konkursy

Mój rok z Ashwagandhą. Konkurs dla niedoczynnych!

napisała niedoczynna 11 lutego 2019 3 komentarze

Niedawno minął mój rok z Ashwagandhą. Z tej okazji postanowiłam przygotować dla Was podsumowanie efektów i zorganizować konkurs wraz z Mother’s Protect. To był rok przełomowych zmian w moich potyczkach z objawami niedoczynności. Zapraszam do lektury i wzięcia udziału w konkursie 🙂

Tarcza obronna przed stresem

Ashwagandha jest adaptogenem, czyli rośliną, która jest nietoksyczna, wspiera odporność na stres i pomaga organizmowi osiągnąć homeostazę (równowagę). Adaptogeny uspokojają nadaktywne układy i jednocześnie wzmacniają pracę układów, które niedomagają. Ashwagandha normalizuje funkcjonowanie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza i stymuluje pracę tarczycy. Właśnie dlatego idealnie sprawdza się u niedoczynnych.

Typowe objawy niedoczynności, których udało mi się pozbyć

Jestem typową przedstawicielką grupy osób, u których niedoczynność pojawiła się wraz z nadmiarem zadań, ambitnymi planami i chronicznym przeciążeniem. Przedłużający się stres, szybujący w górę kortyzol i hiperprolaktynemia to częste towarzystwo niedoczynności, a ja nie jestem tu żadnym wyjątkiem. Tak zwany syndrom SOS niesie za sobą niepokój, wybuchowość i kombo wyczerpania, zmęczenia i osłabienia.

Rok temu czułam się po prostu fatalnie. Miałam za sobą ponad 14 miesięcy bez przespanej nocy — choć moje dziecko nauczyło się już przesypiać noce, ja wciąż nie mogłam zasnąć lub utrzymać snu dłużej niż 2 godziny i obudzić się wypoczęta. Bezsenność i poranki, które wymagały ode mnie nadludzkiej siły, żeby wstać i po prostu wziąć prysznic to był tylko wierzchołek góry lodowej.

Byłam kłębkiem nerwów — martwiłam się o wszystko, o to, że po urlopie macierzyńskim nic mnie nie czeka, o to, że moja córka, odziedziczy po mnie niedoczynność, o to, że nie wiem, co zrobić na obiad 😀 Co najmniej raz w miesiącu obrażałam się na cały świat, pakowałam walizki i chciałam uciekać od partnera. Dziś mogę się z tego śmiać, ale wtedy naprawdę niewiele brakowało, żeby wytrącić mnie z równowagi. Chyba to znacie?

Do tego doszło rozkojarzenie, które bywało niebezpieczne — np. nie pamiętałam, czy wyłączyłam żelazko, wychodząc z domu, gdzie zaparkowałam samochód i czy przypadkiem nie zostawiłam klucza w drzwiach.

I wisienka na torcie — całkowicie utraciłam kontrolę nad wagą — pół roku po porodzie dobiłam do wagi z dnia porodu, chociaż stosowałam wszystkie triki żywieniowe, które wcześniej pozwalały mi utrzymać upragnioną sylwetkę. Niezdrowo zazdrościłam koleżankom, które gubiły kilogramy od karmienia, ja miałam wrażenie, że tylko puchnę w nieskończoność… Na wizycie u dietetyka usłyszałam, że mój wiek metaboliczny dobija 40-stki. To był moment, kiedy w moje ręce wpadła książka dr Izabeli Wentz i pierwszy raz przeczytałam o adaptogenach.

Dzięki, Ashwagandho!

Stosuję Ashwagandhę od roku, robię jednak przerwy. Po 3 miesiącach stosowania odstawiam Ashwę na miesiąc, aby dać receptorom odpocząć i później znów do niej wracam. Tak jak pisałam Wam na początku mojej przygody z ashwą, pierwsze efekty zaczęły pojawiać się u mnie po 9 dniach stosowania.

Przez rok przeszłam prawdziwą życiową rewolucję 🙂 Ashwagandha stymuluje moją tarczycę do pracy i zastępuje mi metforminę (po ciąży pojawiła się u mnie insulinooporność) – od lipca nie przyjmuję już hormonu za namową endokrynologa.

Uwaga! Nie każdy z nas będzie mógł odstawić hormon i absolutnie nie próbuj tego robić na własną rękę. Aby sprawdzić, czy jest na to szansa, zrób badania antytpo, antytg, trójki tarczycowej oraz wybierz się do endokrynologa z powołania, który wykona badanie usg i wykluczy stan zapalny, który dyskwalifikuje do odstawienia hormonu. 

Jeśli przyjmujesz hormon i nie wpadasz w nadczynność tarczycy, Ashwagandha będzie stanowić wsparcie i pomoże poprawić konwersję ft4 do ft3.

A oto lista zmian, które u siebie zaobserwowałam:

  • Dzięki Ashwagandzie zaczęłam w końcu spać. Zasypiam w 20 minut i sen znów przynosi mi regenerację.
  • Rano wstaję pełna energii, zaczynam pracę o 7 i właśnie wtedy jestem najbardziej skupiona!
  • Regeneracja i pożegnanie mgły mózgowej ułatwiły mi podjęcie ważnej życiowej decyzji —  założyłam własny biznes. Jako tłumacz tekstów kreatywnych muszę być w pełni skoncentrowana i często wykonuję twórcze zadania — jeszcze rok temu trudno mi było skupić się podczas czytania (pewnie wiesz o co chodzi, gdy po raz trzeci czytasz ten sam akapit…)
  • Uspokoiłam się, kontroluję emocje, znów uwielbiam planować i organizować 🙂
  • Libido skoczyło do góry!
  • Ashwagandha wspiera spalanie tkanki tłuszczowej i wzrost masy mięśniowej – mi udało się ją rozbudować w tym czasie o 10% bez hiperwysiłku na siłowni:) I wreszcie waga spada!
  • Widzę znaczną poprawę odporności, rzadko choruję.  Odkąd stosuję ashwagandhę, ani razu nie musiałam zażywać antybiotyku.

Konkurs „Ashwagandha, najlepszy adaptogen dla niedoczynnych”

Z okazji rocznicy mojej przygody z Ashwagandhą wraz z Mother’s Protect organizujemy dla Was konkurs , w którym możecie wygrać aż trzymiesięczny zapas ashwy! Do dzieła 🙂

Zadanie konkursowe:

Wyobraź sobie, że rozmawiasz z niedoczynnym, który jeszcze nigdy nie słyszał o ashwagandzie. Jak opiszesz jej działanie?  

Odpowiedź zamieść w komentarzu pod postem konkursowym na Facebooku lub Instagramie. Nagrodzimy odpowiedzi, które najbardziej do nas przemówią 🙂

Nagrody:

Nagroda główna – I miejsce – 3-miesięczny zapas Ashwagandhy Mother’s Protect

II miejsce – 2-miesięczny zapas Ashwagandhy Mother’s Protect

III miejsce – miesięczny zapas Ashwagandhy Mother’s Protect

Konkurs trwa od 12 do 20 lutego 2019 roku. Wyniki ogłosimy na Facebooku Aktywnie niedoczynna 21 lutego o godzinie 21. Powodzenia!

Zapoznaj się z regulaminem Konkursu „Ashwagandha, najlepszy adaptogen dla Niedoczynnych”

Na kod NIEDOCZYNNA10 uzyskasz 10% rabatu i darmową przesyłkę przy zakupie Ashwagandhy i innych adaptogenów Mother’s Protect. Tutaj możesz dokonać zakupu.

Przeczytaj o moich pierwszych wrażeniach po stosowaniu Ashwagandhy >> Artykuł „Ashwagandha. Co potrafi najlepszy adaptogen dla osób z niedoczynnością tarczycy?

Chcesz dowiedzieć się więcej o adaptogenach? >> Artykuł „Adaptogeny. Lecznicza moc natury”

Przeczytaj

3 komentarze

Ewelina 26 lutego 2019 z 14 h 14 min

Mam i ja! Po przeczytaniu Twoich postów na temat ashwagandhy postanowiłam spróbować tej od Mother’s Protect i właśnie dotarła Cieszę się ogromnie bo mam wszystkie wymienione objawy niedoczynności i liczę, że cośsię zmieni.

Odpowiedz
magda 5 marca 2019 z 19 h 57 min

jak stosujesz adaptagen? biorę na czczo eutyrox, i piszą żeby brać ją dopiero po 3 godzinach od leku na czczo, też tak robisz?

Odpowiedz
Ania 13 marca 2019 z 9 h 22 min

Cześć 🙂
Ja już nie wyobrażam sobie życia bez adaptogenów, ale zauważyłam, że z serii Mother’s protect najbardziej działa na mnie Czarodziej. Fajnie, że udostępniasz kod rabatowy. Wykorzystam przy kolejnych zakupach 🙂

Odpowiedz

Podziel się opinią!