką) i tak oto zaczęły się moje wizyty u różnych lekarzy i badania. Wyniki TSH miałam w normie, natomiast badanie USG wykazało zapalenie tarczycy, i potem na wizytach u Endo (i kolejnych badaniach) okazało się że mam Hashi.

Kasia

O Hashimoto dowiedziałam się jakies 3 lata temu, pierwsza endokrynolog stwierdziła to na podstawie wielkiego TSH i przekroczonych wyników aTPO i aTG (wyniki kolo 600). Aktualnie leczę się już u innego endokrynologa, który dodatkowo wykonał USG i na podstawie tych wszystkich badań zostałam hashimotką J Jestem na smoczej dawce Euthyroxu 150 a generalnie to nigdy poniżej 100 nie zeszłam. Do endokrynologa trafiłam przypadkiem, skierowal mnie tam neurolog do którego zgłosiłam się z drętwieniem palców u rąk. Wcześniej po prostu myślałam, że jestem grubasem z natury i lenistwa, zwłaszcza jak wróciłam z długiego pobytu z fast foodowego kraju, a potem dowiedziałam się że jest tego głębsza przyczyna.

Justyna

Otóż, u mnie lekarz wykrył to zupełnie przypadkowo. Już mówię jak. Moja siostra na to choruje, ale u niej wykryli jak chodziła jeszcze do podstawówki, czyli z 10-12 lat temu. Poszłam razem z nią na badania kontrolne, tak po prostu, do towarzystwa. Weszłam z nią do gabinetu i pierwsze co, to lekarz spojrzał na mnie i powiedział, że bez badań on wie, że również na to choruje. Było to tak zaawansowane, że lekarz „gołym okiem” to zobaczył. W tym samym dniu badania, USG, krew i te sprawy

 

 

Jak leczyć zapalenie tarczycy Hashimoto?

Niestety, nie ma leku na Hashimoto. W większości wypadków zapalenie kończy się niedoczynnością.
Leki zawierające hormony tarczycy mogą zastąpić te, które produkował nasz gruczoł zanim doszło do zapalenia. Głównymi hormonami wytwarzanymi przez zdrową tarczycę są T3 i T4. Przyjmowanie jednego lub obu z nich może załagodzić lub zniwelować objawy Hashimoto. Jeśli zrezygnujemy z przyjmowania leków, nasza tarczyca nie będzie w stanie utrzymać odpowiedniego poziomu hormonów, a objawy niedoczynności staną się coraz bardziej dokuczliwe.

Czy Hashimoto przeszkodzi mi w zajściu w ciąże?

Zapalenie tarczycy Hashimoto to nie powód by rezygnować z zajścia w ciążę. Niestety, u niektórych kobiet Hashimoto wpływa negatywnie na płodność. Jeżeli planujesz dziecko, upewnij się, że udało Ci się osiągnąć poziom TSH w granicach 1 – 2.

Jak sobie radzicie?

Kasia
Pomaga trochę bieganie i aktywność fizyczna- wtedy ukrwienie i stan skóry sie poprawia, no i męczące uczucie zimna tez znika
Ela
Mam wsparcie ze strony rodziny, od 2lat choruje też moja przyjaciółka, więc mam z kim o tym porozmawiać. Staram się też myśleć pozytywnie, i wiem że Hashi to nie koniec świata, i przecież są gorsze choroby. Od czasu do czasu sięgam też po jakąś lekturę, żeby wiedzieć czy ja sama jakoś mogę wpłynąć na swoją chorobę i na to by coś polepszyć. Cieszy mnie fakt, że coraz więcej osób o tym pisze, bo 11latemu to były suche fakty o chorobie.
Kasia
Zaczęłam zwracać uwagę na to co jem, ktoś mi powiedział ze hashimotowcy lubią produkty o niskim indeksie glikemicznym, więc na takie tez się przestawiłam, odstawiłam słodycze, słodzone napoje, pieczywo, ziemniaki ,…, i zaczęłam biegać. Dzięki temu wszystkiemu przebiegłam maraton, a na koncie mam tez dwa półmaratony i inne krótsze biegi. Nigdy wcześniej nie podejrzewałam, że mogę pokochać bieganie, którego zawsze unikałam. Straciłam około 13 kilo (bo już pod 90 kg podchodziłam przy wzroście 171cm). Teraz dalej jestem grubaskiem z nadwagą i wielkim biustem, jednakże moje ciało zaczęło lepiej wyglądać a ja zaczęłam lepiej się w nim czuć. Ale powiem Ci szczerze, że jak zobaczyłam Twoją przemianę to dało mi to nowego kopa do jeszcze większego działania i mam nadzieję, ze kiedyś się będę mogła moim wymarzonym 69  kg pochwalić. Co mi przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu? Chyba nic. Może fakt, ze przez hashimoto przestałam być honorowym dawcą krwi i nie mogę być dawcą szpiku, a we mnie trochę taka Matka Teresa tkwi A poza tym, to nie sądze by moje zmęczenie było większe niż u innych leniwych ludzi, a moja sucha skóra jakaś wybitnie przeszkadzająca.
Kamila
Samopoczucie jest tylko i wyłącznie zależne od tego co się zje, wszelki gluten, pszenica, bułki, fast foody pizza i przede wszystkim alkohol dają bardzo do wiwatu. Po tych rzeczach staję sie ociężała, złe samopoczucie, depresja, brak chęci na nic . Waga oczywiście cały czas coraz większa — w rok 15kg. Ale jak tylko żywiąc sie sałatą i woda oraz chudym gotowanym mięsem dołączając aktywność fizyczną, po tygodniu opuchlizna schodzi.  Można życ na nowo, jesteś tym co jesz i to się tu sprawdza w 100% jest bardzo ciężko utrzymać dietę bo brak sil i chęci ale cały czas wierzę, że sie zabiorę za siebie, pozdrawiam
Justyna
Jak sobie z tym radze? hm? Staram się dzień w dzień pić tabletkę, odreagowywać poprzez wysiłek, spacery, cokolwiek, żeby nie siedzieć w miejscu. Jedna mała, biała tableteczka a tyle daje . Także kobietki, PIJCIE TE MAŁE PIKSYKasia
Codziennie wściekam się patrząc w lustro. Mam prace siedząca, pracuje na uczelni, pisze doktorat, wykładam. Obecnie aż do początku października bardzo dużo stresu w pracy i dwójkę małych dzieci w domu. Bardzo pomaga mi mąż, bez niego nie dałabym rady. Szczerze mówiąc, tutaj lekarstwem na wszystko sa tabletki. Długo szukałam lekarza, moje TSH to obecnie 1,2. Nikt nie powiedział mi co wolno jesc, a czego nie wolno jeść przy Hashimoto. O Tobie dowiedziałam sie w ubiegły weekend dzieki stronie Ewy i byłam zaskoczona, ze nie mogę jesc pewnych produktów. Nie mialam pojecia o zwiazku glutenu i Hashi… to chyba mówi wszystko o tym, jak niewielka wiedze mam o mojej chorobie… a przeciwciała idą non stop w gore… zaczynałam od 25 mg… teraz jestem przy 100 mg…

 

Co warto przeczytać, gdzie warto zajrzeć?

Monika

Stronka na Facebooku dla Hashimotek https://www.facebook.com/dlachorychnahashimoto?ref=profile

Informacje dla Hashimotek http://hashimoto.net.pl/

Ela

Mogę jedynie polecić książkę Sandra Cabot i Margaret Jasińska pt. „Leczenie chorób tarczycy”. Opisuje wszystkie choroby tarczycy, metody leczenia i jest tez rozdział odnośnie tego co powinno się jeść a co nie.
Kasia

Pierwszy moj krok w tym tygodniu to kupno ksiazki dr Kharrazian o Hashi, podobno genialna ksiazka: Why do i still have thyroid symptoms when my lab tests are normal. Malymi kroczkami postanowilam wyeliminowac gluten z diety, musze pierwsze poczytac, co mi wolno, a czego nie wolno jesc… gdzie kupowac produkty, itp. Nie mam o tym pojecia! Na fb jest grupa odnosnie Hashi: https://www.facebook.com/groups/1401243640127599/

 

A także:

„Jak żyć z Hashimoto, poradnik dla pacjenta” Armin Heufelder, Leveke Brakebusch. Czy ktoś z Was ma już za sobą lekturę? 🙂



PDF o Hashimoto

źródła:

http://www.medicinenet.com/hashimotos_thyroiditis/

http://www.mp.pl/pacjent/choroby/show.html?id=77782

 http://chomikuj.pl/M-kamyy/Diagnoza/Hashimoto

 

metamorfozy

Metamorfoza Kasi

napisała niedoczynna 20 lipca 2014 0 komentarzy
Poziomka lat 25..
Niedoczynność tarczycy – znany mi od dawna temat. Zmagam sie z nią od 16. roku życia, od tego momentu byłam na rożnych dawkach leku.  Przez bardzo długi okres nikt ze znanych mi wtedy endokrynologów nie potrafił dobrać mi odpowiedniej dawki. Do moich objawów należały problemy z cerę (od strony hormonalnej), drętwienie kończyn górnych i dolnych , uczucie zimna, suche włosy i szorstkie łokcie, obfite miesiączki, senność, problemy z trawieniem..
Zawsze bardzo szczupła i wysoka (174 cm) przybrałam na wadze.. Na przełomie roku 2009 / 2010 nastąpił mój totalny ”przełom” w złym tego słowa znaczeniu. Przestalam jeść rankami-jadłam dopiero po południu i to coraz więcej, więcej i więcej…. czasami nie jadłam nic, kompletnie i nie czułam głodu – wtedy też moja waga podskoczyła do ok 85 kg…w krytycznym momencie dobiłam do 93 kg.
Od tamtego czasu zmieniłam wszystko diametralnie, ćwiczenia, zdrowe odżywianie i przede wszystkim mniej zamartwiania się. Nie ćwiczę ekstremalnie, ćwiczę z Ewą, z Mel B, dużo chodzę bo mam psa, wiec spacery, spacery i jeszcze raz spacery! Ulubione danie – Mozarella, pomidor, ogórek bazylia i zupki : ) Codziennie spożywam od 1000-1500 kcal. Ćwiczę raz dziennie, przynajmniej raz dziennie mam jakąś aktywność.
Obecna waga 72 kg, dawka Euthyroxu 75mg i jestem szczęśliwa! Nadal stawiam sobie cele i pracuje nad swoim zdrowiem i sylwetką…warto:)))
W razie pytań chętnie służę radą pod adresem @: kpaterok@yahoo.com
 kasia-metamorfoza
symptomy

Maseczka na wypadające włosy

napisała niedoczynna 8 lipca 2014 0 komentarzy

Jednym z objawów niedoczynności tarczycy jest wypadanie włosów, „puszenie się”, pozbawienie blasku i osłabienie struktury włosa. Nie martw się, ze wszystkim sobie poradzimy:) Kluczową rolę odgrywa dobranie odpowiedniej dawki leku, ale istnieją również małe rozwiązania, które mogą przybliżyć nas do pożądanych efektów!

Dziś polecam Wam maseczkę odżywiającą cebulki włosów i pobudzającą ich porost. Już po pierwszym stosowaniu odczułam różnicę – włosy nie plączą się i zyskują zdrowszy wygląd. Pomysł podrzucony przez moją mamę i skutecznie stosowany przez nią w młodości:)

Do maseczki potrzebujemy:
2 jajek (a dokładniej samych żółtek)
1 cytryny
1,5 łyżeczki nafty kosmetycznej z olejkiem rycynowym (do zakupienia w aptece, koszt ok. 6 zł)

maseczka-wypadanie-wlosow-1
Mieszamy wszystkie składniki widelcem. Następnie wklepujemy miksturę we włosy (skupiając się szczególnie na skórze głowy) za pomocą wacika kosmetycznego (poproś kogoś o pomoc, jeśli masz bardzo długie włosy). Owiń włosy folią (ciepło zintensyfikuje efekt) i pozostaw na 30 minut. Umyj głowę i dokładnie rozczesz włosy. Powtarzaj zabieg co najmniej raz w tygodniu.

 maseczka-wypadanie-wlosow-2

 

Mniej więcej tak powinna wyglądać gotowa maseczka. Wypróbuj sama i podziel się efektami:)

maseczka-wypadanie-wlosow-3

żywienie

Podstępne goitrogeny

napisała niedoczynna 21 czerwca 2014 1 komentarz
truskawka-hashimoto truskawka-hashimot
                                      
Gdy odwiedziłaś endokrynologa, prawdopodobnie otrzymałaś czarną listę produktów, których „spożycie należy ograniczyć”. Należą do nich m.in. 
  • tofu, soja
  • brukselka, kapusta, brokuły, kalafior, brukiew, rzepa, gorczyca, rzodkiewki, chrzan
  • orzeszki ziemne, orzechy sosny, słodkie ziemniaki, szpinak, gruszki, proso, truskawki, pędy bambusa

 Czy wiesz dlaczego? Te produkty zawierają podstępne goitrogeny — substancje anty-odżywcze, które hamują wchłanianie jodu przez Twój organizm, a w efekcie powodują spowolnienie metabolizmu i tycie. Powinnyśmy unikać goitrogenów podobnie tak jak glutenu.

Jednak wszystkiemu da się zaradzić:) O ile produkty z pierwszej grupy wypada wyeliminować dla naszego dobra, o tyle w drugiej grupie znajdziemy już produkty, które tracą wartości anty-odżywcze jeśli je ugotujemy (pamiętaj tylko, żeby nie łączyć ich z produktami o wysokiej zawartości jodu np. rybami morskimi, gdyż goitrogeny neutralizują ich wartość odżywczą). Trzecia grupa to produkty ze śladową ilością goitrogenów, dlatego nie martw się, możesz po nie sięgać z umiarem:)